Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Warszawianie jadą do Gdańska po rewanż

PlusLiga: Warszawianie jadą do Gdańska po rewanż

fot. archiwum

W piątkowy wieczór dojdzie do bardzo ważnego starcia dla układu dołu tabeli. Trefl Gdańsk podejmie AZS Politechnikę Warszawską i w przypadku zwycięstwa, będzie bardzo blisko zapewnienia sobie gry w fazie play-off.

Treflowi Gdańsk wiodło się w tym sezonie dosyć średnio, przez większą jego część zajmował dziewiąte miejsce w tabeli. Jednak w dwóch ostatnich kolejkach coś się w grze drużyny z Pomorza ruszyło. Najpierw gdańszczanie odczarowali Ergo Arenę i wygrali w niej po raz pierwszy w tym sezonie, z AZS-em Częstochowa. Tydzień później zwyciężyli z wyżej notowanym Effectorem Kielce 3:1. O ile o meczu z częstochowianami sami zawodnicy Trefla mówią, że wygrali go cudem i w kiepskim stylu, to w meczu w Kielcach podopieczni Dariusza Luksa pokazali determinację. Prowadzili 2:1 w spotkaniu, ale w czwartej partii do głosu doszli z powrotem kielczanie. Effector prowadził już 18:11 i wszystko zmierzało do tie-breaka. Goście jednak doprowadzili do wyrównania i okazali się lepsi w zaciętej końcówce, zdobywając trzy bezcenne oczka. Dały im one awans na ósme miejsce, a że ich sąsiad w tabeli, AZS Olsztyn, przegrał w Warszawie, to gdańszczanie na ósmym miejscu zadomowili się na dłużej.

Akademicy, podobnie jak ich piątkowi rywale, też przystąpią do spotkania w dobrych humorach, bowiem w ostatniej kolejce pokonali u siebie AZS Olsztyn bez straty seta. Dla drużyny nękanej kontuzjami, która przegrała dwa poprzednie spotkania, w tym to z Delectą Bydgoszcz w dosyć kiepskim stylu, to było jak łyk świeżego powietrza. – To był mniej więcej taki mecz jak nasz z Delectą ostatnio w Pucharze Polski, graliśmy pół seta, a potem jakby ktoś nam wyjął wtyczkę, tak samo oni wyglądali. Przestał atakować Bartosz Krzysiek i coś tam się zacięło, nie było przyjęcia, zaczęli popełniać błędy, także ogólnie poziom meczu nie był rewelacyjny. Możemy się tylko cieszyć z trzech punktów – mówi o niedzielnym meczu atakujący Politechniki, Grzegorz Szymański.

W pierwszym meczu obydwu drużyn w tym sezonie Trefl dość niespodziewanie wygrał w Warszawie, pokonując rywala 3:2. Jaki wynik padnie w piątek w Ergo Arenie, tego nie da się łatwo przewidzieć. Za gdańszczanami przemawia fakt, że mają do dyspozycji wszystkich zawodników, a warszawianie nadal muszą sobie radzić w okrojonym składzie, poza tym gospodarze dwa ostanie mecze z AZS-em wygrali (jeden w pierwszej rundzie i jeden w poprzednim sezonie). Za warszawianami zaś, paradoksalnie, przemawia fakt, że grają z Treflem w Ergo Arenie oraz to, że znajdują się wyżej w tabeli (na szóstym miejscu, gdańszczanie na ósmym). – Jak będziemy grali dobrze, to myślę, że jesteśmy w stanie tam zwyciężyć – mówi Grzegorz Szymański. – Z Warszawą musimy liczyć na zwycięstwo, tym bardziej że wiemy jakie tam są kontuzje. Wypadli dwaj bardzo ważni zawodnicy i jeden atakujący, też bardzo istotny dla funkcjonowania tego zespołu. Mam nadzieję, że wykorzystamy to – zapowiada Wojciech Żaliński, przyjmujący Trefla. Czy warszawianie zrewanżują się gdańszczanom za porażkę z pierwszej części sezonu, przekonamy się już w piątek. Początek meczu o godz. 18.30. Dla pierwszych pięciu osób, które najszybciej wyślą na adres redakcja@siatka.org maila o temacie LOTOS Trefl Gdańsk – AZS Politechnika Warszawska, przygotowaliśmy podwójne zaproszenia na to spotkanie.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved