Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Grzegorz Słaby: Chcemy zapewnić sobie pierwszą lokatę w lidze

Grzegorz Słaby: Chcemy zapewnić sobie pierwszą lokatę w lidze

fot. archiwum

Drużyna TKS Tychy w nowym roku odniosła ważną, aczkolwiek szybką wygraną 3:0 i pewnie lideruje grupie drugiej II ligi mężczyzn. - Cały czas musimy uważać na to, aby nie poddać się takiej mentalnej pułapce - mówi szkoleniowiec zespołu, Grzegorz Słaby.

Przerwa świąteczna i rok 2012 za nami, a TKS otwiera nowy 2013 rok w tak samo świetnym stylu w jakim zakończył poprzedni. Pewne i widowiskowe zwycięstwo z mocnym zespołem, Juvenią Głuchołazy.

Grzegorz Słaby: – Powiem szczerze, że bardzo obawialiśmy się tego spotkania. Przewidywaliśmy, że pierwszy mecz po przerwie świątecznej może być bardzo słaby i w zasadzie taki też był, gdyż zaraz po nowym roku zagraliśmy sparing z drużyną Czarnych Katowice, którzy są liderami III ligi. Wygraliśmy 3:1, ale na boisku strasznie się męczyliśmy, ponieważ graliśmy zaraz po ciężkim treningu na siłowni. Ten mecz dał sporo do myślenia moim zawodnikom, dlatego w naszym zespole była taka ogromna mobilizacja na spotkanie z Juvenią Głuchołazy. Cały czas musimy uważać na to, aby nie poddać się takiej mentalnej pułapce, czyli myśleniu, że do tej pory wszystko wygrywaliśmy i tak będzie dalej. O każde zwycięstwo w tej lidze musimy walczyć, ale moja drużyna jest już na tyle doświadczona i odpowiednio przygotowana psychicznie do meczów, stąd taki dobry mecz i taki wynik.

Wygląda na to, że rozegranie sparingu przed pierwszym ligowym meczem dało świetne efekty, gdyż w spotkaniu z Juvenią w twojej drużynie widać było sporo świeżości i dynamiki. Ponownie do swojej bardzo wysokiej skuteczności powrócił Marcin Owczarski, a kapitalne zawody rozgrywał Damian Miller. Jak przepracowaliście okres świąteczno-noworoczny, że większość zawodników jest w tak znakomitej formie?



Na ten okres wszyscy zawodnicy mieli rozpisane indywidualne treningi na siłowni. Każdy z nich wywiązał się ze swojego zadania w stu procentach. Do tego po przerwie, wracając do treningów, wykonaliśmy testy siły maksymalnej i wypadły one bardzo obiecująco. Brakowało nam tylko obycia z piłką, dlatego pierwsze parę dni było ciężkich. Przewidywaliśmy, że nie będzie to łatwy okres dla nas, trenowaliśmy mocno, a sparing, który rozegraliśmy przed meczem z Juvenią, był dla nas niezwykle przydatny i dlatego idealnie trafiliśmy z formą na pierwszą ligową potyczkę w nowym roku. Przy okazji chciałbym podziękować serdecznie zawodnikom za rewelacyjną pracę jaką wykonują na treningach, gdzie każdy daje z siebie wszystko, a rezultatem tego są nasze dotychczasowe wyniki.

Kolejny raz powtarza się sytuacja, że wysoko przegrywacie w połowie seta, ale w końcówce rzutem na taśmę przechylacie szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Macie jakiś specjalny patent na ratowanie sytuacji beznadziejnych?

Gorsza gra w trzecim secie spowodowana była rozluźnieniem jakie wkradło się w szeregi naszej drużyny przez dwa zaskakująco łatwo wygrane sety. Nie potrafiliśmy utrzymać takiego samego poziomu koncentracji jak na początku spotkania, przez co popełnialiśmy mnóstwo prostych błędów. Wziąłem dwa czasy, próbowałem dać impuls z ławki i w końcu drgnęło. Wiadomo, że naszą siłą jest blok i zagrywka. Każdy zawodnik dostał polecenie, aby serwisem jak najbardziej utrudnić rywalom przyjęcie zagrywki. Ponadto założyliśmy, że postaramy się w końcówce pograć jak najwięcej środkiem, co przyniosło oczekiwany efekt. A dlaczego potrafimy ratować tak ciężkie sytuacje? Tak jak kiedyś wspominałem, że przedsezonowych sparingów nie traktujemy tylko jako jednostek treningowych, lecz jako sposób, aby nauczyć tych chłopaków wygrywać. Teraz więc panuje u nas takie wewnętrzne przekonanie, że co by się nie działo, to jesteśmy w stanie z takich sytuacji wyjść obronną ręką, co już nie raz udowodniliśmy. Wystarczy więc na czasie zawodnikom przypomnieć o ich sile i o tym, że nie raz już w podobnych sytuacjach sobie radziliśmy.

Macie 15 kolejnych zwycięstw ligowych na koncie. TKS w drugiej lidze nie zaznał jeszcze goryczy porażki, a ostatnią przegraną twój zespół zanotował ponad rok temu. Wielu obserwatorów widzi w was jednego z głównych kandydatów do awansu do pierwszej ligi. I chyba z tak fantastycznym bilansem nie możecie się bronić przed rolą faworyta?

Tak jak w przedsezonowych wywiadach mówiłem, że cel nam się wykrystalizuje w trakcie sezonu, tak teraz ten cel wydaje się być tylko i wyłącznie jeden. Przed sezonem wielu obserwatorów stawiało nas raczej w roli zespołu, który będzie walczył o to, żeby wejść do czwórki, a nikt się raczej nie spodziewał tego, że będziemy wygrywać mecz za meczem. Bardzo się cieszę z tego jak nam do tej pory idzie, ale nie możemy poprzestać na tym co osiągnęliśmy, ponieważ najważniejsze mecze będą dopiero w fazie play-off i tam każde potknięcie może być katastrofalne w skutkach. Póki co skupiamy się jeszcze na najbliższych meczach, tak aby jak najszybciej zapewnić sobie pierwszą lokatę w lidze, a dopiero potem będziemy martwili się fazą play-off.

Czego życzyć trenerowi Grzegorzowi Słabemu i jego drużynie w 2013 roku?

Myślę, że przede wszystkim zdrowia, a z resztą to już sobie sami poradzimy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved