Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Trzy punkty jadą do Muszyny

ORLEN Liga: Trzy punkty jadą do Muszyny

fot. Bogusław Krośkiewicz

Niezwykle zacięte widowisko obejrzeli kibice we Wrocławiu. Impel dzielnie walczył z wicemistrzyniami Polski, ale ostatecznie musiał uznać ich wyższość. Muszynianka wygrała 3:1 i dopisała trzy cenne punkty do swojego dorobku.

Dzisiejsze spotkanie było prawdziwym sprawdzianem dla ekipy Impelu Wrocław – do stolicy województwa dolnośląskiego zawitał bowiem lider ORLEN Ligi, Muszynianka Muszyna, drużyna, która zwyciężyła sześć ostatnich konfrontacji pod rząd. Mecz rozpoczął się od lepszej gry gospodyń, które dzięki dobrej grze na siatce szybko wyszły na trzypunktowe prowadzenie (6:3). Siatkarki z Muszyny zdołały jednak nieco zmniejszyć stratę do rywalek i tym samym na pierwszej przerwie technicznej widniał wynik 8:6 dla Impelu. Po powrocie na plac gry kibice zgromadzeni w hali Orbita mogli obserwować grę punkt za punkt – prowadzenie cały czas należało do podopiecznych Tore Aleksandersena. Po skutecznym bloku Vesny Djurisic na Serenie Valentinie i udanej kiwce Mai Ognjenovic trener Bogdan Serwiński poprosił o czas dla swojego zespołu (14:10). Przerwa nie przyniosła wymiernego rezultatu – Impel Wrocław tuż przed decydującą fazą seta powiększył swoją przewagę (19:14). Korzystając z wysokiego prowadzenia, Maja Ognjenovic coraz odważniej stawiała na grę kombinacyjną, a w ataku na słowa uznania zasługuje szczególnie MVP poprzedniego spotkaniu Impelu – Katarzyna Konieczna. Wicemistrzynie Polski nie były w stanie nawiązać w tym secie wyrównanej walki ze świetnie grającymi wrocławiankami i tym samym musiały uznać wyższość rywalek, przegrywając 18:25. Patrząc na statystki po pierwszym secie, od razu widać, że kluczem do zwycięstwa siatkarek z Wrocławia było świetne przyjęcie (ponad 90%, w tym ponad 30% bardzo dobrego).

Drugą partię w pierwszej szóstce przyjezdnych rozpoczęła Helene Rousseaux, która zastąpiła Kingę Kasprzak. Ku niezadowoleniu miejscowych kibiców, początek seta nie ułożył się po ich myśli – Impel Wrocław stracił punkty po własnych błędach i na pierwszej przerwie technicznej zameldował się z czteropunktową stratą do rywalek (4:8). Podopieczne Bogdana Serwińskiego zdawały się coraz bardziej łapać swój rytm gry, kiedy do słowa ponownie doszedł Impel. Skuteczny blok Makare Wilson, a do tego dwa ataki Katarzyny Koniecznej sprawiły, że na tablicy widniało już tylko dwupunktowe prowadzenie ekipy z Muszyny (10:8). „Kobieta zmienną jest” – i podobnie można by powiedzieć o siatkówce kobiecej – w kolejnych akcjach inicjatywę przejęły wicemistrzynie Polski i przy stanie 13:9 dla Muszynianki o czas poprosił Tore Aleksandersen. Norweski szkoleniowiec nie poprzestał tylko na tym – chcąc odmienić obraz gry swojego zespołu, desygnował do gry Patrycję Polak, która zastąpiła Milenę Rosner. Po powrocie na plac gry z drugiej przerwy technicznej aktualne liderki ORLEN Ligi kontynuowały dobrą grę, powiększając tym samym swoją przewagę aż do dziewięciu oczek (20:11). Na ogromne słowa uznania zasługuje Anna Werblińska, która praktycznie każdą posłaną do niej piłkę zamieniała w punkt. Duża strata punktowa okazała się barierą nie do przejścia i Tore Aleksandersen przegrał swojego pierwszego seta w polskiej lidze (15:25). Muszynianki w drugiej partii zaprezentowały się bardzo dobrze w ataku – w tym elemencie zdobyły aż siedemnaście punktów.

Bardzo wyrównany początek trzeciej partii zwiastował jeszcze sporą dawkę emocji w tym spotkaniu. Na pierwszej przerwie technicznej minimalne lepsze były przyjezdne (7:8). Skuteczny blok kapitan wrocławianek pozwolił zawodniczkom z Dolnego Śląska wyjść na dwupunktowe prowadzenie (12:10). Na „półmetku” trzeciej odsłony meczu wciąż ciężko było jednoznacznie wskazać drużynę dominującą, a obie ekipy fragmenty dobrej gry przeplatały z momentami pełnymi własnych, niewymuszonych błędów. Udany atak Makare Wilson pozwolił gospodyniom utrzymać przewagę na drugiej przerwie technicznej (16:14). Kolejne dwie akcje należały do ekipy z Muszyny, która tym samym doprowadziła do remisu (16:16) – losy seta miały zatem rozstrzygnąć się w końcówce. Skuteczny blok przyjezdnych, błąd Djurisic w ataku i Rosner w przyjęciu zmusiły norweskiego szkoleniowca do poproszenia o czas dla swojego zespołu (17:19). W kolejnych akcjach drużyny grały punkt za punkt i dopiero udany atak Popovic pozwolił przełamać tą serię – do tego skuteczny blok na Milenie Rosner i zawodniczki Bogdana Serwińskiego wyszły na czteropunktowe prowadzenie (23:19). Wydawało się, że zwycięstwo w tym secie jest już przesądzone, jednak ekipa Impelu Wrocław nie zamierzała tak tanio sprzedawać skóry – skuteczne ataki Patrycji Polak i Katarzyny Koniecznej oraz pomyłka Anny Werblińskiej w tym elemencie sprawiły, że na tablicy pojawił się remis (24:24) i wynik seta znów był sprawą otwartą. Ostatnie akcje były popisem w ataku Katarzyny Koniecznej, która fenomenalnie kończyła wszystkie posłane do niej piłki. Blok Anny Werblińskiej na Vesnie Djurisić i skuteczny atak Sanji Popović zapewniły ekipie z Muszyny zwycięstwo w tej partii. Wicemistrzynie Polski wygrały 29:27.



Norweski szkoleniowiec piątej ekipy poprzedniego sezonu zdecydował się na pewne przetasowania w składzie – na pozycji atakującej zagrała bowiem Patrycja Polak, a na przyjęciu wystąpił duet Konieczna – Pyziołek. Przegrana w trzeciej partii wyraźnie odbiła się na postawie gospodyń w kolejnym secie. Bardzo słaby początek wykonaniu wrocławianek sprawił, iż ich rywalki szybko wyszły na czteropunktowe prowadzenie (6:2) i o czas poprosił Tore Aleksandersen. Impel Wrocław potrzebował nieco czasu, aby odrobić stratę z początku seta – as serwisowy Patrycji Polak pozwolił jednak gospodyniom zmniejszyć stratę do jednego oczka (11:12). W kolejnej akcji na blok wrocławianek nadziała się Anna Werblińska i na tablicy pojawiła się równowaga (12:12). Druga przerwa techniczna należała do aktualnych liderek ORLEN Ligi, które prowadziły minimalnie (16:15) po skutecznym ataku Katarzyny Gajgał-Anioł. Po powrocie na plac gry atomowym atakiem popisała się Kinga Kasprzak, natomiast po drugiej stronie siatki błąd popełniła Katarzyna Konieczna i tym samym Muszynianka powiększyła swoją przewagę do trzech punktów (18:15). Pomimo ogromnych wysiłków gospodyń w decydującej fazie czwartego seta na tablicy wciąż widniało prowadzenie przyjezdnych (21:18). W samej końcówce Impel Wrocław podjął jeszcze jedną próbę walki o wynik. As serwisowy Djurisic pozwolił zmniejszyć stratę do jednego punktu (23:24), a kiedy w kolejnej akcji zatrzymana została Werblińska, „wszystko zaczęło się od nowa”. W końcówce więcej zimnej krwi zachowały jednak przyjezdne, które zwyciężyły 28:26.

MVP spotkania wybrana została Anna Werblińska.

Impel Wrocław – Muszynianka Muszyna 1:3
(25:18, 15:25, 27:29, 26:28)

Składy zespołów:
Impel: Konieczna (14), Wilson (16), Pyziołek (9), Rosner (7), Djurisić (15), Ognjenović (4), Medyńska (libero) oraz Polak (4)
Muszynianka: Werblińska (22), Bednarek-Kasza (10), Popović (19), Kasprzak (1), Serena (5), Gajgał-Anioł (15), Maj (libero) oraz Rousseaux (6) i Jagieło

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved