Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bełchatowianie chcą odczarować krajowe boiska

PlusLiga: Bełchatowianie chcą odczarować krajowe boiska

fot. archiwum

W sobotę PGE Skra będzie podejmować akademików z Częstochowy. Młodzi podopieczni Marka Kardosa zamykają tabelę rozgrywek, ale spotkanie może być ciekawe ze względu na fakt, że obecnie do AZS-u wypożyczonych jest kilku zawodników Skry.

W drużynie spod Jasnej Góry w ramach współpracy Skry i AZS-u obecnie na wypożyczeniu przebywa sześciu siatkarzy wicemistrzów Polski: Miłosz Hebda, Kacper Piechocki, Marcin Janusz, Sreco Lisinać oraz Grzegorz Bociek. Niedawno do AZS-u pozyskano z Bełchatowa również Damiana Wdowiaka. Dla wszystkich gra w hali Energia będzie z pewnością dużym wydarzeniem, choć większość z nich występowała w niej jeszcze w barwach Skry w czasie spotkań Młodej Ligi. Duża część częstochowskiego składu to młodzi zawodnicy, którzy dopiero wkraczają w realia seniorskiej siatkówki i obecnie stają się łatwym kąskiem dla silniejszych drużyn. Uzupełnieni są bardzo doświadczonymi Dawidem Murkiem i Andrzejem Stelmachem. Ten pierwszy nie w pełni może jednak drużynie pomóc. – Dawid nie jest jeszcze w pełni zdrowia – informuje szkoleniowiec AZS-u, Marek Kardos. W ostatnim spotkaniu ekipa z Częstochowy uległa mistrzom Polski w trzech setach. Jednak nie można zapominać o tym, że w pierwszej rundzie akademicy sprawili dużą niespodziankę i pokonali rzeszowian, i to na terenie rywali. W kolejce wcześniej natomiast w Gdańsku AZS wywalczył tylko punkt, przegrywając z Treflem w tie-breaku. W obu, tak jak i w większości, gra opierała się na Hebdzie i Boćku, raz lepiej spisuje się jeden, raz drugi i od nich w dużej mierze zależy postawa całego zespołu. Jeśli obaj zagrają przeciwko bełchatowianom bardzo dobre spotkanie, to może się okazać, że Skra będzie musiała się z młodymi akademikami trochę pomęczyć. Niespodzianka też jest możliwa, na częstochowskim zespole „przejechali się” między innymi sami mistrzowie Polski.

Drużyna Jacka Nawrockiego do pojedynku przystąpi podbudowana. Po ostatnich niepowodzeniach i pięciu meczach przegranych z rzędu siatkarze PGE Skry odnieśli bardzo ważne zwycięstwo w europejskich pucharach. W Lidze Mistrzów bełchatowianie pokonali w Turcji Arkas Izmir. O ile przeciwnik nie należał do najpotężniejszych siatkarskich marek, o tyle mógł w drużynie z Bełchatowa pobudzić ducha walki, mógł pomóc odrodzić poczucie pewności siebie, które w ostatnim czasie zostało mocno nadszarpnięte. W PlusLidze podopieczni Jacka Nawrockiego, po wygranej w Olsztynie, odnieśli trzy porażki – w meczach z ZAKSĄ, Jastrzębskim Węglem i Delectą. Dotychczas zdobyte 27 punktów plasuje bełchatowski zespół dopiero na piątym miejscu w tabeli. Tym bardziej wicemistrzowie Polski nie mogą pozwolić sobie na stratę kolejnych punktów. Wydaje się, że najgorszy czas za nimi, do gry powrócił Atanasijević, Winiarski również wraca powoli do dyspozycji po kolejnym urazie. Być może już w spotkaniu z akademikami Jacek Nawrocki będzie spokojnie mógł dysponować swoimi zawodnikami. W ostatnim spotkaniu w Izmirze w dodatku z dobrej strony pokazał się Paweł Woicki, który wydaje się być lepiej zgranym z zespołem niż Włoch Boninfante. W dodatku świetnie spisywali się Atanasijević i Wlazły, których wspierał na środku Kooistra, a w polu zagrywki Pliński i Bąkiewicz. W dodatku równie skutecznie siatkarze Skry uwijali się w obronie. W Izmirze bełchatowski zespół nie przypominał tego, który słabo prezentował się ostatnio na krajowych parkietach. Wydaje się, że może być to punkt zwrotny i wicemistrzowie Polski wrócą na swoje prawidłowe tory.

W tym sezonie bełchatowianie wygrali we własnej hali pięciokrotnie, trochę gorzej wiedzie się im na wyjazdach – przegrali pięć spotkań, i choć dwie z tych porażek odnieśli w ostatnim czasie, to jednak każdy kryzys musi się kiedyś skończyć i wydaje się, że spotkanie w Lidze Mistrzów pokazało, że bełchatowscy siatkarze powoli się z niego podnoszą. Jednak zazwyczaj w tym sezonie postawa na europejskich parkietach nie przekładała się za bardzo na rodzime boiska. Akademicy, choć zajmują ostatnie miejsce w tabeli, w tym sezonie pokazali, że mogą zagrozić najlepszym. W niektórych meczach nie przyświecało im też szczęście, co również wpłynęło na ich porażki. Tym bardziej podopieczni Marka Kardosa chcą w ostatnich trzech kolejkach pokazać się z jak najlepszej strony. Choć w Bełchatowie spotkają się dwa zespoły walczące o zupełnie odmienne cele, mogą stworzyć ciekawe widowisko. Czy tak się stanie, okaże się jutro. Początek meczu zaplanowano na godzinę 17.00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved