Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Olsztynianie chcą sprawić kolejną niespodziankę

PlusLiga: Olsztynianie chcą sprawić kolejną niespodziankę

fot. archiwum

W hali Urania kolejne ważne starcie akademików z ekipą z czołówki - Jastrzębskim Węglem. Obie drużyny po ostatniej kolejce mają coś do udowodnienia. Jak to zwykle bywa w meczach akademików, to przyjezdni są drużyną stawianą w roli faworyta.

Na trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej olsztynianie zajmują dziewiąte miejsce w tabeli PlusLigi i do ósmej lokaty, gwarantującej udział w fazie play-off, mają dwa punkty straty. Najważniejsze wydaje się być starcie za tydzień, w którym zmierzą się bezpośrednio z ósmym Treflem Gdańsk. W dwóch pozostałych spotkaniach podopiecznych Radosława Panasa czeka ciężka przeprawa. Najpierw zmierzą się z dobrze spisującym się obecnie Jastrzębskim Węglem, natomiast dwa tygodnie później podejmą Delectę Bydgoszcz. – Przed nami są jeszcze trzy mecze, dziewięć punktów do zdobycia i te dziewięć punktów dawałoby nam awans do ósemki – przyznał Radosław Panas, szkoleniowiec AZS-u Olsztyn. W piątek czeka ich starcie z silną ostatnio ekipą ze Śląska. Drużyna prowadzona przez Lorenzo Bernardiego trzykrotnie w krótkim czasie pokonała wicemistrzów Polski, PGE Skrę Bełchatów. Jednak również gładko przegrała w ostatniej kolejce z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, która dwa tygodnie temu z Uranii wyjechała bez zwycięstwa. Wygrana w meczu z kędzierzynianami mocno podbudowała zespół z Olsztyna i mimo że w ostatnim meczu akademicy ulegli Politechnice, to jednak nadal mocno mobilizują się na ważne spotkania, m.in. właśnie to z Jastrzębskim Węglem. – Wydaje mi się, że teraz nie przestraszymy się tych przeciwników. Każdy z nas ma swoje ambicje i mamy też pewne umiejętności. Czas pracuje na naszą korzyść, nie można temu zaprzeczyć. Jeżeli wszyscy będą zdrowi i będziemy mieli pomysł na grę, tak jak mieliśmy przed tym spotkaniem, i jeśli uda nam się go zrealizować, to na pewno zaprezentujemy dobrą dyspozycję – powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki Bartosz Krzysiek, najlepiej punktujący zawodnik w spotkaniu z ZAKSĄ. Młody atakujący zdobył w nim dla AZS-u 29 punktów. – Będziemy grać do końca, o każdy punkt i o każdy set. Chcemy pokazać swoją dobrą grę – zadeklarował Wojciech Ferens, który również zanotował wtedy bardzo dobre spotkanie (18 oczek na koncie). W Warszawie Krzysiek zanotował zniżkę formy, natomiast najlepiej punktującym był Ferens (13 punktów). Wspierał go na siatce Sobala, który pięciokrotnie zatrzymywał rywali blokiem, jednak to było za mało na podopiecznych Jakuba Bednaruka, a przyczyną porażki były przede wszystkim błędy własne.

Jastrzębianie po bardzo dobrym okresie i wygranych spotkaniach ze Skrą Bełchatów zanotowali bardzo słabe spotkanie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. We własnej hali Łasko i spółka, można by rzec, nie istnieli praktycznie na boisku, a ton grze nadawali przyjezdni. Od samego początku gra drużyny Lorenzo Bernardiego nie układała się, a krótkie momenty, w których jastrzębscy siatkarze notowali trochę lepszą postawę, nie wystarczyły, by nawiązać walkę i wygrać cały pojedynek. Jedna przegrana wcale nie oznacza zniżki formy, a okazję do rewanżu drużyna ze Śląska będzie miała niebawem w Częstochowie w czasie półfinałowego pojedynku Pucharu Polski. Mimo to przegrana 0:3 pozostawia rysę na w stworzonym ostatnio obrazie silnego Jastrzębskiego Węgla, w grze którego w meczu z kędzierzynianami nie można było znaleźć jakiegokolwiek punktu zaczepienia. Choć najlepiej punktujący spotkania Michał Łasko zdobył dla swojej drużyny 14 punktów, to jednak nie błyszczał w ataku, a w dodatku nie miał większego wsparcia w reszcie zespołu. Jedynie środkowy Patryk Czarnowski starał się utrzymać skuteczność ataku i skończył sześć na osiem posłanych do niego piłek. Mecz w Olsztynie wydaje się być już łatwiejszą przeprawą niż ostatnie starcie. W pierwszej potyczce obu zespołów pewnie wygrali właśnie podopieczni Lorenzo Bernardiego. Ci jednak z dużą dozą pokory przygotowują się do spotkania z akademikami. – Wiemy, że to nie jest już ten sam zespół, z którym wygrywaliśmy u nas parę miesięcy temu. W międzyczasie olsztynianie pokonali ZAKSĘ i na pewno grają teraz dużo lepszą siatkówkę. Jednak oczywiście jedziemy do Olsztyna po punkty – przyznał kapitan Jastrzębskiego Węgla, Michał Łasko.

Olsztynianie pokazali już, że potrafią zmobilizować się na spotkania z silniejszymi przeciwnikami. W Bełchatowie stoczyli bardzo wyrównany i co ważne – ciekawy pojedynek. Niedawno pokonali ZAKSĘ i mają chrapkę na kolejne punkty, tym bardziej że bardzo ich potrzebują. Nie chcą bowiem powtórzyć sytuacji sprzed roku, gdy grali o rozstawienie na miejscach 9-10. Z kolei jastrzębianie nadal mają dużą szansę na zajęcie pierwszej lokaty po rundzie zasadniczej, dlatego też nie mogą gubić punktów. Cele, o jakie walczą obie ekipy, mogą przełożyć się na piątkowy pojedynek i zagwarantować w nim mnóstwo emocji i ciekawej siatkówki, którą oba zespoły grać potrafią.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved