Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Przerwana passa jastrzębian, Skra pogrążona w kryzysie

PlusLiga: Przerwana passa jastrzębian, Skra pogrążona w kryzysie

fot. archiwum

W hicie 15. kolejki PlusLigi podopieczni Lorenzo Bernardiego przegrali 0:3 z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Kolejną porażkę, już siódmą w tym sezonie, ponieśli siatkarze PGE Skry Bełchatów, którzy tym razem ulegli Delekcie Bydgoszcz.

Piętnasta kolejka rozpoczęła się z wysokiego C. W bydgoskiej hali Łuczniczka miejscowa Delecta podejmowała PGE Skrę Bełchatów. Czterosetowy spektakl, jaki zaprezentowali siatkarze obu zespołów, oglądało ponad cztery tysiące kibiców. Po ostatnim gwizdku sędziego to sympatycy Delecty Bydgoszcz mieli powody do zadowolenia, gdyż ich ulubieńcy, pokonując 3:1 bełchatowian, powrócili na pozycję wicelidera rozgrywek. Ponadto bydgoszczanie odnieśli pierwszy triumf nad podopiecznymi Jacka Nawrockiego w historii rozgrywek PlusLigi. Aktualni srebrni medaliści Ligi Mistrzów oprócz strat punktowych stracili na kilka dni Michała Winiarskiego. Przyjmujący reprezentacji Polski przy stanie 7:7 w trzecim secie skręcił staw skokowy. Doniesienia z obozu bełchatowian mówią jednak, że Michał Winiarski być może już w najbliższy piątek wróci do treningów. Tym samym istnieje szansa, że główny zainteresowany wystąpi w rewanżowym meczu Ligi Mistrzów z Arkasem Izmir. Gospodarze w sobotnie popołudnie swój sukces zawdzięczają głównie skutecznej postawie w ataku Dawida Konarskiego (MVP meczu) oraz aż sześciu punktowym blokom Andrzeja Wrony. Z kolei po stronie bełchatowian do gry stopniowo wprowadzany jest Aleksandar Atanasijević, ale serbski atakujący daleko jest jeszcze od optymalnej formy. Sobotnia porażka sprawiła, iż Mariusz Wlazły i jego koledzy spadli na piąte miejsce w tabeli z dorobkiem dwudziestu siedmiu oczek.

Mistrzowie Polski zrewanżowali się drużynie Wkręt-Met AZS Częstochowa za porażkę 2:3 u siebie w szóstej kolejce PlusLigi. Podopieczni Andrzeja Kowala tym razem potrzebowali jedynie trzech setów, by uporać się z zespołem spod Jasnej Góry. Przewaga rzeszowian była niepodważalna, zwłaszcza w premierowej odsłonie pojedynku, w której gospodarze byli w stanie ugrać zaledwie trzynaście oczek. W kolejnych dwóch partiach częstochowianie zaprezentowali się z lepszej strony, ale nie wystarczyło to do wygrania chociażby seta w starciu z Krzysztofem Ignaczakiem i jego kolegami. W drużynie Asseco Resovii Rzeszów prym w zdobywaniu punktów wiódł Jochen Schöps. Atakujący reprezentacji Niemiec, zastępujący kontuzjowanego Zbigniewa Bartmana, zapisał na swoim koncie dziewiętnaście oczek i za swój występ otrzymał statuetkę MVP. Trenera Kowala może cieszyć również fakt, iż do gry, po krótkiej przerwie spowodowanej urazem, powraca Olieg Achrem. Przyjmujący rzeszowian w trzecim secie pojawił się na boisku na kilka akcji. Po stronie akademików z Częstochowy najlepiej spisał się Grzegorz Bociek, który zapisał na swoim koncie trzynaście punktów. Obrońcy mistrzowskiego tytułu w Polsce, dzięki kompletowi punktów, awansowali na czwartą pozycję w tabeli. Z kolei ich sobotni rywale nadal zamykają rozgrywki w sezonie 2012/2013.

Zawodnicy Lotosu Trefla Gdańsk wzięli przykład z mistrzów Polski i w piętnastej kolejce również osiągnęli zwycięstwo na wyjeździe. Trójmiejska drużyna, która walczy o awans do fazy play-off, uczyniła w sobotnie, późne popołudnie duży krok ku realizacji tego celu. Grzegorz Łomacz i jego koledzy w czterech setach uporali się z Effectorem Kielce. Początek meczu, z punktu widzenia gospodarzy, można określić mianem ‚miłe złego początki’. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza, wygrywając premierową partię 25:23, objęli prowadzenie w całym pojedynku 1:0. Od tego momentu do głosu doszli jednak przyjezdni, którzy w czwartym secie byli w stanie odrobić nawet siedmiopunktową stratę do rywali. Po stronie miejscowych Nikołaj Penczew, Miłosz Zniszczoł i Armando Danger byli w stanie przekroczyć granicę dziesięciu zdobytych indywidualnie punktów. Było to jednak za mało, aby przeciwstawić się Pawłowi Mikołajczakowi i Wojciechowi Żalińskiemu. Dwójka wyżej wymienionych siatkarzy zdobyła łącznie dla swojej drużyny czterdzieści sześć punktów, co znacznie przybliżyło gdańszczan do końcowej wiktorii. Komisarz zawodów dostrzegł także dobrą postawę libero Lotosu Trefla Gdańsk i to właśnie w ręce Pawła Ruska powędrowała nagroda dla najbardziej wartościowego gracza spotkania. Trzy punkty zdobyte w Kielcach pozwoliły podopiecznym Dariusza Luksa awansować na ósme, ostatnie gwarantujące fazę play-off, miejsce. Jednakże przewaga zespołu z Trójmiasta nad znajdującymi się oczko niżej akademikami z Olsztyna wynosi tylko dwa punkty. Pewni miejsca w ósemce nie mogą być także zawodnicy Effectora Kielce, którzy plasują się na siódmej pozycji z dorobkiem szesnastu oczek.

Piętnasta kolejka obfitowała w dwa mecze na szczycie tabeli. Oprócz pojedynku w Bydgoszczy, także w Jastrzębiu Zdroju spotkały się zespoły, które celują w wygranie rundy zasadniczej i przystąpienie do fazy play-off z pierwszego miejsca. Po zakończeniu czternastej kolejki ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zajmowała pozycję lidera rozgrywek, a jastrzębianie plasowali się tuż za ich plecami. Po ostatnim gwizdku sędziego sytuacja w tabeli uległa zmianie. Podopieczni Daniela Castellaniego, triumfując 3:0, utrzymali fotel lidera PlusLigi, natomiast siatkarze Jastrzębskiego Węgla zostali wyprzedzeni przez Delectę Bydgoszcz i aktualnie piastują trzecią pozycję w tabeli. Niedzielna porażka z kędzierzynianami przerwała passę jedenastu zwycięstw z rzędu podopiecznych Lorenzo Bernardiego na parkietach ligowych, jak i pucharowych. W starciu z ZAKSĄ Michał Łasko i jego koledzy nie potrafili znaleźć recepty na powstrzymanie przeciwników, którzy zdominowali grę zwłaszcza w bloku i na zagrywce. Nie do zatrzymania był Felipe Fonteles. Brazylijczyk odzyskuje formę po kontuzji i znów staje się motorem napędowym zespołu z województwa opolskiego. Siatkarz z Ameryki Południowej w niedzielę zdobył czternaście punktów i za swój występ otrzymał statuetkę MVP. Goście w dużym stopniu zneutralizowali poczynania w ataku przyjmujących jastrzębian. Zwłaszcza Krzysztof Gierczyński, który rozpoczął mecz w podstawowej szóstce, miał duże problemy z przebiciem się przez ręce blokujących. Niedzielna trzysetowa wiktoria kędzierzynian może nastrajać optymistycznie ich sympatyków przed środowym meczem z Noliko Maaseik w Lidze Mistrzów. Z kolei jastrzębianie za dwie porażki 0:3 w PlusLidze będą mogli zrewanżować się siatkarzom ZAKSY już za niecałe dwa tygodnie podczas półfinału Enea Pucharu Polski.

Ostatni pojedynek w tej serii spotkań odbył się w Warszawie. Miejscowa AZS Politechnika podejmowała Indykpol AZS Olsztyn. Drużyny przystępowały do niedzielnego meczu w zupełnie odmiennych nastrojach. Olsztynianie w czternastej kolejce sprawili nie lada niespodziankę, pokonując 3:2 liderów tabeli z Kędzierzyna-Koźla. Z kolei atutu własnego parkietu nie wykorzystali warszawianie, przegrywając 2:3 z Effectorem Kielce. Podopieczni Jakuba Bednaruka nie dopuścili jednak do drugiej z rzędu porażki na własnym terenie. Siatkarze stołecznej drużyny w trzech setach uporali się z akademikami z Olsztyna, sprowadzając tym samym rywali na ziemię. Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany Fabian Drzyzga. Taka decyzja komisarza zawodów nie może dziwić, patrząc na to, jak równomiernie rozkładał się atak po stronie gospodarzy. Aż czterech zawodników – Paweł Siezieniewski, Grzegorz Szymański, Maciej Pawliński i Marcin Nowak – przekroczyli granicę dziesięciu zdobytych punktów. W drużynie Indykpolu AZS Olsztyn znacznie słabiej niż w poprzednich meczach spisał się Bartosz Krzysiek, który w niedzielę zdobył zaledwie siedem oczek. Wobec jego słabszej dyspozycji ciężar zdobywania punktów wziął na siebie Wojciech Ferens, który dwanaście z dwudziestu posłanych do niego piłek w ataku zamienił w bezpośredni punkt. Wiktoria warszawian jest o tyle cenna, iż została odniesiona bez pauzującego z powodu kontuzji Krzysztofa Wierzbowskiego. Co więcej, podopieczni Jakuba Bednaruka na trzy kolejki przed końcem fazy zasadniczej zajmują szóste miejsce w tabeli, tracąc zaledwie punkt do poprzedzających ich bełchatowian. W znacznie gorszej sytuacji są olsztynianie. Po niedzielnej porażce Piotr Gruszka wraz z kolegami spadli na dziewiątą pozycję z dorobkiem dwunastu oczek.

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved