Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: „Mision imposible” Atomu Trefl Sopot

LM: „Mision imposible” Atomu Trefl Sopot

fot. archiwum

Atom Trefl Sopot to jedyny polski przedstawiciel, który awansował do fazy play-off Ligi Mistrzyń. Tym razem podopieczne Adama Grabowskiego czeka trudne zadanie, ponieważ zmierzą się z Vakifbankiem Stambuł, w którym gra Małgorzata Glinka.

Mistrzynie Polski rzutem na taśmę awansowały do fazy pucharowej Ligi Mistrzyń. W rywalizacji grupowej sopocianki odniosły jedynie trzy zwycięstwa, ale wystarczyło to na wyjście z grupy do dalszej fazy rozgrywek. Podopieczne Adama Grabowskiego, a wcześniej Jerzego Matlaka, dwukrotnie okazały się lepsze od Agelu Prostejov, jednak dwukrotnie uległy Rabicie Baku. Kluczowe dla dalszych losów Trefla okazały się dwa starcia z Asystelem Carnahgi Villa Cortese. „Atomówki” w wyjazdowym meczu przegrały z włoskim przeciwnikiem 1:3, z kolei na własnym parkiecie nie pozwoliły ekipie z Italii na zdobycie choćby seta, dzięki czemu teraz mają okazję zmierzyć się z jedną z najlepszych klubowych drużyn na świecie, czyli Vakifbankiem Stambuł.

Jednak trzeba otwarcie przyznać, że pomorska drużyna nie jest faworytem w starciu z ekipą Małgorzaty Glinki, tym bardziej że ostatnio nie prezentuje się najlepiej. Podopieczne Adama Grabowskiego przegrały trzy z czterech ostatnich pojedynków ligowych. Najpierw nie sprostały Bankowi BPS Muszynianka Fakro Muszyna, następnie zdobyły zaledwie punkt w starciu z MKS-em Dąbrowa Górnicza, a w miniony weekend nie wygrały ani jednego seta z Impelem Wrocław. Jedynie BKS Aluprof Bielsko-Biała przegrał z Treflem 2:3. Zatem ostatnie ligowe wyniki osiągane przez sopocianki sugerują, że choćby jedno zwycięstwo nad tureckim potentatem można by traktować w kategoriach dużej niespodzianki. W dodatku słabsze spotkanie zaliczyła niedawno podstawowa armata mistrza Polski, Rachel Rourke, a kontuzjowana jest Erika Coimbra, co stanowi spore osłabienie w sopockich szeregach przed tak ważnym pojedynkiem.

Vakifbank okazał się bezkonkurencyjny w grupie A. Turecki zespół wygrał wszystkie sześć spotkań, tracąc w nich zaledwie dwa punkty. Podopieczne Giovanniego Guidettiego na własnym parkiecie straciły tylko jednego seta w konfrontacji z Urałoczką Jekaterinburg. W takim samym stosunku ograły rosyjskiego rywala na wyjeździe. W pozostałych meczach na parkietach przeciwników zwyciężały po tie-breakach, z Volero Zurych oraz RC Cannes. Z pewnością turecki zespół jest jednym z faworytów Ligi Mistrzyń. W dodatku Małgorzata Glinka i jej koleżanki świetnie radzą sobie także w zmaganiach ligowych. W dotychczasowych jedenastu kolejkach odniosły same zwycięstwa, tracąc zaledwie jeden punkt. Ostatnio w pokonanym polu zostawiły między innymi Sariyer Stambuł i Galatasaray Stambuł. Obecnie zawodniczki trenera Guidettiego mają dwa punkty przewagi nad Eczacibasi Stambuł oraz osiem nad Galatasaray.



W Vakifbanku nie brakuje gwiazd światowego formatu. Bez wątpienia jedną z nich jest polska przyjmująca, Małgorzata Glinka-Mogentale. Innymi wartościowymi siatkarkami grającymi na przyjęciu są: reprezentantka Japonii, Saori Kimura oraz Gozde Sonsirma, co sprawia, że trener Guidetti ma spory kłopot bogactwa na tej pozycji. Za rozegranie w tureckim zespole odpowiada przeważnie Naz Aydemir. Na ataku gra Jovana Brakocević (Serbia), chociaż i jej zmienniczka – Polen Uslupehlivan, szczególnie w meczach ligowych również pokazywała się z dobrej strony. Środek bloku także jest mocną stroną Vakifbanku, bowiem o jego sile stanowią takie siatkarki jak Christiane Furst czy Bahar Toksoy. Jednak sopocianki nie zamierzają przestraszyć się konstelacji gwiazd i zapowiadają walkę o jak najlepszy rezultat. – Będzie ciężko, ale nie ma co kalkulować. Na pewno podejmiemy walkę. Tak samo było, gdy graliśmy w grupie z Włoszkami. Tam przegrałyśmy, a u siebie potrafiłyśmy wygrać 3:0, więc nie ma co zwieszać głów – powiedziała na łamach Przeglądu Sportowego przyjmująca Trefla, Klaudia Kaczorowska.

Czy zatem Vakifbank Stambuł pokaże klasę i pewnie pokona polskiego rywala? A może sopocianki wzniosą się na wyżyny swoich umiejętności i sprawią niespodziankę? Odpowiedź na te pytania poznamy w jutrzejszy wieczór. Początek meczu o godzinie 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved