Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Silesia Volley zrewanżowała się wiślaczkom

I liga K: Silesia Volley zrewanżowała się wiślaczkom

fot. Silesia Volley

Siatkarki Silesii Volley zrewanżowały się wiślaczkom za porażkę z Mysłowic w pierwszej rundzie sezonu zasadniczego. Pomimo zwycięstwa Ślązaczki wciąż znajdują się na 3. pozycji w tabeli, krakowianki spadły na 6. miejsce.

Kłopoty w zespole z Krakowa zaczęły się już kilka dni temu. Problemy zdrowotne wiślaczek sprawiły, że Marcin Wojtowicz w spotkaniu z Silesią Volley I MOSiR Mysłowice/Chorzów nie mógł skorzystać m.in. z dwóch podstawowych zawodniczek – Sandry Biernatek i Dominiki Nowakowskiej. Pierwsza z nich co prawda rozgrzewała się przed meczem, ale spotkanie obejrzała z kwadratu dla rezerwowych. Z kolei druga ma skręcony staw skokowy. Pomimo okrojonego składu krakowianki do meczu przystąpiły bardzo ambitnie, odskakując rywalkom na pięć punktów. Kiedy wydawało się, że przy stanie 23:17 podopieczne trenera Wojtowicza seta mają w kieszeni, wówczas niespodziewanie dla nich zaczęły się schody. Silesianki zbliżyły się na 20:23, a gdy przy Reymonta zrobiło się 24:23, temperatura na boisku sięgała zenitu. Wynik seta atakiem ze środka ustaliła Karolina Surma (25:23).

Mocny finisz Ślązaczek z partii numer jeden przeniósł się na początek drugiego seta. W nim siatkarki Sebastiana Michalaka prowadziły 6:2, jednak chwila rozprężenia i w hali Wisły był remis 7:7. Przyjezdnym co prawda udało się ponownie odskoczyć na dwa oczka, ale w końcówce seta zrobiło się bardzo nerwowo. Silesia Volley prowadziła 21:20, a po chwili to miejscowe miały o jeden punkt więcej (23:22), a o czas poprosił trener Michalak. Przy stanie 23:23 w polu serwisowym stanęła Dominika Najmrocka, która dzięki dwóm asom serwisowym zakończyła drugą odsłonę meczu.

Trzeci set nie miał długiej historii. Silesianki, podobnie jak w drugiej partii, rozpoczęły seta od stanu 6:2. Miejscowe zbliżyły się na dwa oczka, a po kontrze Magdaleny Jagodzińskiej traciły do rywalek tylko punkt (13:14), jednak gdy na zagrywce stanęła Sylwia Andrysiak, zespół gości odskoczył na 21:13. Przy stanie 24:15 piłkę setową wykorzystała Barbara Susek.



W czwartą partię lepiej weszły gospodynie, które szybko wypracowały pięciopunktową zaliczkę (6:1). Po skutecznej zagrywce Ksymeny Wysockiej mysłowicko-chorzowska ekipa zbliżyła się na 10:11, na pierwsze prowadzenie w tym secie wyszła po asie serwisowym Andrysika (16:15). Silesianki odskoczyły na 23:20, a pierwszą piłkę meczową zakończyła atakująca Silesii Volley, Barbara Susek. Cieszą trzy punkty zdobyte na trudnym terenie w Krakowie, tym bardziej że zostały one zdobyte po trudnym boju. Mecz mógł się podobać. Oba zespoły poprzez spektakularne obrony oraz walkę punkt za punkt dostarczyły kibicom wielu emocji – powiedział po meczu trener Silesii Volley, Sebastian Michalak. – Dla mnie jako trenera dodatkowym powodem do zadowolenia jest fakt, że drużyna poza krótkim fragmentem czwartego seta była cały czas maksymalnie skoncentrowana. To cieszy, bo na wczorajszym treningu było zupełnie inaczej, dziewczyny były wyraźnie rozkojarzone – dodał trener silesianek.

AGH Galeco Wisła Kraków – Silesia Volley I Mysłowice/Chorzów 1:3
(25:23, 23:25, 15:25, 21:25)

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved