Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: MKS Będzin z długo wyczekiwanym zwycięstwem

I liga M: MKS Będzin z długo wyczekiwanym zwycięstwem

fot. archiwum

MKS Banimex Będzin przerwał złą passę pięciu porażek z rzędu, pokonując AZS Stal Nysę 3:1 w łagiskiej hali. Tym samym MKS traci tylko punkt do trzeciego miejsca, a AZS ma tyle samo przewagi nad zespołem z dziewiątej pozycji.

Początek pierwszej odsłony meczu był wyrównany, zespoły zdobywały punkty na zmianę bez żadnych niewymuszonych błędów. Dopiero gdy błąd w ataku zrobił Piotr Łuka,o przerwę od razu poprosił Jarosław Stancelewski (12:9). Po niej przewaga będzinian powiększyła się jeszcze bardziej (16:10), po bloku Mateusza Przybyły i dwóch kontrach Marcina Kantora. Goście szybko część strat odrobili po błędach w ataku MKS-u, a w końcówce seta doprowadzili nawet do remisu 20:20. AZS stracił jednak siłę ognia, co wykorzystał Damian Zborowski oraz Bartłomiej Soroka, kończąc piłki z kontry.

Drugi set wyśmienicie rozpoczęli goście z Nysy, ponieważ prowadzili 7:2. Po przerwie dla Rafała Legienia, jego drużyna powoli odrabiała straty i po bloku Mateusza Sacharewicza na Łukaszu Karpiewskim było już 7:9. Kolejna taka sama akcja zdarzyła się na 17:18, po czym grający trener Nysy ponownie wziął czas. Po nim kibice oglądali chyba najdłuższą wymianę meczu, którą autowym atakiem zakończył Karpiewski, ale już w kolejnej akcji najczęściej punktujący gracz AZS-u zrehabilitował się. W międzyczasie na boisku pojawili się trener Stali Jarosław Stancelewski i Grzegorz Wójtowicz. Ten drugi od początku był bardzo aktywny i to jego blok na Karpiewskim dał remis na 22:22, a potem asa serwisowego zaliczył jeszcze Zborowski. Będzin miał dwie piłki setowe, ale goście wybronili się i po punktowej zagrywce Stancelewskiego sami mieli jedną okazję do wygrania seta. MKS Banimex wygrał tego zaciętego seta 32:30 po ataku Damiana Zborowskiego.

W trzecim secie na boisku pozostał Stancelewski, a drużyną z ławki kierował natomiast drugi grający trener Piotr Łuka, który już w pierwszej partii doznał urazu. Scenariusz seta był identyczny co w drugim, bo również Nysa prowadziła 7:2, po zagrywce Szymona Piórkowskiego. Z biegiem czasu przewaga gości wzrosła, a MKS nie mógł znaleźć recepty jak skutecznie zaatakować (5:13). Rafał Legień widząc, że jego siatkarze nie radzą sobie, postanowił zmienić prawie cały skład wyjściowy. Początkowo niewiele to dało, ponieważ AZS prowadził już 20:12. Pewnie siatkarze myśleli o kolejnym secie, bo stracili dużą przewagę i po punktowej zagrywce Zarankiewicza na 20:23, trener AZS-u wziął przerwę na uspokojenie swoich kolegów. Zwycięstwo w secie dali im sami gospodarze po błędach własnych.



W secie czwartym powrócił wyjściowy skład MKS-u, oprócz Soroki, którego zastąpił Wójtowicz, i szybko uzyskał on przewagę 7:1, lecz tak jak łatwo przyszło zdobywanie punktów, tak szybko je stracił. Do remisu 8:8 doprowadził Łukasz Karpiewski, najpierw kończąc kontry, a następnie zdobywając dwa punkty bezpośrednio z pola serwisowego. W tym elemencie nie gorsi byli również zawodnicy z Będzina, najpierw Wójtowicz, a potem Przybyła nękali mocną zagrywką gości, przez co nie mogli wyprowadzić skutecznego ataku (18:9). Do końca seta zawodnicy z Nysy nie zdobyli żadnego punktu z własnej akcji i przegrali go 14:25.

MKS Banimex Będzin – AZS Stal Nysa 3:1
(25:21, 32:30, 20:25, 25:14)

Składy zespołów:

MKS Banimex Będzin: Kantor (11), M. Syguła, Sacharewicz (10), Przybyła (12), Soroka (4), Zborowski (23), Głód (libero) oraz Zarankiewicz (6), Tomczyk i D. Syguła i Wójtowicz (9)

AZS Stal Nysa: Jarząbski (9), Nożewski (3), Pietkiewicz (10), Łuka, Karpiewski (21), Biernat (4), Andrzejewski (libero) oraz Piórkowski (10), Kęsicki i Stancelewski (4)

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved