Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Rusek: Mam nadzieję, że pójdziemy za ciosem

Paweł Rusek: Mam nadzieję, że pójdziemy za ciosem

fot. Cezary Makarewicz

- Dla rywali był to ważny mecz, ale dla nas był on arcyważny, graliśmy w nim o życie. Porażka praktycznie przekreślała nasze szanse na awans do fazy play-off - mówił po zwycięstwie nad Effectorem libero Trefla Gdańsk, Paweł Rusek.

W miniony weekend wygraliście w Kielcach z Effectorem 3:1. Emocji i zwrotów akcji w tym spotkaniu nie brakowało, ale dla was najistotniejsze jest to, że zdobyliście trzy punkty…

Paweł Rusek:Dla rywali był to ważny mecz, ale dla nas był on arcyważny, graliśmy w nim o życie. Porażka w tym spotkaniu praktycznie przekreślała nasze szanse na awans do fazy play-off. Na szczęście udało nam się je wygrać. Cieszymy się z tego zwycięstwa, bo dzięki niemu wróciliśmy do gry. Jest to malutki kroczek, który przybliża nas do końcowego celu. Oczywiście, przed nami są jeszcze kolejne mecze. Mam nadzieję, że teraz pójdziemy za ciosem, powalczymy w meczu z Politechniką i urwiemy jej jakieś punkty.

Ale w czwartym secie niewiele wskazywało na to, że zdobędziecie trzy punkty. Przegrywaliście w nim 10:17. Wierzył pan wówczas, że uda wam się rozstrzygnąć tę partię na swoją korzyść?



W czwartym secie robiliśmy mnóstwo błędów. Zespół z Kielc zmienił swoją grę, a to wybiło nas z rytmu. Natomiast fajnie, że wróciliśmy do gry. To pierwszy taki set, w którym przegrywaliśmy bardzo wysoko, a „wyciągnęliśmy” wynik. Bardzo się z tego cieszymy, bo ten wygrany set zaważył na tym, że wywieźliśmy z Kielc trzy punkty. Nie dość, że po raz pierwszy wyszliśmy z takich opresji, to jeszcze w tak ważnym meczu. Jednak w przyszłości musimy unikać takich przestojów, jakie zdarzyły nam się w czwartym secie.

W poprzednim waszym meczu z Effectorem po kilku przegranych piłkach spuszczaliście głowy, a teraz walczyliście do końca i przyniosło to efekt.

Moim zdaniem my nigdy nie spuszczamy głów. Nieważne iloma punktami przegrywamy, to i tak chcemy wygrać. Ten ostatni mecz był odwrotnością spotkania, które graliśmy z Effectorem w Ergo Arenie. Teraz rozstrzygnęliśmy końcówki na swoją korzyść, a na własnym parkiecie prowadziliśmy do połowy seta, a potem zespół z Kielc nam odskakiwał. Zatem można powiedzieć, że zamieniliśmy się rolami w obu tych meczach.

Dwa ostatnie zwycięstwa znacznie podbudowały morale drużyny?

Na pewno każde zwycięstwo buduje. Czym więcej wygrywamy, tym czujemy się lepiej, jesteśmy pewniejsi na boisku, mamy coraz większą wiarę w to, że potrafimy grać oraz w to, że możemy wygrywać.

Wygrana z zespołem z Kielc otworzyła wam drogę do czołowej ósemki. Zdobywając punkty w kolejnym meczu, szczególnie w tym z Indykpolem AZS Olsztyn, niemalże zagwarantujecie sobie udział w fazie play-off.

Wydaje mi się, że pewni awansu do play-off nie możemy być do ostatniej kolejki, bo jeszcze wszystko może się zdarzyć. Musimy o punkty walczyć w każdym meczu. Zespół z Olsztyna gra jeszcze spotkania u siebie, a już nie raz pokazał, że z potencjalnie mocniejszymi zespołami potrafi zdobywać punkty. Wystarczy wspomnieć chociażby jego zwycięstwo z ZAKSĄ, także musimy być czujni do końca, najlepiej w każdym meczu zdobywać punkty i powiększać nad nim przewagę. Nie możemy spoczywać na laurach i z góry zakładać, że potrzebujemy punktu albo dwóch, aby grać w fazie play-off, bo na pewno tak nie będzie.

Teraz przed wami starcie z warszawską Politechniką. Już raz pokonaliście ją w tym sezonie. Czy pana zdaniem stać was na to, aby po raz drugi wygrać z tym rywalem?

Na pewno nas na to stać, ale czy tego dokonamy? Okaże się w piątek. Z pewnością Politechnika będzie chciała zrewanżować się nam za porażkę u siebie. Miejmy nadzieję, że oba zespoły pokażą ciekawe widowisko, które zakończy się naszym sukcesem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved