Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jan Król żądny rewanżu za porażkę w Kętach

Jan Król żądny rewanżu za porażkę w Kętach

fot. archiwum

- Przegraliśmy w Kętach. U siebie będziemy chcieli się zrewanżować i delikatnie poprawić sytuację w tabeli - mówi przed spotkaniem w Ostrołęce z beniaminkiem I ligi mężczyzn, Kęczaninem Kęty, Jan Król, atakujący drużyny Pekpolu.

Przed tygodniem graliście szlagier kolejki w Radomiu. Mecz zakończył się zwycięstwem Czarnych już po trzech setach. Co stało się z zespołem Pekpolu w tym meczu?

Jan Król:Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. W meczu z Czarnymi Radom ogarnęła nas jedna wielka niemoc. Sporo czynników złożyło się w jedną całość, w wyniku czego zagraliśmy naprawdę bardzo słabe zawody. Zwykle, nawet jak gramy nie najlepiej, to potrafimy się podnieść i coś jeszcze wywalczyć. W Radomiu tego nie było. Zabrakło jakiegoś bodźca.

Z Radomia wróciliście bez punktów, oczko oddaliście beniaminkowi z Wyszkowa. Czy można mówić o małym kryzysie?



Biorąc pod uwagę to, że w ostatnim czasie graliśmy z czołówką I ligi mężczyzn, to raczej o kryzysie nie możemy mówić. Z Camperem Wyszków chyba lubimy grać pięciosetowe mecze… (śmiech) To, co było, zostawiamy za sobą. Teraz mamy kolejny tydzień i kolejny mecz, a przed nami walka o kolejne punkty w lidze.

W sobotę u siebie podejmujecie kolejnego beniaminka, tym razem z Kęt.

Kęczanin w pierwszej rundzie rozegrał przeciwko nam bardzo dobry mecz. Ale wówczas grał u siebie. Teraz to my zagramy przed własną publicznością. A jak będzie? Wszystkiego dowiemy się już w sobotę wieczorem.

Jesienią na Podbeskidziu doznaliście porażki. Czy to oznacza, że rywala nie będzie łatwo pokonać?

Każdy ma świadomość, jak ważne będzie to spotkanie. Przegraliśmy w Kętach za trzy punkty. Na pewno nasz zespół będzie chciał się zrewanżować za tę porażkę i delikatnie poprawić sytuację w tabeli po przegranej z Czarnymi Radom.

Prawdopodobnie na trybunach rywali wspierać będzie urodzony w Kętach Piotr Gruszka. Obecność tak znanego siatkarza będzie jeszcze bardziej motywowała do walki?

Piotr Gruszka to wielka postać. Jest wzorem dla wielu młodych siatkarzy, ale jego obecność może motywować do walki kolegów z Kęt. Dla nas nie będzie miało to większego znaczenia. Koncentrować będziemy się na rywalu i na tym, aby jak najszybciej wypunktować Kęczanina.

Jak zagrać z Kęczaninem, aby nie powtórzyła się historia z jesieni i by trzy punkty zostały w Ostrołęce?

Recepta jest prosta. Musimy dysponować bardzo dobrą zagrywką, która odrzuci przeciwnika od siatki. Nie możemy rywalom również rozdawać prezentów, popełniając proste błędy. Szczegółów i taktyki nie będę zdradzał. Wszystko okaże się na parkiecie, na który serdecznie zapraszam wszystkich kibiców.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved