Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Pierwsze zwycięstwo Czarnych pod wodzą Leszka Pałygi

II liga M: Pierwsze zwycięstwo Czarnych pod wodzą Leszka Pałygi

fot. archiwum

Po kilku nieudanych spotkaniach nastąpiło przełamanie w drużynie LKS Czarni Wirex. Drugoligowy zespół z Rząśni na własnym parkiecie pokonał Norwida Częstochowa 3:1. Może nie jest to sukces uszyty wielkimi nićmi, ale zawsze to coś...

Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej gry do stanu 3:3. Po udanym ataku Bartosza Woźniaka , na linię dziewiątego metra rząśnian powędrował Tomasz Miarka. Jego mocna zagrywka sprawiła, że Czarni wyszli na prowadzenie 7:3. Trener Stanisław Gościniak poprosił o czas. W kolejnych dwóch akcjach znowu górą byli miejscowi (9:3). Gościniak poprosił o drugi czas. Po jego zakończeniu Miarka dalej kontynuował serwis. Przeciwnik gubił się w ataku, przez co Czarni dalej budowali przewagę punktową (12:3). W końcu trener przyjezdnych zdecydował się na zmianę. Tomasz Głód zastąpił Tomasza Kryńskiego. Przez chwilę częstochowianie zaczęli dobrze grać i przewaga stopniała do sześciu punktów (12:6). Tym razem o czas poprosił Leszek Pałyga. Jego podopieczni zmobilizowali się i zaczęli wykorzystywać szczelny blok dający im kolejne punkty (19:9). Trener Gościniak nie mając już czasu, zaczął dokonywać zmian zawodników. Na nic to się zdało. Czarni szli jak w transie. Zagrywka Filipa Lipińskiego i ataki Tomasza Miarki sprawiły, że na tablicy wyświetlił się wynik 24:10. Zwycięstwo jednak nie nadchodziło. Gdy Norwid zdobył trzy punkty z rzędu (24:13), trener Pałyga taktycznie poprosił o czas. Tuż po nim Czarni dobrze odebrali zagrywkę, Adrian Kraś wystawił piłkę Arturowi Komorowi, a ten będąc tuż przy siatce, potężnym uderzeniem posłał ją w rejon trzeciego metra przeciwnika. Set zakończył się wynikiem 25:13.

Druga odsłona rozpoczęła się od zagrywki w wykonaniu Adriana Krasia, która sprawiła częstochowianom ogromny problem z odbiorem. Czarni objęli prowadzenie 3:0. Zawodnicy Norwida szybko się jednak pozbierali i zaczęli mozolnie odrabiać straty. Po mocnej zagrywce Dominika Miarki doprowadzili do remisu 11:11. Gra się wyrównała i toczyła się punkt za punkt. W pewnym momencie Czarni najpierw zaliczyli cztery odbicia, a następnie nadziali się na blok przeciwnika. Na tablicy wyświetlił się wynik 19:18 dla gości. O czas poprosił Leszek Pałyga. Wyrównana walka toczyła się do stanu 23:22. W tym momencie trener Gościniak na zagrywkę wprowadził Adama Wróbla. Czarni oddali piłkę „za darmo", wykorzystał to Tomasz Matuszczyk, ustalając wynik na 24:22. W kolejnej akcji zawodnicy Norwida zaliczyli podwójne odbicie (24:23). Zawodnicy Wirexu nie wykorzystali szansy na remis. Słaba zagrywka sprawiła, że Częstochowa wyprowadziła skuteczny atak (25:23). W tym momencie stan setów wynosił 1:1.

W trzeciej partii zawodnicy Wirexu bardzo szybko objęli prowadzenie 7:3. O czas poprosił trener Gościniak. Przekazane wskazówki dały oczekiwany rezultat. Wynik zmienił się na 9:7. Tym razem o czas poprosił Leszek Pałyga. Tuż po nim dwa razy dobrze zaatakował Adam Łukasik oraz udało się złapać przeciwnika blokiem (12:7). Po raz kolejny musiał interweniować częstochowski trener. Po wziętym czasie jego podopieczni zaczęli zdobywać punkt po punkcie. Gdy Adam Łukasik nadział się na blok, na tablicy wyników widniał remis 12:12. Po raz kolejny o czas poprosił trener rząśnian. Walka była zacięta, gra toczyła się punkt za punkt. Gdy częstochowianie wyszli na prowadzenie 15:14, trener miejscowych za Łukasika wprowadził Damiana Pilarczyka. Tym razem Czarni wyszli na prowadzenie 16:15. Przy stanie 19:18 na boisko powrócił Adam Łukasik. Nagle z zawodników Norwida jakby zeszło powietrze. Zaczęli się gubić zarówno na zagrywce, jak i w ataku. Tę niemoc wykorzystali miejscowi. Set zakończył się wynikiem 25:21.



W czwartej odsłonie pierwszy punkt zdobyli częstochowianie. Jednak po chwili było już 4:1. Trener zawodników spod Jasnej Góry poprosił o czas. Dobry serwis Adama Łukasika oraz szczelny blok rząśnian sprawiły, że przewaga wzrosła do pięciu oczek (6:1). Wprowadzenie na boisko Kryńskiego, a później Macieja Grajoszka pozwoliło częstochowianom zmniejszyć przewagę do trzech punktów (11:8). Tylko na chwilę, bo po ataku Tomasza Miarki zrobiło się 13:8. Trener Gościniak poprosił o czas. Jego podopieczni rozpoczęli dramatyczny bój o każdą piłkę, doprowadzając do remisu 15:15. Zawodnicy Wirexu po krótkim przestoju przypuścili zmasowany atak i odskoczyli na trzy oczka (20:17). Dość szybko udało im się doprowadzić do stanu 24:19. Jednak ku ich zaskoczeniu goście nie poddali się. Po ataku Tomasza Kryńskiego wywalczyli oni punkt i na zagrywkę wszedł Bartłomiej Krulicki . Doprowadził on do stanu 24:22. Coraz większa presja sprawiła, że zawodnik ten w końcu się pomylił i posłał piłkę w siatkę (25:22). Czarni odetchnęli z ulgą i zapisali na swoim koncie trzy punkty.

Czarni Wirex Rząśnia – Norwid Częstochowa 3:1
(25:13, 23:25, 25:21, 25:22)

Składy zespołów:
Czarni Wirex Rząśnia: Woźniak, Kraś, Komor, Łukasik, Miarka, Lipiński, Mikołajczyk (libero) oraz Pilarczyk
Norwid Częstochowa: Kryński, Krulicki, Grajoszek, Miarka, Herman, Woźnica, Zieliński (libero) oraz Matuszczyk, Wróbel, Głód i Janus

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela gr. 2 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved