Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > S. Świderski: Walczymy na trzech frontach, nie odpuścimy żadnego

S. Świderski: Walczymy na trzech frontach, nie odpuścimy żadnego

fot. archiwum

- Każdy cel jest dla nas tak samo ważny. Przed sezonem postawiono nam jasno zadanie - mamy walczyć na trzech frontach. Żadnego z nich nie zamierzamy odpuszczać - mówi drugi trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Sebastian Świderski.

Zespół ZAKSY świetnie spisuje się w tym sezonie w PlusLidze, której jest liderem. Ale nawet najlepszym przytrafiają się wpadki. Podopieczni trenera Daniela Castellaniego zaliczyli taką niedawno w Olsztynie, gdzie przegrali z AZS 2:3. – W ostatnim czasie bardzo ciężko trenowaliśmy, przygotowywaliśmy się już do spotkania z Noliko. Stąd wpadka w Olsztynie, po zawodnikach było widać zmęczenie, byli troszeczkę ociężali i ospali. Na meczu z Jastrzębskim Węglem już widzieliśmy efekt tych ciężkich treningów. Cieszymy się, że zagrali takie spotkanie, bo nadal jesteśmy liderem tabeli i optymistycznie patrzymy na najważniejsze mecze w tym miesiącu – przyznaje drugi trener kędzierzynian, Sebastian Świderski.

Kolejny mecz z Jastrzębskim Węglem, pewnie wygrany 3:0, pokazał, że ZAKSA ma bardzo wyrównany skład, a o jej sile decyduje cała drużyna, a nie jeden lider. – Zespołowość jest siłą naszej drużyny. Na boisku jest sześciu zawodników i tych sześciu zdobywa punkty. To jest naszą mocną stroną, a problemem dla przeciwników. To, nad czym pracujemy na treningach, pokazujemy potem w meczach ligowych i ma to odzwierciedlenie w tabeli – zgadza się z tym Świderski i chwali postawę zawodników rezerwowych. – Grzesiek Pilarz wszedł w momencie, gdy Paweł Zagumny miał kontuzję i poziom naszej gry nie spadł. Dominik Witczak gdy wchodzi na boisko, zawsze robi swoje, to taki człowiek od czarnej roboty. Każdy wchodzący na boisko coś sobą wnosi i nie widać takiej różnicy między szóstką a rezerwowymi. Tak był budowany ten zespół przed sezonem, bo grając co trzy dni, trzeba mieć wyrównany zespół. Zrobiliśmy wszystko, by ta ławka rezerwowych była jak najbardziej stabilna i wyrównana i tak jest – przyznaje szkoleniowiec ZAKSY.

Kibice zdają sobie pytanie, kiedy na parkiecie zobaczą Brazylijczyka Rogeiro, najnowszy nabytek kędzierzynian. – Rogeiro potrzebuje jeszcze czasu na odbudowę fizyczną, widać jeszcze, że ma braki. Przez te trzy tygodnie, które z nami pracuje, zrobił już kolosalny postęp. Musi jeszcze poznać nasze systemy gry, założenia taktyczne. Ma na pewno możliwości i warunki do grania, musimy poczekać jeszcze, by wkomponował się w zespół. Będzie mu jednak trudno zmienić Felipe, który gra wyśmienicie ostatnio – przyznaje Sebastian Świderski.



W PlusLidze ZAKSA jest na pierwszym miejscu, ale o tym, kto sięgnie po medale, zadecydują rozgrywki play-off. – Może tak być, że jeden z wielkich zostanie wyeliminowany w ćwierćfinale i będzie walczył tylko o 5. miejsce. Ale to są ich problemy, my musimy patrzeć na siebie i grać o każdy punkt. Do końca zostały trzy kolejki, wszystko się może jeszcze zmienić, w tabeli na górze jest spory ścisk. Wielkim zaskoczeniem na pewno jest Politechnika Warszawska, która budowała zespół na ostatnią chwilę, a walczy z najlepszymi i wygrywa. Delecta buduje swoją pozycję i zespół od kilku sezonów. Zawodnicy znają się ze sobą już od kilku lat, to nie jest przypadkowa drużyna, mają dobrą atmosferę – to wszystko składa się na pozytywny wynik w tym sezonie – ocenia rywali drugi trener ZAKSY.

Zanim jednak ZAKSA wróci do rozgrywek ligowych, czeka ją walka o Puchar Polski oraz rywalizacja z Noliko Maaseik w Lidze Mistrzów. – Nie ma gradacji ważności, każdy cel jest dla nas tak samo ważny. Przed sezonem postawiono nam jasno zadanie – mamy walczyć na trzech frontach. Żadnego z nich nie zamierzamy odpuszczać i zamierzamy walczyć na każdym z nich – zapowiada Sebastian Świderski. – Noliko to jest trudny przeciwnik, analizując ten zespół okazuje się, że radość po losowaniu była przedwczesna. Trzeba będzie się bardzo mocno napocić, żeby im wyrwać awans do kolejnej rundy. Zwłaszcza to drugie spotkanie w Belgii będzie trudne, ale z takimi rzeczami też trzeba sobie radzić – dodaje.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved