Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV kobiet: Faworytki zgodnie z planem

Puchar CEV kobiet: Faworytki zgodnie z planem

fot. archiwum

Zwycięstwem faworytów zakończyły się pierwsze mecze rundy challenge Pucharu CEV kobiet. Aspiracje do końcowego zwycięstwa potwierdziło Fenerbahce Stambuł, ale pozostali rywale również mają chrapkę na końcowy triumf w rozgrywkach.

Mecz pomiędzy Tomisem Constanta a Omiczką Omsk rozpoczął pierwsze mecze rundy challenge w Pucharze CEV kobiet. Niekwestionowanym faworytem spotkania był zespół rosyjski, który w tym roku celuje w główne trofeum. Podopieczne Zorana Terzicia wykonały plan w stu procentach i pokonały Rumunki w czterech setach. Przy prowadzeniu 2:0 zespół rosyjski chyba zbyt szybko uwierzył w gładkie zwycięstwo i dość niespodziewanie przegrał trzecią odsłonę 24:26. Porażka szybko jednak zmobilizowała faworytki do lepszej gry, co poskutkowało gładkim zwycięstwem w secie czwartym. Jak już się można przyzwyczaić, najlepszą zawodniczką spotkania okazała się Natalia Mammadova, która zapisała na swoim koncie 40 punktów, atakując z 57% skutecznością. – Zawsze trudno jest grać z zespołem, którego trenerem jest mój przyjaciel. Wynik spotkania jednak mówi sam za siebie, dziś byliśmy zespołem po prostu lepszym – mówił po meczu szkoleniowiec Omiczki. – W następnym tygodniu będzie bardzo ciężko, ale nie możemy zapominać, że w sporcie wszystko jest możliwe – ocenił szanse swojego zespołu w rewanżu Darko Zakoć.

Powodów do radości nie mają z pewnością kibice MKS-u Dąbrowa Górnicza. Podopieczne Waldemara Kawki uległy na wyjeździe zespołowi Fenerbahce Stambuł w stosunku 0:3. Mecz od początku do końca kontrolowały gospodynie, które były wyraźnie lepsze w każdym siatkarskim elemencie. Tylko w pierwszym secie dąbrowianki były w stanie nawiązać walkę z wyżej notowanymi rywalkami. W pozostałych odsłonach Turczynki dosłownie rozbiły polski zespół, wygrywając kolejno do 16 i 11, obnażając wszystkie słabości zespołu z Dąbrowy Górniczej. Najskuteczniejszą zawodniczką meczu była Kim Yeon-Kung, która zdobyła dla swojej drużyny 19 punktów. Słabe spotkanie rozegrała z kolei Berenika Okuniewska, zdobywając zaledwie 4 oczka przy 14% skuteczności w ataku. – Niedawno dołączyła do nas Lindsay Berg, ale bardzo szybko zgrała się z zespołem, co było dziś widoczne na boisku. To zwycięstwo to kolejny krok do triumfu w pucharze i bardzo się z tego cieszymy. Wygrałyśmy 3:0 i pokazałyśmy naszą siłę – powiedziała po meczu środkowa Fenerbahce, Eda Erdem.

W polskim pojedynku lepsza okazała się drużyna Banku BPS Muszyna, która w czterech setach pokonała Aluprof Bielsko-Biała. W premierowej partii drużyna przyjezdnych prowadziła do stanu 21:20, by ostatecznie nie ugrać już w tym secie żadnego punktu. Osłabiona drużyna Wiesława Popika (w meczu nie zagrały: Elisa Cella, Ewelina Sieczka i Milada Bergrova) wzięła się do gry trzeciej odsłonie, którą wygrała po bardzo emocjonującej końcówce. Było to jednak wszystko, na co pozwoliły wicemistrzynie Polski, które rozbiły Aluprof w kolejnej partii 25:16. Najlepszą zawodniczką spotkania była Anna Werblińska, która zdobyła 16 punktów. Wszystko wskazuje na to, że zwycięzcę tego dwumeczu będzie czekała długa wyprawa do Omska, a kilometry, które dzielą miejscowości, stały się tematem dyskusji: Czy Aluprof nie dał z siebie wszystkiego, bo chce uniknąć tak dalekiej podróży? – Trudno byłoby mi to zrozumieć. Wyprawa niemal pod mongolską granicę to żadna przyjemność, ale wątpię, by bielszczanki tak podchodziły do sprawy – skomentował Bogdan Serwiński.



Nie zabrakło emocji w spotkaniu SES Calais z Urałoczką Jekaterinburg. Gospodynie meczu postawiły trudne warunki rywalkom z Rosji i pomimo porażki 1:3 wciąż mają realne szanse na awans do kolejnej fazy turnieju. Już pierwszy set zapowiadał, że podopieczne Nikołaja Karpola nie będą miały łatwo w tym spotkaniu. Rosjanki wyszarpały premierową odsłonę, wygrywając 27:25, ale w takim samym stosunku przegrały partię drugą. Pozostałe sety również kończyły się grą na przewagi, w której lepsze okazały się jednak faworytki spotkania. Najskuteczniejszą zawodniczką meczu okazała się Straszmira Filipowa, która zgromadziła na swoim koncie dwadzieścia punktów. Urałoczka wykonała duży krok do awansu, jednak rewanżowe spotkanie w Jekaterinburgu wcale nie musi być łatwiejsze dla rosyjskich siatkarek.

Zobacz również:
Wyniki rundy challenge Pucharu CEV siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved