Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Serie A M: W 14. kolejce obyło się bez tie-breaków

Serie A M: W 14. kolejce obyło się bez tie-breaków

fot. archiwum

W 14. kolejce Serie A mężczyzn porażkę z Casa Modena ponieśli gracze Radostina Stojczewa. Tym samym mistrzowie kraju zrównali się z nimi w tabeli, jeśli chodzi o zdobyte punkty. Ciekawy mecz odbył się w Kalabrii, gdzie triumfowała osłabiona Bre Banca.

Podopieczni Luki Montiego doskonale otworzyli inauguracyjną partię, szybko odskakując rywalom. Duża w tym zasługa Alessandro Feiego, który popisywał się mocnymi, punktowymi zagrywkami. Z czasem owa przewaga, za sprawą szczelnego bloku Maxwella Holta, powiększyła się do siedmiu oczek, i choć przyjezdnym nieco udało się zniwelować straty, to w obliczu dobrej postawy wcześniej wspomnianej dwójki oraz Hristo Zlatanova i Robertlandy Simona, więcej nie byli w stanie zdziałać. Miejscowi swoją skuteczną grę kontynuowali także i w kolejnej partii, lecz wówczas obudzili się Ivan Zaytsev, Dragan Travica i Simone Parodi, co przyniosło efekt w postaci zaciętej walki obu ekip, z której zwycięsko wyszli siatkarze Alberto Giulianiego. Niesieni na fali zwycięstwa w dwóch kolejnych partiach, to oni dyktowali warunki gry, tym bardziej że od dwójki skrzydłowych poziomem nie odstawali środkowi, Alen Pajenk i Marko Podraščanin, i wspomagali swych kolegów na siatce. W szeregach ekipy z Maceraty nie było słabego ogniwa, co przełożyło się na ich zwycięstwo za pełną pulę punktów. – W pierwszym secie nie mieliśmy zbyt wiele do powiedzenia, ponieważ Copra Piacenza zagrała bardzo dobrze taktycznie. W kolejnej partii tak naprawdę dopiero w końcówce zaczęliśmy grać o wiele lepiej i widzieliśmy, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Teraz zrównaliśmy się punktami w tabeli z Itasem, lecz wkrótce wyjaśni się to, kto zostanie samodzielnym liderem – skomentował Alen Pajenk.

Copra Elior Piacenza – Cucine Lube Banca Marche Macerata 1:3
(25:21, 23:25, 16:25, 21:25)

MVP spotkania: Ivan Zaytsev

Składy zespołów:
Piacenza: Papi (2), Fei (8), Simon (12), Zlatanov (15), Holt (7), De Cecco (5), Marra (libero) oraz Ogurcak (3), Tencati, Maruotti (1), Vettori (11) i Latelli (libero)
Macerata: Pajenk (9), Zaytsev (14), Parodi (12), Travica (8), Kooy (11), Podraščanin (9), Henno (libero) oraz Lampariello i Starović

Świadkami świetnego widowiska byli kibice zgromadzeni w Palasport G. Panini, gdzie podopieczni Angelo Lorenzettiego podejmowali wicemistrzów kraju. Wiele emocji zwiastowały już pierwsze akcje meczu, lecz najwięcej ich przyniosły ostatnie piłki premierowej odsłony. Miejscowi, za sprawą Celitansa, prowadzili już 24:21, goście zdołali doprowadzić do remisu. W końcówce jednakże piłkę w aut posłał Jan Štokr, rozstrzygając losy partii na korzyść rywali. To jednak nie podłamało siatkarzy Radostina Stojczewa, wśród których świetnie spisywali się Raphael i Emanuele Birarelli. Dobra postawa tej dwójki znalazła odzwierciedlenie w wyniku, bowiem trydenccy gracze zdołali doprowadzić do remisu w całym spotkaniu. Miejscowi jednakże nie zamierzali odpuszczać i w kolejnym secie narzucili przeciwnikom własny rytm gry. Bardzo dobrze spisywali się zwłaszcza Sam Deroo, Gundars Celitans czy Jakub Vesely, pewnie prowadząc swoją drużynę do triumfu. W czwartej odsłonie co prawda goście próbowali odwrócić losy meczu, lecz kropkę nad „i” postawił Marco Piscopo, blokując atak swojego byłego kolegi z drużyny, Osmany’ego Juantoreny.Prosiłem moich graczy o to, by myśleli o tym meczu, jakby grali go przeciwko Barcelonie. Bo prawdę mówiąc, Trento w siatkówce jest jak Barcelona w piłce nożnej. To wzór do naśladowania. Chciałem, aby moja drużyna zagrała na luzie, aby cieszyła się grą. Oczywiście, to nie był najlepszy mecz w wykonaniu Itasu, ci zawodnicy pewnie myślą już o Lidze Mistrzów, niemniej jednak muszę pogratulować chłopakom tego zwycięstwa – powiedział Angelo Lorenzetti.

Casa Modena – Itas Diatec Trentino 3:1
(26:24, 21:25, 25:19, 26:24)

MVP spotkania: Gundars Celitans

Składy zespołów:
Modena: Sala (3), Deroo (15), Celitans (21), Vesely (9), Kovačević (12), Baranowicz, Mania (libero) oraz Quesque (3), Casadei, Pinelli i Piscopo (6)
Trentino: Kazijski (11), Birarelli (12), Raphael (5), Lanza (6), Djurić (3), Štokr (19), Bari (libero) oraz Sintini, Juantorena (2), Uczikow, Chrtiansky Jr, Burgsthaler (3) i Colaci (libero)

Co prawda, Andreoli Latina w trzech setach zwyciężyła Altotevere San Giustino, to wbrew pozorom wcale nie było to łatwe i pewne zwycięstwo. Na początku każdej z trzech partii podopieczni Silvano Prandiego obejmowali minimalne prowadzenie, lecz ich rywale z czasem odrabiali straty, sprawiając, iż pomiędzy obiema drużynami toczyła się zacięta walka. Losy każdej z odsłon ważyły się do ostatniej piłki i za każdym razem miejscowi rozstrzygali ją na swoją korzyść, przede wszystkim dlatego, że zachowywali więcej spokoju i zimnej krwi. – To było do przewidzenia, że ten mecz będzie o wiele trudniejszy niż poprzedni z Weroną. San Giustino to silny zespół, który gra dobrą siatkówkę. Mogę powiedzieć, że mieliśmy dużo szczęścia, zwłaszcza wygrywając pierwszego seta. To nie był nasz dzień, ale graliśmy cierpliwie – tłumaczył Silvano Prandi.

Andreoli Latina – Altotevere San Giustino 3:0
(32:30, 25:23, 25:23)

MVP spotkania: Daniele Sottile

Składy zespołów:
Latina: Rauwerdink (5), Gitto (3), Sottile (7), Jarosz (23), Verhees (7), Noda (8), Rossini (libero) oraz Patriarca (4), Troy, Cisolla i Guemart
San Giustino: Van Den Dries (18), Böhme (5), Torre (1), De Togni (6), Marić (7), Cebulj (17), Cesarini (libero) oraz Fiore i Coali

Nie licząc drugiej partii, cały mecz przeciwko ekipie z Castellana Grotte przebiegał pod dyktando podopiecznych Slobodana Kovaca. Zawodnicy z Perugii grali kapitalne zawody, dodatkowo bez skrupułów wykorzystując błędy popełniane przez rywali, które tylko ułatwiły im odniesienie zwycięstwa. Prym wśród gospodarzy wiedli przede wszystkim Vincenzo Tamburo, Nemanja Petrić i Goran Vujević. Po drugiej stronie siatki natomiast ciężar gry na swoje barki starali się wziąć jedynie Giulio Sabbi i Wiktor Josifow. Ich starania przełożyły się na wynik dopiero w drugim secie, którego to podopieczni Flavio Gulinelliego wygrali dość pewnie. W pozostałych odsłonach potyczki jednakże nie mieli zbyt wiele do powiedzenia: zupełnie nie radzili sobie zwłaszcza w ataku czy na zagrywce, nie potrafiąc tym samym dotrzymać kroku przeciwnikom. – Dwa pierwsze sety były najbardziej zrównoważone, charakteryzowały się dobrą grą obu zespołów, długimi i efektownymi wymianami. Później zaczęliśmy grać coraz pewniej, demonstrując swoją siłę. Co prawda, mogliśmy uniknąć kilku błędów na zagrywce, ale i tak utrzymaliśmy dobre tempo gry – mówił po meczu Goran Vujević.

Sir Safety Perugia – BCC-NEP Castellana Grotte 3:1
(25:19, 19:25, 25:17, 25:15)

MVP spotkania: Nicola Daldello

Składy zespołów:
Perugia: Petrić (16), Daldello (3), Tomassetti (1), Tamburo (20), Vujević (12), Semenzato (8), Giovi (libero) oraz Alletti (6), Van Harskamp, Schwarz (1) i Edgar (2)
Castellana Grotte: Falaschi (3), Sabbi (15), Ferreira A. (1), Josifow (12), Cester (7), Casoli (9), Paparoni (libero) oraz Menzel (1), Dolfo (3) i Krumins (2)

Sytuacja Marmi Lanza Werona robi się coraz bardziej dramatyczna. Tym razem podopieczni Bruno Bagnoliego ponieśli bolesną porażkę z ostatnią w tabeli drużyną CMC Rawenna. Miejscowi jedynie w secie otwarcia zdołali dotrzymać kroku rywalom, w czym duża zasługa Mauro Gavotto i Michele Fedrizziego. Mieli oni też szansę rozstrzygnąć jego losy na swoją korzyść, lecz atak Giacomo Belleiego pozbawił ich wszelkich złudzeń. Podbudowani tą wygraną przyjezdni w kolejnych dwóch partiach byli już nie do zatrzymania, zwłaszcza w elemencie ataku, w którym w przekroju całego spotkania uzyskali skuteczność na poziomie 64%, co było kluczowe dla zwycięstwa. – Ten triumf sprawił, że czujemy się naprawdę świetnie. Ciężko pracowaliśmy przez ostatnie tygodnie, aby w końcu osiągnąć taki wynik. Mieliśmy zarówno wzloty, jak i upadki, ale to, co zrobiliśmy tu, w Weronie, to naprawdę coś wielkiego – cieszył się Ryan Owens.

Marmi Lanza Verona – CMC Ravenna 0:3
(23:25, 17:25, 19:25)

MVP spotkania: Giacomo Bellei

Składy zespołów:
Werona: Rak (6), Ter Horst (4), Gocew (3), Gavotto (12), Peacock (1), Fedrizzi (10), Pesaresi (libero) oraz Meoni (1), Viafara i De Marchi (3)
Rawenna: Mengozzi (12), Owens (11), Zhukouski (3), Zanuto (11), Bellei (13), Pelekoudas (6), Tabanelli (libero) oraz Psarras i Mazzotti (libero)

Podopieczni Roberto Piazzy zrewanżowali się Tonno Callipo Vibo Valentia za porażkę w Pucharze Włoch, pokonując ją 3:0. To zwycięstwo powinno cieszyć sympatyków ekipy z Piemontu tym bardziej, że odnieśli je w nieco okrojonym składzie, w wyniku czego trener Piazza zmuszony był zastosować wiele roszad, m.in. na środku wystąpił Cwetan Sokołow. Ponadto obie ekipy toczyły ze sobą twardą walkę, żadna nie odpuściła ani na chwilę. Przyjezdni, choć usilnie starali się im w tym przeszkodzić Niels Klapwijk i Tine Urnaut, w końcówkach setów byli jednak nie do zatrzymania. Zwłaszcza w ataku, który był przysłowiowym języczkiem u wagi. – Nie mogę powiedzieć, że to był łatwy mecz, bo w ostatnim czasie Vibo Valentia sprawiła nam niemało kłopotów – tłumaczył Cwetan Sokołow.Tym razem jednak podeszliśmy do tego spotkania ze spokojem, nie myśląc o tym, czy będzie łatwo. Staraliśmy się grać swoje. Myślę, że kluczem do zwycięstwa była nasza koncentracja i to, że cały czas byliśmy skupieni na tym, aby zagrać najlepiej jak się da, by zwyciężyć.

Tonno Callipo Vibo Valentia – Bre Banca Lannutti Cuneo – 0:3
(23:25, 20:25, 23:25)

MVP spotkania: Wout Wijsmans

Składy zespołów:
Valentia: Coscione (3), Kaliberda (6), Buti (7), Klapwijk (14), Barone (4), Urnaut (13), Farina (libero) oraz Cortelazzi, Forni i Rocamora (2)
Cuneo: Antonov (8), Ngapeth (11), Wijsmans (17), Kohut (6), Grbić (3), Sokołow (13), De Pandis (libero) oraz Della Lunga, Abdelaziz i Rossi

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki i tabela Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved