Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: W Białymstoku lepsze pilanki

ORLEN Liga: W Białymstoku lepsze pilanki

fot. archiwum

W meczu 14. kolejki ORLEN Ligi do Białegostoku przyjechał zespół PTPS-u Piła. Po dwóch gładko wygranych przez PTPS partiach, zryw zanotowały gospodynie, które wygrały trzecią odsłonę, ale w kolejnej znów wysoko przegrały.

Szybkie prowadzenie 3:1 uzyskał PTPS Piła na początku premierowej odsłony. Gospodynie miały sporo problemów ze skończeniem ataku, pomimo nie najgorszego przyjęcia zagrywki. Po autowym ataku Esdelle Krystle rozpoczęła się pierwsza przerwa techniczna, na której przyjezdne prowadziły trzema punktami. W kolejnych minutach spotkania utrzymywała się przewaga zespołu z Piły, a podopieczne Czesława Tobolskiego zaczęły popełniać coraz więcej błędów własnych (6:12). Na drugim regulaminowym czasie faworytki meczu prowadziły już ośmioma punktami, za sprawą udanego bloku Natalii Krawulskiej. Drużyna Mirosława Zawieracza grała bardzo konsekwentnie w polu serwisowym i skutecznie utrudniała przyjęcie gospodyniom. Po zablokowaniu ataku Magdaleny Wawrzyniak ekipa AZS-u Białystok odrobiła część strat i na tablicy wyników było już tylko 16:20. Niestety był to tylko chwilowy zryw miejscowych, które szybko straciły kolejne dwa punkty. Pierwszą piłkę setową drużyna z Wielkopolski uzyskała po przekroczeniu linii trzeciego metra przez białostocką atakującą, a po chwili kolejny błąd po stronie gospodyń zakończył pierwszą odsłonę – 25:17. W meczu było zatem 1:0 dla PTPS Piła, ale poziom spotkania pozostawiał wiele do życzenia.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się niemalże identycznie jak pierwsza. Miękkim plasem punkt zdobyła Krawulska i pilanki szybko odskoczyły na 4:1. Zespół z Białegostoku nie potrafił ustabilizować własnej zagrywki i większość serwowanych piłek lądowała poza boiskiem. Po ataku Małgorzaty Lis rozpoczęła się pierwsza przerwa techniczna, na której prowadziła drużyna z Wielkopolski (8:4). Gospodynie starały się odrabiać straty, ale były wyraźnie słabsze we wszystkich elementach siatkarskich – 6:10. Na domiar złego Czesław Tobolski otrzymał żółtą kartkę, co tylko powiększyło przewagę przyjezdnych do sześciu oczek. Zawodniczki PTPS-u Piła miały wyraźne problemy z utrzymaniem koncentracji na boisku, co spowodowało spadek dobrego przyjęcia zagrywki. Mimo wszystko podczas drugiego czasu technicznego na tablicy wyników było 16:11 dla faworytek spotkania. Ze spokojem obijała blok Krawulska, która wyprowadziła swój zespół na 19:11. Set drugi zbliżał się do końca i nic nie wskazywało na to, aby miejscowe były w stanie podjąć walkę z pilankami. Pierwszą piłkę setową wywalczyła Wawrzyniak skutecznym atakiem z lewego skrzydła, a po chwili Monika Naczk zakończyła drugą odsłonę – 25:15. Po niecałej godzinie było więc 2:0 dla przyjezdnych, które były już bardzo bliskie dopisania trzech punktów do ligowej tabeli.

Kłopotów ciąg dalszy – tak można opisać początek trzeciego seta. Po dwóch atakach z krótkiej Naczk było już 3:0 dla Piły i o czas zmuszony był poprosić Czesław Tobolski. Przerwa przyniosła oczekiwane efekty, gdyż gospodynie doprowadziły do wyrównania (6:6). Pilanki wyraźnie straciły koncentrację i na pierwszej przerwie technicznej traciły jedno oczko do swoich rywalek. Jednopunktowe prowadzenie miejscowych utrzymywało się przez kolejne minuty trzeciego seta – 11:10. PTPS szybko jednak powrócił do dyspozycji z poprzednich partii i po mocnym zbiciu Darii Paszek odzyskał prowadzenie (14:12). Podczas drugiej przerwy technicznej pilanki powiększyły przewagę do trzech oczek i pewnie zmierzały po zwycięstwo w tej partii. Niewątpliwie wyróżniającą się zawodniczką po stronie gospodyń była Esdelle Krystle, która jako jedyna kończyła sytuacyjne piłki – 16:17. Faworytki spotkania zaczęły popełniać błędy własne, a po asie serwisowym Eweliny Polak na tablicy wyników było po 20. Sytuacja na boisku diametralnie obróciła się w końcówce i to gospodynie wyszły na 23:21. Sprawy w swoje ręce wzięła Tijana Malesević, która potężnym atakiem doprowadziła do wyrównania (23:23). Wojnę nerwów lepiej jednak wytrzymały białostoczanki, które zablokowały przyjmującą PTPS-u i wygrały trzeciego seta 26:24. W meczu było już tylko 2:1 w setach i wszystko w tym spotkaniu mogło się jeszcze zdarzyć.

Od wyrównanej walki rozpoczęła się czwarta odsłona meczu. Jako pierwsze przewagę uzyskały zawodniczki z Piły, które zablokowały atak Kurnikowskiej na lewym skrzydle – 7:4. Przewaga przyjezdnych utrzymała się na pierwszym czasie technicznym za sprawą ataku w taśmę Krystle. Wygrana trzecia odsłona wyraźnie podbudowała ekipę z Białegostoku, co sprawiło, że spotkanie znacznie się wyrównało (10:12). Niestety, kolejna seria straconych punktów zmusiła Czesława Tobolskiego do wzięcia czasu dla swojej drużyny. Miejscowe były bardzo bliskie wyrównania w secie, ale popełniały zbyt dużo błędów. Na drugim czasie przewaga pilanek wzrosła do czterech punktów i znów wydawało się, że wszystko zmierza do końca spotkania. Tuż po przerwie Malesević popisała się trzema znakomitymi serwisami i wyprowadziła zespół na 19:12. Końcówkę kontrolowały już przyjezdne, które swoją zagrywką siały popłoch w ekipie AZS-u. Pierwszą piłkę meczową podopieczne Mirosława Zawieracza uzyskały po złym przyjęciu Kurnikowskiej, a po chwili skutecznym blokiem na prawym skrzydle zakończyły całe spotkanie – 25:15. Pilanki zapisały komplet punktów na swoim koncie i umocniły się na czwartym miejscu w tabeli.

MVP spotkania: Emilia Kajzer

AZS Białystok – PTPS Piła 1:3
(17:25, 15:25, 26:24, 15:25)

Składy zespołów:
AZS: Polak (4), Kurnikowska (6), Łozowska (6), Grant (5), Krystle (18), Chmiel (11), Bulbak (libero) oraz Kutikow i Rzenno
PTPS: Kuligowska (5), Kajzer (8), Martałek (5), Malesević (11), Lis (12), Krawulska (11), Borek (libero) oraz Naczk (4), Paszek (10) i Wawrzyniak (2)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved