Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Olsztynianie walczyli, punkty pojechały do Jastrzębia

PlusLiga: Olsztynianie walczyli, punkty pojechały do Jastrzębia

fot. jastrzebskiwegiel.pl

Za ambitną postawę na boisku nikt punktów nie przyznaje. Przekonali się o tym akademicy z Olsztyna, którzy poza drugą partią meczu prowadzili wyrównaną walkę z siatkarzami Jastrzębskiego Węgla. Ostatecznie trzy punkty pojechały na Górny Śląsk.

Od prowadzenia 2:0 rozpoczęli pierwszą partię spotkania jastrzębianie. Za sprawą asa serwisowego Michała Kubiaka zespół przyjezdnych powiększył przewagę do trzech punktów (4:1). Po serii błędów ekipy Lorenzo Bernardiego olsztyńscy akademicy odrobili straty i na pierwszej przerwie technicznej przegrywali zaledwie 7:8. Po regulaminowym czasie gra obu drużyn bardzo się wyrównała i żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć na choćby dwa oczka (11:11). Zawodnicy starali się ryzykować w polu serwisowym, ale większość mocnych zagrywek lądowała na aucie. Podczas drugiego czasu Jastrzębski Węgiel prowadził 16:14 po ataku z drugiej piłki Simona Tischera. W dalszej części zaczęła się uwidaczniać przewaga faworytów spotkania, którzy nie mieli problemów ze skutecznymi atakami. Blok na Bartoszu Krzyśku sprawił, że przyjezdni wyszli na 20:17, a o czas zmuszony był poprosić Radosław Panas. Przerwa dobrze wpłynęła na zespół akademików z Olsztyna, którzy blokując Krzysztofa Gierczyńskiego na lewym skrzydle doprowadzili do stanu 20:20. Kibice zgromadzeni w hali mieli okazję zobaczyć niewiarygodną końcówkę seta, w której obie ekipy miały w górze kilka piłek setowych. Niestety dla gospodarzy uderzenie w taśmę Krzyśka dało prowadzenie gościom 33:32, a po chwili udana zagrywka Russella Holmesa zakończyła premierową partię.

Początek drugiej odsłony to bardzo wyrównana walka. Ponownie żadna z ekip nie mogła wypracować większej przewagi, a na dodatek wciąż obie drużyny miały problemy z własnym serwisem – 4:4. Podczas pierwszej przerwy  technicznej minimalne prowadził Jastrzębski Węgiel po ataku w aut Krzyśka. W następnych minutach seta udało się przyjezdnym odskoczyć na kilka punktów i po asie serwisowym Kubiaka było już 11:8. W drużynie akademików coraz słabiej funkcjonowało przyjęcie, co znacznie ułatwiało grę w bloku przeciwnikom (14:9). Na przerwie technicznej prowadzenie podopiecznych Bernardiego było już bardzo wyraźne, a wypracowana przewaga pozwalała na prowadzenie dość spokojnej gry – 16:10. Coraz lepiej radził sobie w ataku Michał Łasko, którego nie byli w stanie powstrzymać olsztynianie zarówno w bloku, jak i w obronie. Gra miejscowych całkowicie się rozsypała, a po podwójnym odbiciu Piotra Haina było już 21:14 dla zespołu gości. Piłkę setową wywalczył Holmes, atakując potężnie ze środka siatki, a kolejny autowy atak Krzyśka zakończył partię drugą. Jastrzębski Węgiel wygrał 25:15 i w meczu było już 2:0.

Jastrzębianie bardzo skoncentrowani wyszli na seta trzeciego i bardzo szybko uzyskali prowadzenie 4:1. Nie trwało to jednak zbyt długo, gdyż seria błędów spowodowała, że Indykpol AZS Olsztyn doprowadził do stanu 5:5. Podczas przerwy technicznej minimalnie prowadzili goście po atomowym zbiciu Łasko. Przez kolejne minuty meczu znów żadna z drużyn nie była w stanie zbudować większej przewagi, co było zasługą świetnie dysponowanych skrzydłowych po obu stronach siatki. Jako pierwszym przewagę udało się osiągnąć akademikom, którzy po błędzie Gierczyńskiego wyszli na 14:12. Podopieczni Radosława Panasa prowadzili również podczas drugiego regulaminowego czasu, a ich gra wyglądała coraz lepiej (16:15). Nie można było tego powiedzieć o zawodnikach ze Śląska, którzy po błędach w przyjęciu stracili trzy punkty z rzędu i ich sytuacja w secie stawała się coraz trudniejsza. W końcówce seta przyjezdni zabrali się jednak za odrabianie strat i po asie serwisowym Łasko olsztynianie prowadzili zaledwie 23:22. Seta zakończył atakiem Krzysiek, który zaatakował w aut, sędziowie uznali jednak, że piłka była w boisku (25:23).



Początek czwartej odsłony to znów wyrównana walka – 3:3. Pierwsze prowadzenie uzyskali olsztynianie, blokując Łasko na prawym skrzydle (6:4). Podczas pierwszej przerwy technicznej akademicy powiększyli przewagę do czterech oczek po nieudanym ataku Matteo Martino, który zastąpił na boisku Gierczyńskiego. Coraz lepiej radził sobie za to Krzysiek, który skutecznie przedzierał się przez blok rywali – 10:5. Jastrzębianie zaczęli grać bardzo nerwowo i mieli wiele problemów ze skończeniem pierwszej piłki (8:12). Jak można się było spodziewać, pomimo gorszego okresu w grze przyjezdni nie zamierzali się poddawać i za sprawą asa serwisowego Łaski zniwelowali straty do dwóch punktów, co zmusiło szkoleniowca Panasa o przerwanie gry. Warto podkreślić duży udział Piotra Gruszki, który obok Krzyśka był wyróżniającą się postacią tego seta. Podczas drugiej przerwy technicznej gospodarze wciąż prowadzili i wszystko wskazywało na to, że są w stanie doprowadzić do wyrównania w meczu – 16:13. Wówczas w szeregach miejscowych pojawiły się duże problemy w przyjęciu, co od razu wykorzystali przyjezdni. Pierwsze prowadzenie w tym secie uzyskali jastrzębianie po zablokowaniu Krzyśka (21:20). Od tego momentu podopieczni Lorenzo Bernardiego byli już nie do zatrzymania. Łasko, przebijając się przez blok, wyprowadził swoją drużynę na 24:21, a po chwili kolejnym atakiem zakończył cały mecz.

MVP spotkania wybrano Simona Tischera.

Indykpol AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel 1:3
(32:34, 15:25, 25:23, 21:25)

Składy zespołów:
AZS Olsztyn: Krzysiek (24), Ferens (5), Hernan, Sobala (4), Hain (9), Gruszka (16), Żurek (libero) oraz Skup, Mariański i Łukasik (8)
Jastrzębski Węgiel: Łasko (22), Kubiak (13), Tischer (4), Gierczyński (12), Holmes (11), Czarnowski (8), Wojtaszek (libero) oraz Violas, Malinowski (1), Bontje i Martino (4)

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved