Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Vakifbank Stambuł zwyciężył w Sopocie

Liga Mistrzyń: Vakifbank Stambuł zwyciężył w Sopocie

fot. archiwum

Broniący honoru polskich zespołów w Lidze Mistrzyń Atom Trefl Sopot przegrał z Vakifbankiem Stambuł 1:3. Pomimo wygranej w pierwszym secie, w trzech kolejnych siatkarki Adama Grabowskiego musiały uznać wyższość rywalek z Turcji.

Mimo że sopocianki nie spisywały się najlepiej w polu zagrywki, to jednak na początku prowadziły wyrównaną grę z Turczynkami. Wszystko zakończyło się po kontrach Brakocević i Furst, kiedy to Vakifbank odskoczył na trzy oczka (7:4). Po pierwszym czasie technicznym dwa zagrania Trefla, w tym kiwka Bełcik, zmniejszyły straty do jednego punktu, ale ekipa ze Stambułu nie pozwoliła na wyrównanie. Zespół ten osiągnął po raz kolejny trzy punkty nadwyżki, gdy Turczynki rozstrzygnęły na swoją korzyść długą akcję (14:11). Na siatce dwoiła się i troiła Bełcik, która najpierw skutecznie zagrała w bloku, a następnie uderzyła z piłki przechodzącej i zbliżyła swój zespół na jeden punkt straty (13:14). Rywalki ponownie odskoczyły (18:14), ale wtedy ponownie grę próbowała pociągnąć Bełcik, tym razem z pola zagrywki. Różnica utrzymywała się cały czas na dość wysokim poziomie, a wszystko za sprawą trzeciego w tym secie błędu Podolec. Mimo że w pewnym momencie sięgnęła ona pięciu oczek, to sopocianki grały do końca i po ataku Łukasik zbliżyły się na dwa punkty straty (19:21). Skuteczny blok Kaczorowskiej i kontra z obejścia Szeluchiny zmusiły szkoleniowca gości do poproszenia o czas. Po powrocie na plac gry sopocianki walczyły do samego końca, a za sprawą szczęśliwego ataku Kaczorowskiej wyrównały stan seta (23:23). Tym samym zapowiadała się zacięta końcówka – tę jednak szybko dwoma uderzeniami zakończyła Kaczorowska (25:23). Odnotować należy, że w tym czasie mocno w polu zagrywki zespół wspierała Rourke.

Kolejną odsłonę przyjezdne rozpoczęły od prowadzenia 3:0, głównie po błędach siatkarek Trefla. Od samego początku Turczynki zaczęły mocno naciskać na sopocianki i utrudniać im grę. Blok oraz kontra zespołu gości sprawiła, że ten dość szybko odskoczył na 7:2. Nie tylko tureckie zawodniczki grały świetnie w tym okresie, punkty same oddawały im Polki (5:11). Po nieskutecznym ataku Rourke swoją szansę wykorzystała Furst i trener Grabowski poprosił o chwilę przerwy dla swojego zespołu, który przegrywał już 7:14. Sopocianki starały się znaleźć punkt zaczepienia w sytuacji boiskowej, jednak mimo skutecznych zagrań gospodyń zespół ze Stambułu ciągle utrzymywał wysokie prowadzenie (19:13). Im bliżej końca, tym więcej pozytywnych zagrań miało miejsce po polskiej stronie boiska, jednak i to nie zagroziło przeciwniczkom (15:20). Te już do końca seta kontrolowały jego przebieg i ostatecznie wygrały w nim do 18.

Sopocianki nie odpuszczały i po bloku na Brakocević i kontrze Rourke wyszły na prowadzenie w trzeciej partii 4:2, natomiast po asie serwisowym Australijki było już 6:3. Nadal jednak bardzo dobrze grała Małgorzata Glinka, która praktycznie wszystkie piłki do niej skierowane zamieniała w punkt. Za sprawą między innymi jej uderzenia Turczynki zbliżyły się do Trefla na minimalną stratę, a gdy Polka zaatakowała po raz kolejny, wyrównały po 11, chwilę później odskakując zupełnie (14:11). Na drugiej przerwie technicznej przeciwniczki miały już cztery oczka nadwyżki, a po niej dość szybko trener Grabowski ponownie poprosił swoje siatkarki do siebie. Nieskuteczność w ataku Trefla wykorzystywały broniące ze Stambułu, dzięki czemu ich zespół wyprowadzał punktujące kontry. Wysokie prowadzenie z każdą kolejną akcją rosło jeszcze bardziej. Poradzić sobie nie mogła również Rourke – blok na tej zawodniczce pozwolił ekipie ze Stambułu wyjść na bardzo wysokie prowadzenie 23:15. Przyjezdne bez większych problemów wygrały tę partię i tym samym wyszły na prowadzenie w całym meczu.



Liczne błędy sopocianek były wodą na młyn dla tureckiego zespołu, który już na początku prowadził 7:3. Podopieczne trenera Grabowskiego walczyły jednak do końca i po punktującej zagrywce Szeluchiny, straty zostały prawie odrobione (7:8). Mimo to ponownie dała o sobie znać niedokładność zespołu i zespół ze Stambułu odskoczył na 14:10. Po drugiej przerwie technicznej mistrzynie Polski ponownie odpracowały straty (14:16) i gra jakby się wyrównała. Oba zespoły wymieniały się uderzeniami, ale ciągle to Turczynki były w natarciu. Po ataku Brakocević prowadziły 18:15. Błędy i brak skuteczności w ataku sprawiły, że to przyjezdne zbliżały się do zakończenia seta na swoją korzyść (23:18) i uczyniły to niedługo potem. Choć w ostatnich akcjach również one pomyliły się w natarciu i trener Guidetti prosił jeszcze o czas na żądanie, to jednak siatkarki Vakifbanku Stambuł wygrały czwartą partię do 21 i cały mecz 3:1.

Atom Trefl Sopot – Vakifbank Stambuł 1:3
(25:23, 18:25, 15:25, 21:25)

Składy zespołów:
Trefl: Bełcik (4), Podolec (8), Szeluchina (11), Łukasik (7), Rourke (21), Kaczorowska (9), Zenik (libero) oraz Wilk, Kwiatkowska (1) i Kuziak
Vakifbank: Sonsirma (14), Brakocević (17), Glinka-Mogentale (8), Toksoy (11), Furst (10), Aydemir (8), Guresen (libero) oraz Gurkaynak i Kimura (1)

Zobacz również:
Wyniki I rundy play-off Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved