Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Adam Grabowski: Za dużo błędów własnych

Adam Grabowski: Za dużo błędów własnych

fot. CEV

- Mimo porażki czuję się lepiej niż w sobotę po przegranej z Impelem. Udowodniliśmy, że tamto spotkanie było wypadkiem przy pracy i już więcej takie spotkania nie będą nam się zdarzać - przyznał po meczu z Vakifbankiem Stambuł Adam Grabowski.

Przeciwko Vakifbankowi, jak pokazują statystyki, graliśmy na równi w bloku, nie ustępowaliśmy w ataku, a przyjęcie mieliśmy nawet lepsze. Natomiast zdecydowanie za dużo popełniliśmy błędów własnych. Ich liczba określa jakość naszej gry. Na polu zagrywki musieliśmy zaryzykować, to w starciu z takim rywalem normalna taktyka – ocenił spotkanie w Lidze Mistrzyń trener Atomu Trefla Sopot, Adam Grabowski. Jego zespół przegrał wprawdzie 1:3, ale pokazał się z dobrej strony. – Nie myślę, co mogło się zdarzyć, gdyby zagrała Coimbra, bo to zawodniczka, która dodaje jakości do naszej gry, gdyż koncentruję się na pracy ze składem, który mam obecnie do dyspozycji. Teraz już zapominamy na kilka dni o Lidze Mistrzyń. Najważniejszy staje się mecz ligowy w Pile – dodał szkoleniowiec mistrzyń Polski.

Gratuluję zwycięstwa najlepszemu zespołowi w Europie – przyznała już po spotkaniu Izabela Bełcik, rozgrywająca sopockiej ekipy. – Nie mamy czego się wstydzić. Rywalki dysponują porażającą siłą ognia, a mimo to wiele ataków podbiłyśmy. To pozytyw. A negatyw to to, że traciłyśmy cierpliwość. Musimy poprawić nasz atak przy ponowieniu akcji.

Tak jak przypuszczałam przed meczem, to nie było dla nas łatwe spotkanie – mówiła Małgorzata Glinka-Mogentale, obecnie grająca w tureckim klubie. – Nie grało nam się łatwo z dwóch powodów. Po pierwsze, Ergo Arena to przeolbrzymi obiekt. Dla drużyn przyjezdnych, które grają tu po raz pierwszy, łatwiej by się grało, gdyby przed meczem można było dłużej w niej potrenować. Po drugie, Atom postawił nam trudne warunki gry, potrafił się nam przeciwstawić. Rewanż z pewnością nie będzie łatwy – dodała.



Był to dla nas bardzo trudny mecz. Spotkań o tak dużą stawkę nie graliśmy od połowy grudnia. Potrzebowaliśmy nieco czasu, aby złapać właściwy rytm. Stąd taki przebieg pierwszego seta i w końcowym rozrachunku przegrana w nim – zgodził się ze swoją zawodniczką trener Vakifbanku. – Potem wygrywaliśmy, gdyż dobrze funkcjonował blok i defensywa oraz podkręciliśmy zagrywkę. Atom Trefl potwierdził, że jest bardzo dobrą drużyną, ma klasową rozgrywającą. Trzeba go przycisnąć zagrywką, bo inaczej może sprawiać nam problemy – przyznał Giovanni Guidetti.

Na razie wygraliśmy pierwszy mecz, można powiedzieć – taką rozgrzewkę przed rzeczywistą walką o awans do następnej rundy play-off. W Stambule trzeba będzie zachować czujność, gdyż sopocianki w każdym momencie mogą być groźne – mówił włoski trener Vakifbanku Stambuł.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved