Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Powtórka z ORLEN Ligi, czyli polskie starcie w Pucharze CEV

Powtórka z ORLEN Ligi, czyli polskie starcie w Pucharze CEV

fot. Bogusław Krośkiewicz

W środę po przeciwnych stronach siatki staną ekipy Muszynianki Muszyna i Aluprofu Bielsko-Biała. Nie będzie to jednak kolejny pojedynek w ramach ORLEN Ligi - tym razem drużyny zawalczą o awans do kolejnej rundy Pucharu CEV.

Patrząc na ten tekst, można odnieść wrażenie déjà vu – przecież dopiero mieliśmy przyjemność oglądać takie spotkanie. W sobotę w ramach 14. kolejki ORLEN Ligi kobiet Muszynianka Fakro Muszyna pewnie zwyciężyła przed własną publicznością Aluprof Bielsko-Biała 3:0, dzięki czemu awansowała na pozycję lidera tabeli. Dzisiejszy tekst nie jest bynajmniej wynikiem błędu – w środę wspomniane ekipy czeka bowiem kolejny pojedynek, tym razem w rundzie challenge Pucharu CEV.

Muszynianka Fakro Muszyna w tym sezonie swoją przygodę z europejskimi pucharami zaczynała od rozgrywek Ligi Mistrzyń. Zespół Bogdana Serwińskiego trafił do grupy E, w której rywalizował z Lokomotiveem Baku, Dynamo Moskwa i Crveną Zvezdą. Siatkarki z Polski zdołały dwukrotnie pokonać serbską ekipę, natomiast w pozostałych pojedynkach notowały porażki. Warto podkreślić, iż w konfrontacjach z Dynamo Moskwa drużyna z Muszyny była dwukrotnie o krok od wygranej, przegrywając dopiero w tie-breaku; podobnie zresztą było w meczu w Baku z Lokomotiwem. Ku niezadowoleniu sympatyków wicemistrzyń Polski, wspomniany bilans okazał się niewystarczającym, by wywalczyć awans do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Mistrzyń – w ramach „pocieszenia” drużyna, zajmując trzecie miejsce w swojej grupie, trafiła do Pucharu CEV. 

BKS Aluprof Bielsko Biała, zajmując w zeszłym sezonie czwarte miejsce w rozgrywkach PlusLigi Kobiet, zapewnił sobie udział w rozgrywkach Pucharu CEV (brązowy medalista, MKS Tauron Dąbrowa Górnicza, zapewnił sobie awans zwyciężając w Pucharze Polski). Trzeba przyznać, że dotychczas drużyna Wiesława Popika świetnie radziła sobie na europejskich parkietach. Ze swoim pierwszym rywalem, ekipą VK Královo Pole Brno, bielszczanki zwyciężyły dwukrotnie 3:1 i tym samym pewnie awansowały do kolejnej rundy, w której bez jakichkolwiek trudności pokonały belgijskie Dauphines Charleroi (dwukrotnie 3:0 – przyp. red.). Kolejnym przeciwnikiem na drodze ekipy zajmującej obecnie trzecie miejsce w ORLEN Lidze w Pucharze CEV było Gazélec Béziers Volley-Ball, czyli brązowe medalistki mistrzostw Francji. Siatkarki Aluprofu Bielsko-Biała nie przestraszyły się utytułowanych rywalek – zwyciężyły przed własną publicznością 3:1, a w wyjazdowym spotkaniu przypieczętowały awans zwycięstwem 3:0. W oczekiwaniu na kolejnych rywali mało kto chyba spodziewał się, że klub trafi na drużynę z „własnego podwórka”. 

Los spłatał jednak polskim kibicom siatkówki małego figla i skojarzył dwa polskie zespoły w rundzie challenge Pucharu CEV. – Fakt, że gramy z bielszczankami, ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony nie musimy daleko jechać, ale z drugiej sytuacja nie jest korzystna dla polskiej siatkówki, bo jedna z naszych drużyn odpadnie już w ćwierćfinale – przyznał po losowaniu trener wicemistrzyń Polski, Bogdan Serwiński.

Chcąc wskazać faworyta zbliżającego się spotkania jedynie na podstawie ostatnich wyników, wypadałoby wytypować drużynę z Muszyny. Zespół Bogadana Serwińskiego może bowiem pochwalić się wspaniałą serią pięciu wygranych spotkań pod rząd. W dalszych pojedynkach wicemistrzynie Polski odprawiły z kwitkiem kolejno: Budowlanych Łódź, Atom Trefl Sopot, Legionovię Legionowo, MKS Dąbrowa Górnicza i – co warte odnotowania – aktualne rywalki, czyli drużynę z Bielska-Białej.

BKS Aluprof Bielsko-Biała po świetnej pierwszej połowie sezonu przeżywa ostatnio wyraźny kryzysy formy. Pierwszym sygnałem zadyszki bielszczanek była przegrana w połowie grudnia z ekipą Budowlanych Łódź. W nowym roku kalendarzowym ekipa Wiesława Popika pozostaje jeszcze bez zwycięstwa – przegrała dwie, niezwykle ważne konfrontacje z drużynami ze ścisłej czołówki polskiej ligi, tzn. Atomem Sopot i Muszynianką Muszyna. 

Siatkówka jednak już nie raz pokazała w tym sezonie swoją nieobliczalną stronę – niewykluczone, że tak będzie i tym razem. – Mam nadzieję, że weźmiemy się od dzisiaj w garść, przedyskutujemy, wyciągniemy wnioski i następny mecz będzie zupełnie inny – powiedział po sobotnim spotkaniu Wiesław Popik.

Jaki zatem będzie ten następny mecz? Czy drużyna z Bielska-Białej zdołała w tak krótkim czasie wyciągnąć wnioski, które zaowocują wygraną, wzięciem rewanżu za ostatnią porażkę i zarazem przełamaniem złej passy? A może to ekipa Muszynianki będzie mogła cieszyć się z kolejnego zwycięstwa i utrzymania wspaniałej serii spotkań bez porażki? Odpowiedzi na te i inne pytania poznamy już w środę, kiedy to po przeciwnych stronach siatki staną drużyny Muszynianki Muszyna i Aluprofu Bielsko-Biała. Początek spotkanie o godzinie 18.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved