Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup: Pewne zwycięstwo bydgoszczan

Challenge Cup: Pewne zwycięstwo bydgoszczan

fot. Cezary Makarewicz

Trzech setów potrzebowali siatkarze Delecty Bydgoszcz na pokonanie niemieckiego Moerser SC w swoim pierwszym meczu 1/8 finału Challenge Cup. Rywale zagrozili polskiej ekipie tylko w drugiej partii, którą przegrali dopiero  po walce na przewagi.

Zespół Delecty Bydgoszcz przystąpił do spotkania w identycznym zestawieniu, jak do ligowego pojedynku z PGE Skrą Bełchatów. Podopieczni Piotra Makowskiego z dużym animuszem rozpoczęli środowy mecz. Skuteczna gra w bloku Andrzeja Wrony, połączona z udanymi atakami i zagrywkami Stephane’a Antigi, pozwoliła gościom prowadzić 8:1 na pierwszej przerwie technicznej. W kolejnych akcjach obraz gry nie uległ zmianie. Miejscowi nie byli w stanie poradzić sobie z zagrywką przyjezdnych, a asami serwisowymi popisywali się Stephane Antiga i Andrzej Wrona (12:2). Wypracowanie dziesięciopunktowej przewagi pozwoliło bydgoszczanom kontrolować przebieg wydarzeń na parkiecie. Pojedyncze udane akcje rywali skutkowały odrobieniem jednego bądź dwóch oczek straty, ale taki obrót spraw nie w był w stanie zagrozić pewnie poczynającym sobie siatkarzom Delecty Bydgoszcz. (16:8, 20:10). Gdy udanym blokiem popisał się duet Marcin Wika/Wojciech Jurkiewicz, polski zespół miał pierwszą okazję na skończenie inauguracyjnej partii (24:12). Naszych zachodnich sąsiadów stać było na obronę dwóch setboli, ale przy trzecim musieli uznać wyższość przeciwników, przegrywając tym samym 14:25.

Zupełnie inny przebieg miała druga odsłona meczu. Piąta drużyna poprzedniego sezonu PlusLigi, po wygraniu wysoko pierwszego seta, zgubiła koncentrację, co bezwzględnie wykorzystali rywale. As serwisowy Michaela Oliemana, błąd w ataku Dawida Konarskiego i skończenie piłki przechodzącej przez Tima Broshoga wyprowadziły gospodarzy na trzypunktowe prowadzenie (5:2). Co prawda bydgoszczanie szybko odrobili straty (6:6), ale kolejne błędy Dawida Konarskiego spowodowały, iż to rywale mieli dwa punkty w zapasie na pierwszej regulaminowej przerwie (8:6). Środkowy fragment partii zdecydowanie przebiegał pod dyktando zespołu Moerser SC. Podopieczni Piotra Makowskiego mieli problemy z przebiciem się przez blok rywali, a zadania w odrabianiu strat nie ułatwiała im duża liczba błędów własnych (9:13, 10:16). Obraz gry zaczął gwałtownie się zmieniać po drugiej przerwie technicznej. Skuteczność w ataku odzyskał Dawid Konarski, a udana gra w bloku tym razem przechyliła się na stronę bydgoszczan, którzy od stanu 11:17 doprowadzili do wyniku 17:18. Gdy „czapę" otrzymał Ewoud Gommans , na tablicy świetlnej pojawił się rezultat remisowy (19:19). Wydawało się, że w tym momencie przyjezdni opanowali sytuację. Nic bardziej mylnego. Miejscowych stać było na kolejny zryw, który pozwolił im wypracować trzy piłki setowe (24:21). Jednakże zawodnicy Delecty Bydgoszcz raz jeszcze całkowicie odrobili stratę. Błędy rywali połączone z udanym zbiciem Stephane’a Antigi zmusiły trenera Chang-Cheng Liu do poproszenia o przerwę. Chwila odpoczynku nie wybiła z rytmu gości, którzy kilka akcji później rozstrzygnęli drugiego seta na swoją korzyść (27:25). Kropkę nad ‘i’ postawił punktową zagrywką Dawid Konarski.

Trzecia partia rozpoczęła się od wyrównanej walki punkt za punkt. Pierwsi z zaciętej rywalizacji wyłamali się podopieczni Piotra Makowskiego. Dwa błędy przeciwników pozwoliły im prowadzić 6:4. Szybko zareagował trener gospodarzy, który przywołał swoich podopiecznych na krótką rozmowę. Jego słowa poskutkowały, gdyż na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły przy jednopunktowym prowadzeniu gości (8:7). Trzecia odsłona meczu, biorąc pod uwagę przebieg całego pojedynku, była najbardziej wyrównana. Niemiecki zespół popełniał wiele błędów własnych, zwłaszcza w polu zagrywki, ale bydgoszczanie nie byli w stanie wykorzystać siatkarskich prezentów (14:14). Gdy Ewoud Gommans wyprowadził miejscowych na jednopunktowe prowadzenie, zareagował Piotr Makowski prosząc o czas (17:16). Po powrocie na parkiet rywale powiększyli jeszcze swoją przewagę, ale był to ostatni pozytywny moment dla nich w środowy wieczór. Skuteczny atak ze środka siatki w wykonaniu Andrzeja Wrony pozwolił Delekcie Bydgoszcz doprowadzić do remisu (19:19). Od wyżej wymienionego stanu aktualni wiceliderzy PlusLigi pozwolili rywalom ugrać zaledwie jedno oczko. Punktowe zagrywki Stephane’a Antigi wsparte atakami Dawida Konarskiego pozwoliły bydgoszczanom cieszyć się z wygrania trzeciego seta 25:20 i triumfu w całym pojedynku 3:0. Tym samym podopieczni Piotra Makowskiego uczynili pierwszy krok w kierunku ćwierćfinału Pucharu Challenge, a drugi będą mieli okazję postawić za tydzień w hali Łuczniczka.



Moerser SC – Delecta Bydgoszcz 0:3
(14:25, 25:27, 20:25)

Składy zespołów:
Moerser SC: Broshog, Freriks, Keir, Wegter, Olieman, Gommans, Rozdriguez (libero) oraz Klingner, Neumann i Weber (libero)
Delecta Bydgoszcz: Masny, Konarski, Wrona, Jurkiewicz, Wika, Antiga, Dębiec (libero) oraz Lipiński, Owczarz i Waliński

Zobacz również:
Wyniki 1/8 finału Challenge Cup

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved