Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Veronika Hudima: Cieszę się z tego meczu

Veronika Hudima: Cieszę się z tego meczu

fot. Tomasz Tadrała

Siatkarki Stali Mielec borykają się z wieloma problemami kadrowymi, a także organizacyjnymi. W meczu z faworyzowanym Chemikiem Police nie wygrały nawet seta. - Starałyśmy się, nie wyszło - mówiła po meczu Małgorzata Plebanek.

Chemik nie zagrał może porywającego spotkania, również popełniał błędy, ale w szczególności w końcówkach setów wrzucał wyższy bieg i nie pozwolił rywalkom wygrać nawet seta. Podopiecznym Piotra Sobolewskiego walki odmówić jednak nie można. – Przyjechałyśmy tutaj, żeby coś ugrać. Wiadomo, że Chemik ma bardzo dobre zawodniczki, doświadczone. Starałyśmy się, ale nie wyszło – mówiła po spotkaniu Małgorzata Plebanek. Woli walki rywalkom nie odmawiała także Veronika Hudima. Walczyły, ale nie pokazały nic takiego, co mogłoby zagrozić naszej grze – mówiła jedna z najlepszych zawodniczek Chemika w sobotnim meczu.

– Cieszę się z tego meczu, z tego jak zagrałyśmy i z wyniku. Może nie było takiego rytmu, jaki powinien być. Zespół naprzeciwko nie miał czego nam pokazać i robiłyśmy błędy np. na zagrywce, których nie powinnyśmy robić. Tak się niestety dzieje w takich meczach, ale super, że jest taki wynik i będziemy walczyły dalej – oceniła grę swojego zespołu francuska skrzydłowa polickiej ekipy. W głowach siatkarek Chemika na pewno tkwiła świadomość, że rywal jest niżej notowany, co na pewno w jakimś stopniu wpływało na poziom koncentracji. – Oczywiście. Wychodzimy na mecz i wiemy, jaki to jest zespół. Do każdego spotkania jednak podchodzimy skoncentrowane, bo w takich meczach jest największe zagrożenie dekoncentracją i potem popełniamy takie błędy jak w sobotę – mówi Hudima. W weekend policzanki po raz kolejny pokazały także, że mają wyrównany skład. Zmiany dokonane przez Mariusza Wiktorowicza w trzecim secie, kiedy to pojawiły się Agnieszka Rabka, Vesna Jovanović i Kinga Zielińska, nie wpłynęły na jakość gry zespołu. – Od początku wiemy, że mamy mocny skład, całą dwunastkę. To super, bo sezon jest długi i mamy dużo opcji, aby zmieniać zawodniczki. Jedne mogą odpocząć, a drugie wziąć więcej gry na siebie – nie ukrywa Veronika Hudima.

Podczas sobotniego meczu widoczne było to, iż mielczanki bardzo ryzykują w polu serwisowym. – Miałyśmy zaryzykować, nie bać się niczego i wyjść zagrać luźną siatkówkę, zabawić się. Wiedziałyśmy, że z takim przeciwnikiem jak Chemik będzie ciężko – mówiła Małgorzata Plebanek. Ryzyko jednak siatkarkom Stali nie za bardzo się opłaciło, bowiem popełniały bardzo dużo błędów, zwłaszcza w polu zagrywki. – Każdy błąd to jest punkt i troszkę tych punktów poleciało. Obróciło się to przeciwko nam – opowiada skrzydłowa Stali Mielec. Piotr Sobolewski i jego podopieczne nie mogą myśleć jednak tylko o siatkówce. Klub boryka się z problemami organizacyjnymi i kadrowymi. Doszły wprawdzie kanadyjska rozgrywająca polskiego pochodzenia Patricia Jarmoc oraz brazylijska środkowa Juliana Da Silva, ale to na pewno nie rozwiązuje problemów. – W naszej drużynie jak widać nie ma zmian. Ciężko jest trenerowi zrobić nawet jakąkolwiek zmianę taktyczną, aby wybić przeciwnika z rytmu. Gramy składem takim, jakim gramy i trzeba sobie dać radę – kończy Plebanek.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved