Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Rafał Kalinowski: Lista kandydatów do złota jest wyjątkowo liczna

Rafał Kalinowski: Lista kandydatów do złota jest wyjątkowo liczna

fot. Monika Sobota

W poniedziałek w Mysłowicach rozpoczyna się jeden z półfinałów mistrzostw Śląska juniorek. Jednym z faworytów turnieju jest Silesia Volley, która bronić będzie mistrzowskiego tytułu. - Każdego rywala traktujemy poważnie - mówi trener Kalinowski.

W poniedziałek rozpoczynają się półfinały mistrzostw Śląska. Jak wygląda obecna dyspozycja Silesii Volley?

Rafał Kalinowski:Zdecydowanie uważam, że nasza forma rośnie. W trakcie przerwy świątecznej mocno popracowaliśmy na siłowni i rozegraliśmy mocno obsadzony turniej z zespołami z Pszczyny, Częstochowy i Jaworzna. Sam turniej może nie wyszedł najlepiej, bo widać było, że dziewczyny są „przyduszone" ciężką siłownią, ale już po Nowym Roku w pierwszej kolejce ligowej, w której zagraliśmy przeciwko MKS-owi Świdnica, było widać, że powoli łapią świeżość. Obecnie skupiamy się nad doskonaleniem techniki i rozwiązań taktycznych.

Fakt, że jeden z półfinałów odbędzie się przed waszą publicznością, stawia przed zespołem większą presję?



Myślę, że miejsce nie ma tu większego znaczenia. Mój zespół, chcąc awansować do finału, musi radzić sobie w każdych warunkach. Liczę, że zaprocentuje doświadczenie z zeszłorocznych rozgrywek, podczas których rozegraliśmy bardzo dobre spotkania o „stawkę" zarówno przed własną publicznością, jak i na wyjazdach. Dodatkowym atutem powinno być doświadczenie zdobyte w tym sezonie na parkietach drugoligowych.

A fakt, że w cuglach wygraliście I etap mistrzostw Śląska?

– Nie przywiązywałbym do tego zbytniej wagi. To była liga, gdzie ewentualnie można było sobie pozwolić na „moment słabości". W tej chwili wkraczamy w ten etap rozgrywek, w którym nawet przegrany set czy punkt może decydować o odpadnięciu z dalszej rywalizacji. Obecnie zespół musi wykazać maksimum koncentracji i determinację od początku do końca w każdym meczu.

Przed rokiem Silesia Volley otarła się o podium mistrzostw Polski juniorek. Do turnieju finałowego co prawda jeszcze daleka droga, ale jakie szanse upatruje pan na obronę mistrzostw Śląska?

– Faktycznie, byliśmy blisko brązowego medalu, niestety bitwę o podium przegraliśmy w tie-breaku 3:2 z Rzeszowem, choć w grupie pokonaliśmy ten zespół 3:1. Jednak z tamtego turnieju najbardziej żałuję przegranej w półfinale z Gedanią Gdańsk… Sądzę, że tamtego dnia była szansa pokonać gdańszczanki. Prowadziliśmy 1:0 w setach i w drugim 16:10 i… nagle przestaliśmy grać. 

– Wracając na „nasze podwórko", twierdzę, że w tym sezonie grupa kandydatów do złota jest wyjątkowo liczna. Silnym zespołem będzie Zorza Wodzisław Śląski, która podobnie jak my bierze udział w rozgrywkach drugoligowych. Z bardzo dobrej strony pokazały się juniorki Częstochowianki, których część występuje na parkietach drugiej ligi w szeregach SPS Politechniki Częstochowskiej, a nadmienić należy, że jest to obecnie lider grupy 2 II ligi kobiet. Kolejnym kandydatem jest zespół z Bielska-Białej, z którym w zeszłym sezonie toczyliśmy tak zażarte boje. W praktyce z tamtej drużyny ubyło tylko parę zawodniczek i z pewnością BKS będzie mocno liczył się w walce o mistrzostwo województwa. Jednak dla mnie osobiście „czarnym koniem" może okazać się zespół MKS-u Dąbrowa Górnicza. Przypomnę, że jest to aktualny brązowy medalista mistrzostw Polski kadetek. Posiada zawodniczki w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu. Już w zeszłym sezonie jako 2-3 lata młodsze dąbrowianki pokazały się z bardzo dobrej strony i zajęły czwarte miejsce w województwie śląskim.

Większość pana podopiecznych już drugi sezon występuje na parkietach II ligi. Czy doświadczenie zdobyte przed rokiem w mistrzostwach Polski juniorek oraz rywalizacja z drużynami seniorskimi jeszcze bardziej będą procentować?

– Prawda jest taka, że w zeszłym sezonie „młode" zbyt wiele nie grały. Miałem do dyspozycji kilka starszych zawodniczek, które stanowiły o sile i obliczu drużyny. Jednak rok wspólnego trenowania i rywalizacji ze starszymi koleżanki na pewno wyszedł im na dobre, czego efektem był awans do turnieju finałowego mistrzostw Polski i walka o medale. W tym sezonie sprawy mają się inaczej. Od początku dałem szansę gry w II lidze juniorkom. Te rozgrywki mają przynieść im doświadczenie, które zaprocentuje w rozgrywkach młodzieżowych.

Zorza Wodzisław Śl., MCKiS Jaworzno oraz Gwiazda Tarnowskie Góry to wasi przeciwnicy w grach półfinałowych. Której z drużyn obawiacie się najbardziej?

Nikogo nie lekceważymy, każdego rywala traktujemy poważnie i do każdego meczu podchodzimy bardzo skoncentrowani. Zespół Wodzisławia znamy z rozgrywek II-ligowych. Z Jaworznem graliśmy w ubiegłym roku w półfinale i finale wojewódzkim, dodatkowo zagraliśmy w turnieju towarzyskim we wrześniu. Jak do tej pory wychodziliśmy z tych konfrontacji zwycięsko. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie. Z drużyną z Tarnowskich Gór spotkałem się dopiero w tym roku. Wygraliśmy oba mecze 3:1, ale łatwo nie było, to naprawdę trudny rywal.

Z Zorzą i MCKiS-em dobrze znacie się z drugoligowych parkietów. Co może powiedzieć pan o Gwieździe?

Jak wspomniałem wcześniej, zespół Gwiazdy w meczach przeciwko nam pokazał się z jak najlepszej strony. Zawodniczki Gwiazdy obdarzone są dobrymi warunkami fizycznymi, bardzo fajnie prezentowały się „na siatce", a w defensywie też radziły sobie znakomicie, podbijając wiele naszych ataków. Parę z nich dysponuje bardzo niebezpieczną zagrywką w wyskoku. Taktycznie zespół też jest bardzo dobrze przygotowany, widać doświadczenie wyniesione z rozgrywek trzecioligowych. Reasumując, wszystko to sprawia, że drużyna Gwiazdy będzie bardzo niebezpieczna dla wszystkich.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved