Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Olieg Achrem: Przed spotkaniem szanse oceniam na 50 procent

Olieg Achrem: Przed spotkaniem szanse oceniam na 50 procent

fot. archiwum

Rzeszowian czeka trudne zadanie, bowiem we wtorkowy wieczór na własnym boisku będą podejmować słynną Maceratę. - Macerata to bardzo mocny zespół, nawet chyba mocniejszy niż Cuneo - ocenił kapitan Resovii Olieg Achrem.

Resoviacy nie trafili najlepiej w losowaniu play-offów. Lube Banca to jeden z najmocniejszych zespołów w Europie. – Po porażce w Pucharze Włoch, awans do Final Four Ligi Mistrzów stał się ich głównym celem. Jest duża presja ze strony sponsora – mówi Michał Mieszko Gogol, odpowiedzialny w Asseco Resovii za rozpracowanie rywala. I ten awans jest całkiem realny, bowiem w zespole aż roi się od gwiazd światowej siatkówki. – Konfrontacja z tak utytułowanym i silnym zespołem jest dla nas dużym wydarzeniem i ogromnym przeżyciem. Nieczęsto mamy przecież okazję mierzyć się z tak markowymi zespołami. Mimo klasy naszego rywala zrobimy wszystko, by wygrać – zapowiada Andrzej Kowal, trener rzeszowian.

Macerata to bardzo mocny zespół, nawet chyba mocniejszy niż Cuneo, z którym dwukrotnie przegraliśmy w rozgrywkach grupowych. Ale my jesteśmy teraz w innym momencie niż wtedy, gramy lepiej – stwierdza kapitan Asseco Resovii Olieg Achrem. – Przed spotkaniem nasze szanse oceniam na 50 procent. Będziemy mieli za sobą jeszcze przewagę w postaci naszych kibiców – dodaje.

Achrem po niedawnym urazie kolana nie ma już śladu. – Trenuję z zespołem normalnie, choć jeszcze będę potrzebował wejścia w rytm meczowy. To, czy zagram, zależy już tylko od decyzji trenera – wyjaśnia przyjmujący mistrzów Polski, w ekipie których zabraknie Zbigniewa Bartmana. Atakujący reprezentacji Polski wciąż leczy kontuzję mięśnia dwugłowego uda. Być może zagra w rewanżu za tydzień.



Ale i rywale będą osłabieni. Od dłuższego czasu nie grają u nich dwaj przyjmujący, Cristian Savani i Jiri Kovar. W ich miejsce w ostatnim momencie ściągnięto z Modeny Holendra Dicka Kooya. To na nim i na Włochu rosyjskiego pochodzenia, Ivanie Zaytsevie, opiera się siła ofensywna zespołu z Maceraty. – Jeśli mówi się, że w siatkówce jeden zawodnik nie może wygrać meczu, to on temu przeczy. On potrafi sam wygrać spotkanie – mówi o Zaytsevie Gogol. A sam reprezentant Włoch stwierdza: – Czeka nas duże wyzwanie. Jestem jednak pełen wiary w nasze możliwości, chociaż musimy mieć świadomość, że grając w Polsce w hali wypełnionej po brzegi kibicami, nic nie przyjdzie nam łatwo.

*Cały tekst na łamach Gazety Wyborczej i na sport.pl

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved