Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: ZAKSA jedzie do Belgii po zwycięstwo

Liga Mistrzów: ZAKSA jedzie do Belgii po zwycięstwo

fot. archiwum

Po trudnym, ale zwycięskim starciu z Noliko Maaseik, kędzierzynianie musieli w PlusLidze uznać wyższość Delecty Bydgoszcz. ZAKSA nie może zbyt długo rozpamiętywać porażki, ponieważ jutro w Belgii czeka ją rewanżowy mecz z ekipą Brechta Van Kerckhove.

Zarówno zespół Noliko, jak i ZAKSY swoje ostatnie ligowe spotkania kończył w trzech setach, z tą tylko różnicą, że Belgowie swój mecz wygrali 3:0, a kędzierzynianie w takim samym stosunku ulegli. Siatkarze z Maaseik w meczu 15. kolejki ligi belgijskiej ograli na wyjeździe team Macieja Kusaja – Argex Duvel Puurs. Kevin Klinkenberg i jego koledzy nie mieli większych problemów z pokonaniem zajmującego piątą lokatę Argexu, pozwalając rywalom na zdobycie odpowiednio 16, 17 i 20 oczek. Dzięki wygranej siatkarze Noliko utrzymali pozycję lidera krajowych rozgrywek i wciąż mają jednopunktową przewagę nad najgroźniejszymi rywalami z Roeselare. Mniej powodów do radości ma za to kędzierzyńska ZAKSA, która po trzech odsłonach musiała uznać wyższość Delecty Bydgoszcz. – W naszych głowach cały czas siedzi rewanżowy mecz z Noliko i teraz to jest dla nas najważniejsze – tłumaczył swój zespół Daniel Castellani. Oprócz straconych punktów, ZAKSA straciła również pierwsze miejsce w tabeli PlusLigi i obecnie okupuje drugą lokatę ze stratą dwóch oczek do bydgoszczan.

W pierwszym spotkaniu fazy Play-off 12 Belgowie słabo zaprezentowali się w przegranym 16:25 pierwszym secie, ale później z piłki na piłkę grali coraz lepiej. Choć gospodarze zwyciężyli 3:0, to wygrane do 27 i 25 pokazały, że graczy z Maaseik na pewno nie można lekceważyć. Znakomicie spisujący się w ataku Łotysz Hermans Egleskalns oraz Kameruńczyk Nathan Wounembaina napsuli wiele krwi siatkarzom z Kędzierzyna-Koźla i również w rewanżu na tę dwójkę należy zwrócić szczególną uwagę. Poza często punktującą parą skrzydłowych na wyróżnienie zasługuje jakość belgijskiej obrony i bloku, które jednak nie wystarczyły na wygranie nawet jednej partii. – Teraz wiemy, że na ZAKSĘ oprócz dobrego bloku i obrony potrzeba czegoś jeszcze i w Maaseik postaramy się pokazać lepiej także w innych elementach. ZAKSA to mocny zespół, ale uważam, że my też mamy dobrą ekipę i w rewanżu wcale nie stoimy na straconej pozycji – mówił po porażce środkowy Noliko, Simon Van de Voorde. W szeregach ZAKSY gra oparta była na przyjmującym Felipe Fontelesie oraz atakującym Antoninie Rouzier, a dużego wsparcia udzielili im środkowi – Jurij Gladyr oraz Łukasz Wiśniewski. Dwaj pierwsi zdobyli w meczu łącznie 32 punkty, natomiast Wiśniewski i Gladyr dołożyli ich 17. – Nasi środkowi zagrali dobre zawody. Jednak skuteczność indywidualna to nie jest wszystko. Siatkówka to gra zespołowa – przyznał drugi trener ZAKSY, Sebastian Świderski. Wagę zespołowości podkreślił również Rouzier. – Nikt z nas nie jest robotem i zespołowość jest niezbędna. Potrzebujemy tego, bo nie jesteśmy najlepszą drużyną na świecie, której nie da się pokonać – uznał Francuz.

Siatkarze Brechta Van Kerckhove to na pewno solidny rywal, ale nie jest to zapora nie do przejścia. W Lotto Dome w Maaseik wiceliderów PlusLigi czeka trudne zadanie, ale wydaje się, że jeśli filary drużyny zagrają na swoim normalnym, wysokim poziomie, to o korzystny rezultat nie powinno być aż tak trudno. O tym, czy ZAKSA zdoła awansować do kolejnej fazy rozgrywek, dowiemy się jutro. Początek spotkania w Belgii planowany jest na godzinę 20:30.



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved