Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Nie obyło się bez niespodzianek

II liga K: Nie obyło się bez niespodzianek

fot. archiwum

Za nami kolejny weekend w drugiej lidze kobiet. Niewątpliwie największą sensacją okazała się porażka AZS LSW Warszawa w grupie III. W pozostałych meczach zwyciężali faworyci, chociaż emocji w spotkaniach nie brakowało.

Grupa I: Kolejne zwycięstwo Piasta

Nie zwalniają tempa siatkarki Piasta Szczecin, które odniosły siódme zwycięstwo z rzędu w grupie 1 II ligi kobiet. Tym razem podopieczne Rafa Prusa pokonały w czterech partiach ekipę Jokera Świecie. Spotkanie było bardzo wyrównane, a o zwycięstwie gospodyń zadecydowała większa determinacja w końcówkach setów. Pomimo porażki szkoleniowiec Jokera nie krył zadowolenia z gry swoich zawodniczek. – Cieszy mnie to, że w Szczecinie zagraliśmy dobry mecz. Przez większość spotkania byliśmy zespołem lepszym i zasługiwaliśmy na ugranie choćby jednego punktu. W końcówkach setów zabrakło nam jednak spokoju i boiskowego cwaniactwa – przyznał. Piast Szczecin objął prowadzenie w tabeli, ale ma rozegrane dwa mecze więcej niż ekipa Zawiszy Sulechów. Kolejną porażkę odniosła drużyna Pałacu Bydgoszcz. Zespół Macieja Kromrycha uległ na wyjeździe Orłowi Elbląg w stosunku 2:3. Przyjezdne prowadziły w meczu już 2:1 w setach i od zgarnięcia kompletu punktów dzieliły je tylko dwa oczka. Jak się okazało, było to zbyt wiele i to gospodynie wygrały czwartą odsłonę, a w piątym secie zdominowały zespół z Bydgoszczy. – Mogę powiedzieć tyle, że mogliśmy ten mecz wygrać, ale decyzje sędziowskie z końcówki czwartego seta, błędne decyzje, spowodowały, że byliśmy zmuszeni grać tie-break, w którym byliśmy zespołem słabszym – skomentował trener Pałacu. – Obiecujemy w kolejnym meczu zagrać jeszcze lepiej i wygrać – dodał. W niedzielę siatkarki Orła Elbląg rozegrały jeszcze spotkanie 14. kolejki, w którym zwyciężyły 3:2 zespół RSMS Police. W innym sobotnim spotkaniu Orzeł Malbork uległ w pięciu setach zawodniczkom z Polic i wciąż zajmuje przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. Coraz lepiej radzi sobie zespół Energetyka Poznań, który bez większych problemów pokonał ostatni zespół w grupie pierwszej – Murowaną Goślinę – i awansował na czwartą pozycję. W dwunastej kolejce pauzowała Zawisza Sulechów.

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki i tabela grupy 1. II ligi kobiet.


Grupa II: Politechnika Częstochowska liderem



SPS Politechnika Częstochowska pokonała 3:1 przedostatni zespół w tabeli, Zorzę Wodzisław Śląski i pozostaje liderem w grupie drugiej. Gospodynie znakomicie rozpoczęły spotkanie i dość niespodziewanie wygrały premierową partię. W kolejnych uwidoczniła się jednak przewaga faworytek, które bez większych problemów zakończyły mecz w czterech odsłonach. W takim samym stosunku zwycięstwo odniósł wicelider tabeli, PLKS Pszczyna. Podopieczne Jarosława Bodysa pomimo porażki w drugiej partii kontrolowały spotkanie z Silesią II Volley. Sety wygrane do 16 i 18 pokazały, że pszczynianki nadal mają ambicję na objęcie prowadzenia w ligowej tabeli. Zespół z Pszczyny zapisał bardzo ważne trzy punkty na swoim koncie i zniwelował część strat do Politechniki Częstochowskiej. Trzeci w tabeli Sokół Katowice również w stosunku 3:1 pokonał Gaudię Trzebnica. Dla ostatniej drużyny w tabeli ugrany set z zespołem z Katowic można uznać za małą niespodziankę. Niemniej jednak zawodniczki z Trzebnicy nie zaliczą ubiegłego tygodnia do udanych, gdyż w zaległym spotkaniu 14. kolejki również musiały zejść z parkietu pokonane. Egzekutorem okazała się drużyna SMS-u Sosnowiec, która w zaległej kolejce bez straty seta pokonała Gaudię, a w meczu piętnastej kolejki również bez problemu zwyciężyła SMS Opole. Sosnowiczanki po niezwykle udanym weekendzie wskoczyły na czwarte miejsce w tabeli. W dobrych nastrojach pozostaje również MCKiS Jaworzno, który pokonał 3:1 Victorię Lubliniec. Gospodynie meczu nie rozegrały dobrego spotkania, a wygrany set można raczej potraktować jako dzieło przypadku. – Nie ma co ukrywać. Zespół z Jaworzna był po prostu od nas lepszy – mówił po meczu Jarosław Wachowski.Rywalki świetnie grały w obronie. Nie mogliśmy skończyć akcji, gdyż wybierały wszystko, co znalazło się po ich stronie siatki – dodał szkoleniowiec Victorii. W pozostałym spotkaniu Politechnika Śląska Gliwice pokonała na wyjeździe MKS Świdnicę. Gospodynie prowadziły już w meczu 2:0, aby ostatecznie przegrać całe spotkanie. Był to niewątpliwie najciekawszy mecz w tej kolejce.

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela grupy 2. II ligi kobiet.


Grupa III: Pierwsza porażka LSW Warszawa

To był dobry weekend dla zawodniczek AZS-u Politechniki Warszawskiej. W meczu dwunastej kolejki warszawianki uporały się z Jedynką Łomża, wygrywając 3:1. Gospodyniom meczu wystarczyło sił i umiejętności tylko na pierwszego seta, którego wygrały po ciężkiej walce. W pozostałych zdecydowaną przewagę miały faworytki, które pewnie zwyciężyły cały mecz. – Warszawianki miały w tym spotkaniu zbyt dużą siłę ognia w ataku. Trochę ustępowaliśmy przeciwnikowi umiejętnościami, ale jeśli chodzi o walkę, zaangażowanie, to nie mogę mieć do swoich dziewczyn żadnych pretensji – ocenił mecz trener Jedynki, Mirosław Skawski. Dzień później, w zaległym spotkaniu jedenastej kolejki Politechnika Warszawska pokonała LSW Warszawa w stosunku 3:2. Warto podkreślić, że to pierwsza porażka w sezonie podopiecznych Agaty Szustowicz.Dziewczyny zagrały przede wszystkim z wiarą w zwycięstwo. Szkoda straconego punktu, bo mieliśmy przeciwnika na widelcu – skomentował szkoleniowiec Politechniki Warszawskiej, Robert Strzałkowski.Mimo zwycięstwa nie popadamy w huraoptymizm. Wcale nie zagraliśmy dobrego spotkania i nadal mamy nad czym pracować – dodał. Zwycięstwo odniosła również drużyna ŁKS-u Łódź. Podopieczne Michała Cichego w czterech setach uporały się z UKS-em Ozorków. Gospodynie spotkania mimo wszystko podjęły walkę z wyżej notowanymi rywalkami i raczej nie powinny się wstydzić swojej postawy na boisku. – Głównymi elementami, które zdecydowały o wyniku tego spotkania, była zagrywka i przyjęcie. Momentami mieliśmy ogromne problemy z przyjęciem zagrywki, ale jak już przyjmowaliśmy, to prowadziliśmy z rywalem równorzędną walkę na siatce – ocenił mecz trener Grzegorz Zawierucha. W innych meczach Łaskovia Łask odniosło bardzo ważne zwycięstwo nad AZS-em Lublin. Gospodynie meczu ani przez chwile nie były zagrożone i nie pozwoliły rywalkom na przekroczenie choćby dwudziestu oczek w każdym z trzech setów. Równie gładko UKSW Warszawa uporała się z Perłą Złotokłos, co pozwoliło warszawiankom na objęcie czwartego miejsca w tabeli.

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela grupy 3. II ligi kobiet.


Grupa IV: Developres Rzeszów na czele

KS Developres Rzeszów dopisał kolejne trzy punkty do ligowej tabeli. Podopieczne Tomasza Kamudy bez większych problemów uporały się z ekipą PKCH Tarnów, wygrywając 3:0. Tarnowianki mimo wszystko rozegrały dobre spotkanie i powinny być zadowolone ze swojej postawy na boisku. Wicelider tabeli, drużyna Karpat Krosno, dosłownie zdemolowała Siarkę Tarnobrzeg, a sety wygrane kolejno do 12, 13 i 16 pokazały różnicę klas pomiędzy obiema drużynami. – Przyznam, że nie spodziewałem się aż tak dobrej gry. Cieszy zwycięstwo za trzy punkty. Może przeciwnik nie postawił nam wysoko poprzeczki, ale trzeba przyznać, że popełnialiśmy mało własnych błędów. Weszliśmy w nowy rok z dobrą grą – ocenił mecz trener Karpat, Dominik Stanisławczyk. BKS Szóstka Biłgoraj uległa na własnym parkiecie Pogoni Proszowice w stosunku 2:3. Spotkanie było bardzo nierówne, a forma obu drużyn falowała niemalże z seta na set. Więcej zimniej krwi zachowały jednak zawodniczki z Proszowic, które po zaciętym piątym secie triumfowały 15:12. Pomimo porażki, Szóstka ma pięć punktów przewagi na zespołem Pogoni. Emocji nie brakowało również w spotkaniu pomiędzy Sandecją Nowy Sącz a MKS-em Łańcut. Drużyna z Nowego Sącza przegrywała w meczu już 0:2, ale była w stanie doprowadzić do wyrównania. Niestety dla gospodyń, w piątym secie minimalnie lepsze okazały się siatkarki MKS-u, które wygrały go 15:13. W innym meczu Tomasovia Tomaszów Lubelski pokonała bez straty seta Dalin Myślenice. Ostatnia drużyna w tabeli nie miała wiele do powiedzenia z wyżej notowanymi rywalkami. Tylko w pierwszym secie gospodyniom udało się przekroczyć granicę dwudziestu punktów, w pozostałych dominacja przyjezdnych nie podlegała dyskusji.

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela grupy 4. II ligi kobiet.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved