Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Milena Rosner: Mamy inny cykl przygotowań

Milena Rosner: Mamy inny cykl przygotowań

fot. Cezary Makarewicz

- W ciągu całego tygodnia mamy inny cykl przygotowań - więcej ćwiczeń z piłką, silniejszy nacisk na dyscyplinę i egzekwowanie założeń taktycznych - o przyczynach lepszej formy Impelu Wrocław w ostatnich tygodniach mówi przyjmująca zespołu, Milena Rosner.

Po takim meczu szczególnie szkoda dwóch minimalnie przegranych końcówek setów…

Milena Rosner:Jeszcze jak. Zabrakło nam trochę szczęścia w tych ostatnich piłkach. Od stanu 20:24 byłyśmy w stanie dwukrotnie odrobić straty naszą dobrą grą i naszymi akcjami, a nie jakimiś prostymi błędami rywalek. Szkoda, że ostatnie punkty każdego z tych setów straciłyśmy po naszych prostych pomyłkach i nieporozumieniach.

Szczególnie w trzecim secie ostatnią piłkę Maja Ognjenović rozegrała na drugą linię i nikogo w tym miejscu nie było do ataku.



Zdarzyło nam się takie proste nieporozumienie. Myślę, że musimy jeszcze ciężko pracować nad koncentracją w tych ostatnich, kluczowych piłkach. Niestety, dziś przeciwnik w końcówce zdobywał punkty po naszych błędach i perfekcyjnie wykorzystał nasze braki, zwłaszcza świetnie prezentując się w kontrataku.

Może potrzebujecie więcej treningów dotyczących rozwiązywania kluczowych akcji meczu?

Już teraz przeprowadzamy dużo takich ćwiczeń. Ale zawsze trening będzie tylko treningiem, a mecz to zupełnie inna historia. Tutaj dochodzą nerwy, dodatkowe ciśnienie i czasami wypracowane zachowania niekoniecznie muszą się sprawdzić. W naszej obecnej sytuacji, gdy niedawno doszła do nas nowa rozgrywająca, każdy kolejny mecz jest tak naprawdę świetnym treningiem, głównie pod względem zgrania.

Mimo wszystko po tak wyrównanym pojedynku z liderem ORLEN Ligi możecie chyba być zadowolone ze swojej postawy? Jeszcze ponad miesiąc temu nikt nie przypuszczałby, że będziecie w stanie nawiązać walkę z zespołem z Muszyny.

Każda porażka powoduje, że pozostaje smutek i niedosyt. Ale na pewno po takim meczu łatwiej będzie nam przystąpić do kolejnego spotkania, niż gdybyśmy z Muszynianką w każdym secie przegrały do 10. Wykonałyśmy dzisiaj dużą pracę, to był kolejny krok na drodze do poprawy naszej formy i wyników. Wierzę, że dzięki temu w kolejnym pojedynku z Dąbrową będziemy grały z pozytywniejszym nastawieniem i w pełne wiary na osiągnięcie korzystnego rezultatu.

Czym ten mecz z Muszyną różnił się od pojedynku sprzed tygodnia przeciwko sopociankom? Tam na parkiecie mistrza Polski odniosłyście gładkie zwycięstwo.

– Przede wszystkim siłą rywala. Muszyna różni się od Sopotu, głównie pod względem większej liczby indywidualności w zespole, a w konsekwencji ma więcej możliwości na ataku. Gdziekolwiek rozgrywająca nie pośle piłki, to tam jest znakomita siatkarka, która może skończyć każdą akcję. W Sopocie, przynajmniej w meczu z nami, tego gospodyniom brakowało.

Wy też zagrałyście dzisiaj słabiej niż w pojedynku z Sopotem?

– Moim zdaniem zagrałyśmy nawet lepiej niż w Sopocie, ale to nie wystarczyło na tak dysponowaną Muszynę.

Od niedawna pracujecie z nowym trenerem i gołym okiem widać poprawę waszej gry. Co takiego uległo zmianie, że w tak krótkim czasie jesteście właściwie inną drużyną?

W ciągu całego tygodnia mamy inny cykl przygotowań – więcej ćwiczeń z piłką, więcej techniki, silniejszy nacisk na dyscyplinę i egzekwowanie założeń taktycznych. Zmienił się też trening siłowy, trener wprowadził inne obciążenia i jak widać, wszystkie te zmiany, póki co, dają pozytywne rezultaty.

Trener Aleksandersen założył sobie osiągnięcie jakiegoś konkretnego miejsca na koniec rundy zasadniczej?

– Nie, w każdym meczu gramy o zwycięstwo i zobaczymy na ile to wystarczy. Nie wszystko już zależy od nas, ważne są wyniki spotkań innych zespołów. Poza tym do końca rundy zostało tak mało czasu, że nie ma sensu zakładać sobie jakiegoś konkretnego miejsca. Musimy skupić się na walce o jak najlepsze wyniki i lokatę, a wszystkie siły skierować na fazę play-off.

Czy twoim zdaniem medal, o którym mówiło się przed sezonem, jest, biorąc pod uwagę ostatnie zmiany w waszym zespole, w ogóle realnym celem czy jednak musicie te marzenia odłożyć na następny rok?

– Ja, podobnie jak mam nadzieję reszta dziewczyn, wierzę w to, że jest to cel realny. Musimy być pewne siebie – ostatnie mecze podniosły nas na duchu i pozwoliły nam znów uwierzyć w swoje możliwości. W play-off wiele może się wydarzyć. Będzie trudniej, niż gdybyśmy lepiej zagrały rundę zasadniczą, ale nie stoimy wcale na straconej pozycji. Jeśli dobrze przygotujemy się do tych spotkań, to możemy osiągnąć sukces. A czy rzeczywiście tak się stanie i czy koniec tego trudnego sezonu będzie dla nas udany? Przekonamy się za jakiś czas.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved