Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Wojciech Grzyb: Adrenalina daje „kopa”

Wojciech Grzyb: Adrenalina daje „kopa”

fot. archiwum

- Pomimo porażki można dopatrywać się pozytywów, bo na przestrzeni dwóch setów graliśmy z nimi jak równy z równym. Moim zdaniem to dobra prognoza przed rewanżem - mówił po wtorkowym meczu z Maceratą środkowy Resovii Rzeszów - Wojciech Grzyb.

Apetyty na zwycięstwo były wielkie, lecz nie udało wam się wygrać chociażby seta w spotkaniu z Maceratą.

Wojciech Grzyb:Rzeczywiście wynik tego spotkania jest niekorzystny, ale myślę, że sama gra była stosunkowo dobra. Dwa pierwsze sety w naszym wykonaniu były bardzo dobre, poza tym, że oczywiście przegraliśmy je. Zadecydowały same końcówki. W pierwszym secie prowadziliśmy praktycznie cały czas i kontrolowaliśmy przebieg tej partii, ale to przeciwnicy przy stanie 23:24 postawili kropkę nad „i” przy własnej zagrywce. Również w drugiej odsłonie nasza gra wyglądała bardzo dobrze. Zadecydowały dosłownie dwie akcje. W trzecim secie Macerata była już zdecydowanie lepsza, dlatego najbardziej żal wcześniejszych szans. Pomimo porażki można dopatrywać się pozytywów, bo na przestrzeni dwóch setów graliśmy z nimi jak równy z równym. Moim zdaniem to dobra prognoza przed rewanżem. Oczywiście spodziewamy się jeszcze cięższego meczu, bo gramy przecież na wyjeździe. Poza tym czeka nas długa, całodniowa podróż. Niemniej jednak to jest Liga Mistrzów i pojedziemy tam, aby zwyciężyć i wygrać złotego seta.

Tak jak wspomniałeś, kluczowe były dwie pierwsze partie. Gdybyście wygrali chociaż jedną z nich, to ten mecz mógłby się potoczyć zupełnie inaczej.



Zdecydowanie tak. Każdy wygrany set przedłuża szanse na zwycięstwo w meczu i powoduje takie pozytywne nakręcanie się. Pomimo zmęczenia, adrenalina daje „kopa” i utrzymuje się cały czas najwyższe obroty. Niestety, nie udało się tego dokonać.

Rewanż w Maceracie już w przyszłym tygodniu. Wydaje się, że nie stoicie jeszcze na straconej pozycji, ale z pewnością czeka was arcytrudne zadanie. Oprócz zwycięstwa potrzebny jest jeszcze rozstrzygnięty na swoją korzyść złoty set.

– No właśnie, w pierwszej kolejności trzeba wygrać mecz, a potem myśleć o złotym secie. Uważam, że jest to do zrobienia, ale rzeczywiście nie będzie to łatwe.

Zostawiając z boku Ligę Mistrzów, trzeba powiedzieć, że ciekawa sytuacja robi się w tabeli PlusLigi. Zajmujecie jak na razie czwarte miejsce, ale gonicie czołówkę.

– Rzeczywiście, tabela jest bardzo interesująca. Mamy trzy kolejki do końca i wiele jeszcze może się wydarzyć. Rotacja w pierwszej piątce, a nawet szóstce jest jeszcze możliwa i nie wiadomo kto zajmie które miejsce. Zagramy z Kielcami, Warszawą i Gdańskiem. Musimy wygrać te spotkania, ale nie będzie to łatwe zadanie. Czasami jest tak, że gdy przyjeżdża niżej notowany rywal i wydaje się, że zwycięstwo jest czystą formalnością, można łatwo się potknąć. O miejscu w tabeli może zadecydować każdy set. Szykuje się więc ciekawa końcówka. Uważam jednak, że cały sezon jest interesujący. Dużo zaciętych meczów i niespodzianek podnosi poziom ligi. Naprawdę jestem ciekaw jak się to wszystko potoczy i nie chodzi mi tylko o nasze miejsce, bo my dołożymy wszelkich starań, aby po sezonie zasadniczym być jak najwyżej, ale też o inne zespoły. Rywale mają duże apetyty. ZAKSA wróciła do pełnego składu i dobrej gry. Jastrzębie prezentuje wysoki poziom już od jakiegoś czasu, do tego na pewno Bełchatów będzie chciał pokazać, że pomimo pasma niepowodzeń i kontuzji nadal będzie groźny. Nie zapominajmy też o Delekcie, która jest „czarnym koniem” rozgrywek. Nie sądzę, że przed sezonem stawiał ktoś, że przez tak długi czas będzie współliderem rozgrywek. Jedno jest pewne – czeka nas dużo emocji na zakończenie tej drugiej rundy rozgrywek i potem w fazie play-off.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved