Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: PTPS zagra o 4. miejsce, Atom Trefl powalczy o „pudło”

ORLEN Liga: PTPS zagra o 4. miejsce, Atom Trefl powalczy o „pudło”

fot. archiwum

Już jutro dojdzie do konfrontacji dwóch zespołów z górnej części tabeli ORLEN Ligi. W zeszłym roku górą były sopocianki, które pewnie pokonały pilanki 3:1. Jednak ostatnie porażki mistrzyń Polski pozwalają mieć wątpliwości co do formy siatkarek z Pomorza.

Podopieczne Adama Grabowskiego w środę przegrały mecz w rozgrywkach Ligi Mistrzyń z tureckim zespołem Vakifbanku Stambuł. Choć wynik był niekorzystny, to rozgrywająca drużyny z Sopotu przekonuje, że ona i jej koleżanki nie mają się czego wstydzić. – Jeśli chodzi o zaangażowanie w tym meczu, to myślę, że tutaj nie możemy mieć do siebie pretensji. Zaangażowanie było, i to było widać na boisku – mówiła po spotkaniu reprezentantka Polski, Izabela Bełcik. Siatkarka zwróciła również uwagę na problemy zdrowotne w klubie z Pomorza. – Vakifbank to bardzo silny zespół, którego siła ognia jest porażająca, więc właściwie nie mamy czego się wstydzić. Ostatnio też borykałyśmy się z kontuzjami, nasze środkowe praktycznie nie mają zmienniczek i to też dla nas jest na pewno jakieś wytłumaczenie. W ostatnich spotkaniach na środku siatki grała młoda Justyna Łukasik, zastępująca, nie będące w pełni sił, Dorotę Pykosz i Sylwię Wojcieską. O ile wspomniany rezultat nie był niespodzianką, to już gładka porażka sopocianek z wciąż szukającymi swojej szansy na urywanie punktów rywalkom wrocławiankami na pewno niepokoi kibiców „atomówek”. – Na pewno motywuje nas nasza dobra gra w tym spotkaniu (z Turczynkami – przyp. red.). Natomiast to, jak się zaprezentowałyśmy w meczu z Wrocławiem – nie – zakończyła Izabela Bełcik. Jedną z przyczyn przegranej z drużyną Impelu była słaba postawa liderki Atomu Trefla Sopot, Rachel Rourke, która atakowała z jedynie 15% skutecznością. Na słabszym niż zwykle poziomie zagrały również przyjmujące, Klaudia Kaczorowska i Noris Cabrera. Trener Adam Grabowski twierdził, że jego podopieczne podejdą do meczu z Piłą bardziej zmotywowane. – Drużyna z Wrocławia pokazała jak się wygrywa mecze determinacją i obroną. Nam tego zabrakło. Mamy cztery dni na to, żeby się odbudować i zmazać ten blamaż. Chcemy pokazać kibicom w Sopocie, że potrafimy grać w siatkówkę, że porażka z Impelem to był tylko wypadek przy pracy – zapewnił szkoleniowiec sopocianek.

Z kolei pilanki po wygranych z Budowlanymi Łódź i AZS Białystok podejdą do sobotniego spotkania w dobrych nastrojach. Odgrywająca pierwsze skrzypce w drużynie PTPS-u, po odejściu Mariny Katic, Emilia Kajzer podkreślała jak bardzo zależy jej i całemu klubowi na tym zwycięstwie. – Nastawienie będzie takie samo jak zawsze, czyli walka do ostatniego gwizdka sędziego. Wiadomo, że ten mecz nie będzie należał do najłatwiejszych, ale dołożymy wszelkich starań do zdobycia 3 punktów. Gramy u siebie, mamy wspaniałą publiczność i liczę, że wspólnie uda nam się odnieść zwycięstwo. Musimy jednak podejść do tego meczu niezwykle skoncentrowane i dać z siebie 110% naszych możliwości – zakończyła rozgrywająca zespołu z Piły. Mecz z AZS-em Białystok pokazał, że główną bronią pilanek jest zespołowość. Świadczy o tym równomierny rozkład punktów zdobywanych przez siatkarki znad Gwdy. Aż cztery z nich zdobyły w ostatnim spotkaniu ponad 11 „oczek”. Największy wkład w zwycięstwo miała środkowa, Małgorzata Lis. Kombinacyjną grę umożliwiło precyzyjne dogranie piłki przez Tijanę Malesević i Darię Paszek. Trudno jednak oceniać dyspozycję poszczególnych zawodniczek na tle osłabionego AZS Białystok, a trener Mirosław Zawieracz nie ukrywa, że zespół z Sopotu znacznie podniesie poprzeczkę jego podopiecznym. – Najważniejsze, że udało nam się wygrać ten mecz za trzy punkty, a myślami jesteśmy już przy następnym meczu. W sobotę do Piły przyjeżdżają mistrzynie Polski, siatkarki Atomu Trefla Sopot. Czasu na przygotowania nie zostało za wiele…. – Szkoleniowiec zaznaczył, że jego zespół jest dobrze przygotowany do kolejnych spotkań. – Dziewczyny ciężko trenują, aby w każdym meczu zagrać na 101% swoich możliwości. Naszym założeniem jest grać jak najlepiej – dodał.

Kto więc będzie górą w meczu w Pile? Z pewnością będziemy świadkami dwóch odmiennych stylów gry. Czy górą będzie gra zespołowa gospodyń, czy może jednak o zwycięstwie zadecydują indywidualne umiejętności zawodniczek z Pomorza? O tym przekonamy się już jutro o godzinie 18.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved