Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Żaliński: Nasza sytuacja nadal nie jest różowa

Wojciech Żaliński: Nasza sytuacja nadal nie jest różowa

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

Trefl Gdańsk po zwycięstwie z Effectorem nadal liczy się w walce o play-off. - Sytuacja nie była różowa przed meczem i po meczu też nie jest. Jesteśmy w ósemce, ale możemy z niej po raz kolejny wypaść - mówi Wojciech Żaliński, przyjmujący gdańszczan.

W ostatniej kolejce wygraliście mecz z Effectorem Kielce, w którym tak naprawdę staliście pod ścianą. Gdybyście przegrali, byłoby bardzo ciężko nadrobić punkty i przybliżyć się do miejsca w ósemce.

Wojciech Żaliński:Nasza sytuacja nie była różowa przed meczem i po meczu też nie jest, jutro Olsztyn gra mecz z Warszawą (rozmowa została przeprowadzona bezpośrednio po meczu z Kielcami – przyp. red.), mogą paść różne wyniki i mimo że przez jeden dzień już jesteśmy w ósemce, to jutro możemy z niej po raz kolejny wypaść. Mamy jednak taki terminarz, że gramy z Warszawą i Olsztynem, wszystko mamy w swoich rękach i do nikogo nie będziemy mieli pretensji, jeśli do play-off się nie załapiemy, a jeżeli się nam się uda, to będzie nasza zasługa.

Z tych trzech drużyn, które walczą jeszcze o ósemkę, faktycznie macie ten terminarz najbardziej korzystny.



Kalendarz jest jaki jest, najważniejsza jest tabela, jutro Olsztyn może ugrać coś z Warszawą i tak naprawdę kalendarz może nam nic nie dać, najważniejsze są punkty. Tak naprawdę to kto wie, czy my w Rzeszowie nie wygramy, bo możemy to zrobić, tak samo Olsztyn, który w ostatniej kolejce gra z Delectą Bydgoszcz i też może wygrać ten mecz, wszystko jest sprawą otwartą. Nie jest najważniejszy kalendarz czy terminarz, tylko punkty w tabeli.

Nie jesteście trochę rozczarowani, że w sumie cały sezon zajmujecie lokaty w dole tabeli, podczas gdy przed sezonem zapowiadano walkę o miejsca pięć – sześć?

Podpuszczaliśmy rywali ligowych przez cały sezon (śmiech). Mieliśmy walczyć o piąte-szóste miejsce, takie były założenia, aczkolwiek w kontraktach naszym założeniem jest wejście do play-off. Musimy jeść na razie małymi łyżeczkami, Trefl to jest młody klub i nie osiągniemy jakiegoś dużego sukcesu na raz, ale nie wiadomo, co zrobimy w fazie play-off. Ta nasza liga jest tak nieprzewidywalna, są takie niespodzianki. Oczywiście w play-off od iluś tam lat drużyna z dołu tabeli nie pokonała tej z czołówki, ale zawsze kiedyś będzie ten pierwszy raz.

A ty osobiście jesteś zadowolony z przenosin do Gdańska?

Tak, nie żałuję tego kroku. Mnóstwo już pytań na ten temat padło, bo Warszawa tak dobrze gra, nie wiem, może to jest przyczyna, że mnie tam nie ma i chłopaki grają na miarę swoich możliwości, a ja gram w drużynie, która ma słabszy sezon ligowy, ale kto wie, czy jeszcze Warszawy nie pokonamy w fazie play-off. Oni skończą sezon najprawdopodobniej na szóstym miejscu, my mamy szansę nawet na siódme, mamy naprawdę szansę grać z nimi drugą rundę play-off w przypadku niepowodzenia w pierwszej i wszystko jest sprawą otwartą. Wygraliśmy w Warszawie, mam nadzieję, że wygramy w piątek.

Mecz z Politechniką zagracie w Ergo Arenie, którą wreszcie w poprzedniej kolejce udało wam się odczarować.

Do tej pory graliśmy żenująco w Ergo Arenie, tam nie było żadnej klątwy, tylko po prostu nasza słaba gra, a wygraliśmy w poprzedniej kolejce w beznadziejnym stylu, ale w końcu wygraliśmy. Z Warszawą musimy liczyć na zwycięstwo, tym bardziej że wiemy jakie tam są kontuzje. Wypadli dwaj bardzo ważni zawodnicy i jeden atakujący, też bardzo istotny dla funkcjonowania tego zespołu. Mam nadzieję, że wykorzystamy to.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved