Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Resovia faworytem w potyczce z Effectorem

PlusLiga: Resovia faworytem w potyczce z Effectorem

fot. archiwum

Effector Kielce w 16. kolejce PlusLigi we własnej hali podejmie Asseco Resovię Rzeszów. Będzie to czwarty pojedynek tych drużyn w tym sezonie, gdyż oba zespoły spotkały się ze sobą również w ćwierćfinale Pucharu Polski.

Kielczanie za każdym razem przegrywali gładko – w trzech setach. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza z pewnością chcą poprawić bilans meczów z mistrzem Polski, ale zadanie to jest wręcz ekstremalne. W ostatniej kolejce PlusLigi Effector na własnym boisku uległ 1:3 Treflowi Gdańsk. Było to bardzo ważne spotkanie, gdyż gdańszczanie zbliżyli się tym samym do zawodników z województwa świętokrzyskiego na dwa punkty. Może być również tak, że w przypadku zwycięstwa drużyny z Pomorza w tej kolejce spotkań z Politechniką Warszawską i przegranej Effectora za trzy punkty z Resovią Rzeszów zespoły te zamienią się miejscami w tabeli. Michał Kozłowski – kapitan drużyny kieleckiej – po meczu z Treflem żałował niewykorzystanej okazji. – Dla nas był to najważniejszy mecz w tym sezonie, ale nie udało nam się ugrać nawet punktu. Sami jesteśmy sobie winni roztrwonienia przewagi w ostatnim secie – mówił po tamtym pojedynku rozgrywający. – Wypracowaliśmy sobie wysoką przewagę, ale na tym stanęliśmy. Ciężko powiedzieć, co nam się stało. Na pewno nie byliśmy już nastawieni na tie-break. Graliśmy do końca, ale drastycznie spadła skuteczność naszego ataku. Zabrakło nam zimnej krwi, przez co ponieśliśmy porażkę – dodawał Dariusz Daszkiewicz, który z pewnością zdaje sobie sprawę z tego, że w spotkaniu z Resovią będzie bardzo trudno zdobyć chociażby jeden punkt.

Mistrzowie Polski, jeżeli chcą liczyć na korzystniejszą sytuację przed fazą play-off, muszą wygrać w Kielcach za trzy „oczka”. W dalszym ciągu kontuzjowany jest Zbigniew Bartman, a rzeszowianie we wtorek ponieśli porażkę w Lidze Mistrzów. W PlusLidze jednak pną się w ligowej tabeli, a wobec tego, że rywale mają teoretycznie trudniejszy układ spotkań, mogą nawet po fazie zasadniczej znaleźć się na drugim miejscu. – Czasami jest tak, że gdy gra się z niżej notowanym rywalem i wydaje się, że zwycięstwo jest czystą formalnością, można łatwo się potknąć – przestrzega Wojciech Grzyb. – Mamy trzy kolejki do końca i wiele jeszcze może się wydarzyć. Rotacja w pierwszej piątce, a nawet szóstce jest jeszcze możliwa i nie wiadomo kto zajmie które miejsce – dodaje środkowy rzeszowian. Jeden ze scenariuszy zakłada nawet, że Resovia zmierzyłaby się ze Skrą Bełchatów już w ćwierćfinale rozgrywek o mistrzostwo kraju, co oznaczałoby, że mistrz lub wicemistrz Polski zadowoliłby się walką o lokaty 5-8. Wydaje się to jednak mało prawdopodobne, bo zarówno jedni, jak i drudzy w trzech ostatnich pojedynkach unikną rywalizacji z czołówką i mogą jeszcze poprawić swoje lokaty. Bez wątpienia stawka sobotniego pojedynku jest duża i jakakolwiek strata punktu przez zespół z Podkarpacia może negatywnie odbić się na pozycji zajętej po sezonie zasadniczym.

Czy rzeszowianie wygrają po raz czwarty w tym sezonie bez straty seta z Effectorem? Czy kielczanie będą w stanie nawiązać wyrównaną walkę z mistrzem Polski? Na te i inne pytania odpowiedź poznamy już w sobotę. Początek meczu o godz. 17:00.



Zobacz również:
Zestaw par 16. kolejki PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved