Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Patryk Skup: Michał Łasko pokazał swoją klasę

Patryk Skup: Michał Łasko pokazał swoją klasę

fot. Cezary Makarewicz

Indykpol AZS Olsztyn nie zdobył żadnego punktu w spotkaniu z Jastrzębskim Węglem, co znacznie oddaliło jego szansę na awans do fazy play-off. Patryk Skup wciąż jednak wierzy, że jego drużyna jest w stanie znaleźć się w premiowanej ósemce.

Był to dobry mecz w waszym wykonaniu, ale jednak nie udało się ugrać żadnych punktów. W czym upatrujesz przyczyn dzisiejszej porażki?

Patryk Skup: – Myślę, że mecz mógł podobać się kibicom, a w szczególności set pierwszy i trzeci, którego udało nam się wygrać. Przed chwilą zerknąłem w statystki i niestety zagrywka była dziś naszą najsłabszą strony. Oddaliśmy w tym elemencie aż 22 punkty przeciwnikom, a zaserwowaliśmy zaledwie dwa asy. To chyba była dziś główna przyczyna tego, że nie udało nam się ugrać choćby jednego punktu.

Zagrywka już od pewnego czasu nie jest waszą najmocniejszą stroną…



Na treningach zagrywka wygląda bardzo dobrze, więc trudno mi jest powiedzieć, dlaczego w meczu jest inaczej. Mamy nawet taki trening, w którym posyłamy piłkę z pełnym ryzykiem i bardzo często taki serwis się udaje. W meczu jest też tak, że po serii zepsutych zagrywek, kolejny zawodnik musi po prostu wprowadzić piłkę do gry, ale tak aby nie zepsuć, a taka zagrywka raczej nie robi szkód wśród rywali, a pozwala mu na złapanie pewnego rytmu gry.

Niewątpliwie bardzo ważny dla układu meczu był pierwszy set. Gdyby udało się go wygrać, z pewnością mielibyście teraz kolejne punkty na swoim koncie.

To był prawdziwy set walki i myślę, że gdybyśmy go wygrali, to zawodnicy Jastrzębskiego Węgla nie byliby już tacy pewni w swoich poczynaniach na boisku. Niestety, to nam się nie udało, a prawdą jest, że to oni zagrali lepiej w końcówce. Później poszli za ciosem i trochę nas roznieśli w drugiej partii, ale na szczęście obudziliśmy się w kolejnej i byliśmy w stanie wygrać tę trzecią odsłonę. Przez większą część czwartego seta prowadziliśmy, ale niestety nie udało nam się go wygrać.

W czwartym secie mieliście dość sporą przewagę i nagle coś przestało funkcjonować w waszej grze. Co właściwie stało się w tej partii?

W końcówce tego seta klasę pokazał Michał Łasko, który nie tylko skutecznie atakował, ale również posyłał bardzo mocne zagrywki. Poza tym jego koledzy zaczęli bardzo dobrze bronić ataki, spadła nasza skuteczność i chyba dlatego ten set został przegrany. Nie można zapomnieć o kolejnej pomyłce sędziego w końcówce, to jest najwyższa liga i nie można popełniać takich błędów.

Za dwa tygodnie chyba najważniejszy mecz w tym sezonie. Jeśli pokonacie Trefl Gdańsk, to wciąż liczycie się w walce o fazę play-off, jeśli przegracie, to już chyba nic nie da się zrobić…

Jednym słowem – musimy ten mecz wygrać. Trefl wygrał z Politechniką, co nie jest nam na rękę, bo znów odskoczył na kilka punktów. Jeśli chcemy walczyć jeszcze o ósemkę, to musimy zrobić wszystko, aby pokonać Trefla, najlepiej za trzy oczka. Czeka nas później jeszcze mecz z Delectą i w tym meczu również musielibyśmy ugrać jakieś punkty.

Paradoksalne jest to, że lepiej wam gra się z zespołami z wyższej „półki” niż z teoretycznie słabszymi przeciwnikami.

Tak to właśnie wygląda w tym sezonie. Rzeczywiście jakoś lepiej wychodzi nam gra z rywalami teoretycznie mocniejszymi. Pokonaliśmy ZAKSĘ, a mecz w Warszawie niestety kompletnie nam nie wyszedł. Mogę nawet powiedzieć, że czuję się tak, jakby wcale się nie odbył, bo zagraliśmy tam chyba najsłabszy mecz. Mam nadzieję, że na najbliższe dwa spotkania utrzymamy przynajmniej poziom z dzisiejszego meczu, nie wliczając oczywiście tych zepsutych zagrywek. Grając na takim poziomie, na pewno mamy szansę wygrać z Treflem Gdańsk i powalczyć z Delectą Bydgoszcz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved