Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Krakowskie derby rozstrzygnął tie-break

I liga K: Krakowskie derby rozstrzygnął tie-break

fot. archiwum

Jak na derby przystało, emocji w spotkaniu pomiędzy zespołami Elitesek AZS-u UEK i Wisły nie brakowało. Ekipa Marcina Wojtowicza przegrywała w meczu już 0:2, ale zdołała jednak odrobić straty, a następnie przechylić szalę zwycięstwa w tie-breaku.

Na wysokim poziomie stało spotkanie w grodzie Kraka, gdzie akademiczki miejscowego Uniwersytetu Ekonomicznego podejmowały rywalki zza miedzy, Wisłę Kraków. Oba zespoły stworzyły widowisko, które mogło podobać się publiczności, która przybyła dopingować obie drużyny. A warto podkreślić, że zarówno Eliteski AZS UEK, jak i Wisła nie oszczędzały ciosów. Zacięta wymiana piłek sprawiła, że żadna z ekip nie mogła uzyskać większej niż 1-2 punkty przewagi. W pierwszej odsłonie meczu Biała Gwiazda prowadziła już 23:21, jednak nieporozumienie rozgrywającej ze skrzydłowymi sprawiło, że po chwili był remis 23:23. W końcówce lepiej spisały się podopieczne Jacka Skroka, które wygrały premierową odsłonę meczu 27:25. – O wygranej zadecydowało doświadczenie, którego więcej było po stronie Elitesek. Do tego z bardzo dobrej strony pokazała się Agata Skiba, którą w ataku doskonale wspierała Kasia Wąsowska – powiedział trener wiślaczek, Marcin Wojtowicz.

Po zmianie stron w kolejnego seta lepiej weszły przyjezdne, które błyskawicznie odskoczyły na 6:1. Nie minęła chwila, a na tablicy wyników było już 6:6. – Muszę przyznać, że dziewczyny bardzo szybko roztrwoniły ciężko wypracowaną przewagę. W rezultacie rywalki nas doszły, a następnie wyszły na 3-4 punkty, wciąż powiększając prowadzenie – powiedział szkoleniowiec Wisły Kraków. Z bardzo dobrej strony zaprezentowała się Ewa Matyjaszek. Rozgrywająca Elitesek nie tylko dobrze kierowała grą zespołu akademiczek, ale skutecznie gubiła blok przeciwnika. W rezultacie gospodynie gładko wygrały 25:17.

Po zmianie stron początkowo zapowiadało się, że krakowskie derby zakończą się w trzech setach. Wówczas przebudziły się wiślaczki, które zniwelowały straty przy stanie 13:13. – W tym momencie gra się wyrównała. Oba zespoły szły punkt za punkt, a w końcówce nie brakowało nerwów – mówił po meczu Wojtowicz. Na siatce korespondencyjny pojedynek prowadziły ze sobą Agata Skiba oraz Ewa Śliwińska. To właśnie skrzydłowa Wisły wzięła na siebie w ostatnich akcjach seta ciężar gry, a jej zespół wygrał 25:21. Podobnie wyglądała czwarta partia. W niej żaden z zespołów nie uzyskał wyraźnej przewagi. Dopiero gdy przyjezdne wzmocniły serwis, odskoczyły na kilka punktów, doprowadzając do tie-breaka. – Odrzuciliśmy Eliteski od siatki, przez co musiały grać wysokie piłki. Nawet gdy nie blokowaliśmy ich ataków, w łatwością je podbijaliśmy – relacjonował trener Białej Gwiazdy.



Set prawdy lepiej rozpoczął się dla ekipy gości, która prowadziła 4:1, jednak gdy zespoły zamieniały się stronami, przewaga Wisły stopniała do dwóch oczek (8:6), a po chwili było już 10:9. Do końca seta oba zespoły szły punkt za punkt, a kropkę nad „i” postawiła Karolina Surma, kończąc „krótką z obiegu”. Za najwartościowszą zawodniczkę spotkania wybrano Dominikę Nowakowską, której dzielnie kroku dotrzymywały najmłodsze w szeregach beniaminka – Ewa Śliwińska i Adrianna Szady. Po drugiej stronie siatki „dzień konia” miała Agata Skiba.

Eliteski AZS UEK Kraków – AGH Galeco Wisła Kraków 2:3
(27:25, 25:17, 21:25, 22:25, 13:15)

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved