Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kacper Piechocki: Pozostaje nam dobra gra w play-out

Kacper Piechocki: Pozostaje nam dobra gra w play-out

fot. archiwum

- Zawsze tłumaczyliśmy się tym, że jesteśmy młodym zespołem i brakuje nam ogrania. Powoli staje to się nudne. Musimy walczyć z takimi zespołami jak Resovia czy Skra. Będziemy walczyć do końca sezonu - mówi libero AZS Częstochowa, Kacper Piechocki.

Nic dwa razy się nie zdarza. Po sensacyjnej wygranej w Rzeszowie siatkarze Wkręt-metu AZS Częstochowa tym razem dostali srogą lekcję od mistrza kraju i w sobotę polegli gładko 0:3. Szerokim i głośnym echem odbiła się wygrana częstochowian z pierwszej rundy z Rzeszowa. Powtórki z rozrywki jednak nie było i tym razem rzeszowianie nie pozwolili rywalom praktycznie na nic.

Mistrzowie kraju dyktowali warunki i triumfowali w trzech setach. – Był to kolejny mecz w tym sezonie, który zagraliśmy słabo. Zawsze tłumaczyliśmy się tym, że jesteśmy młodym zespołem i brakuje nam ogrania. Powoli staje to się nudne. Musimy walczyć z takimi zespołami jak Resovia czy Skra. Będziemy walczyć do końca sezonu. Już raczej pozostała nam gra o miejsca 9-10. Tam będziemy chcieli dobrze się zaprezentować – podkreśla libero częstochowskiego zespołu, Kacper Piechocki.

Akademicy odstawali od rywali niemalże w każdym elemencie gry. Częstochowianie przekonali się szczególnie o możliwościach Resovii w polu zagrywki. – Wszystko zaczyna się od przyjęcia. Bez tego nie ma mowy o dobrym rozegraniu i potem ataku. Tym bardziej w meczu z tak dobrą drużyną. Było widać, że byli bardzo zmobilizowani. Na pewno zabolała ich tamta porażka. Pozostaje nam dalsza ciężka praca – rozkłada bezradnie ręce 18-letni gracz.



Podopieczni Marka Kardosa pogrzebali już szanse na miejsce w play-off. Gwoździem do trumny okazał się pojedynek z Lotosem Trefl Gdańsk przegrany 2:3. Akademicy prowadzili już 0:2 i dali wydrzeć sobie z rąk zwycięstwo. – Nie widziałem akurat tego meczu, bo byłem na kwalifikacjach reprezentacji kadetów. Mieliśmy już kilka takich meczy, gdzie mogliśmy zdobyć punkty. Zawsze czegoś nam brakuje. Pozostaje nam dobra gra w play-out – dodaje wychowanek PGE Skry Bełchatów.

Do końca rundy zasadniczej częstochowianom pozostały pojedynki z zespołami z samej ligowej czołówki. W kolejną sobotę akademicy udadzą się do Bełchatowa. Dla 18-latka podobnie, jak i kilku innych graczy w szeregach częstochowskiej ekipy, będzie to szczególne spotkanie. – Na pewno będę chciał dobrze wypaść przed tamtejszą publicznością. Zawsze miło wraca się do tej hali. Nie grałem co prawda w pierwszej drużynie, ale rozgrywałem tam mecze w Młodej Lidze. Bardzo się cieszę na ten mecz i może tam sprawimy niespodziankę – kończy Kacper Piechocki.

 

źródło: azsczestochowa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved