Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Trzy punkty z Kielc pojadą do Gdańska

PlusLiga: Trzy punkty z Kielc pojadą do Gdańska

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

Z trzema punktami z Kielc wyjechali siatkarze Trefla Gdańsk. Podopieczni trenera Dariusza Luksa w niezwykle zaciętym spotkaniu 15. kolejki PlusLigi pokonali miejscowy Effector, pozwalając rywalom na wygranie tylko pierwszej odsłony.

Początek spotkania był niezwykle zacięty. W grze obu zespołów pojawiało się sporo niedokładności. Bardzo dobra skuteczność Wojciecha Żalińskiego sprawiła, że na pierwszej przerwie technicznej goście minimalnie prowadzili (8:7). Tuż po niej punktową zagrywką popisał się Paweł Mikołajczak i przewaga Trefla wzrosła do dwóch oczek (9:7). Kielczanie potrzebowali zaledwie chwili, by wyrównać stan seta (9:9). Na odpowiedź przyjezdnych nie trzeba było długo czekać. Ataki Wojciecha Kaźmierczaka i Pawła Mikołajczaka dały gdańszczanom trzypunktowe prowadzenie (12:9). Tuż przed drugą przerwą techniczną udany blok Tomasza Józefackiego na Wojciechu Żalińskim pozwolił gospodarzom zmniejszyć straty do jednego oczka (14:15), a gdy dotąd niemal nieomylny Mikołajczak posłał piłkę w antenkę, na tablicy wyników pojawił się remis (16:16). Goście raz jeszcze odskoczyli od rywali (19:17), ale as serwisowy Miłosza Zniszczoła dał Effectorowi wyrównanie (20:20). Kiedy punktowym blokiem popisał się Mikołajczak (22:20), wydawało się, że podopieczni Dariusza Luksa tej partii już z rąk nie wypuszczą. Stało się jednak inaczej. Bohaterem końcówki pierwszego seta został niezwykle skuteczny Armando Danger. Dzięki jego atakom kielczanie najpierw wysunęli się na prowadzenie (23:22), a po chwili wygrali partię (25:23).

Gospodarzom już na początku drugiego seta udało się odskoczyć od przeciwników na dwa oczka (3:1), ale Trefl błyskawicznie odrobił straty i po ataku Pawła Mikołajczaka był remis (3:3). Udane akcje Armando Dangera i Nikołaja Penczewa pomogły miejscowym raz jeszcze objąć dwupunktowe prowadzenie (7:5). Wystarczyły jednak trzy proste błędy zawodników Effectora, by przewagę osiągnął Trefl (10:8). Od tego momentu przez kolejne kilka minut trwała niezwykle zażarta walka o każdy kolejny punkt. Gospodarze kilka razy doprowadzali do wyrównania, ale za każdym razem pozwalali rywalom ponownie odskoczyć na dwa oczka. Dopiero autowe zbicie Wojciecha Żalińskiego dało miejscowym upragnione prowadzenie (18:17). Końcówka drugiej partii była niezwykle zacięta. Jej losy ponownie rozstrzygnął Armando Danger. Kubańczyk zepsuł dwie ostatnie akcje, dzięki czemu zwycięstwo w drugim secie odnieśli goście (25:23).

Trzecia partia, podobnie jak dwie poprzednie, od pierwszej akcji była bardzo wyrównana. O powiększanie dorobku punktowego gości dbali Mikołajczak oraz Żaliński, natomiast spisujący się słabiej w ataku kielczanie dotrzymywali kroku rywalom dzięki dobrej grze blokiem. Na pierwszą przerwę techniczną, dzięki skutecznemu zbiciu że środka Wojciecha Kaźmierczaka, z minimalną przewagą schodził Trefl (8:7), ale chwilę później na prowadzeniu zameldowali się kielczanie (11:10). Od stanu (13:12) dla gospodarzy pięć kolejnych akcji na swoją korzyść rozstrzygnęli gdańszczanie, budując tym samym bezpieczną, czteropunktową przewagę (17:13). Kolejne udane zagrania bardzo dobrze dysponowanego dzisiaj duetu Żaliński – Mikołajczak pozwoliły Treflowi powiększyć prowadzenie o kolejne dwa oczka (20:14). Nadzieje kielczan na odwrócenie losów tego seta odżyły, gdy Mikołajczaka w pojedynkę zatrzymał młody Piotr Orczyk (17:20). Błyskawicznie rozwiał je jednak Matti Hietanen , po którego akcjach goście powrócili do sześciopunktowej przewagi. Piłkę setową dał przyjezdnym Danger, posyłając atak w aut (24:17), a chwilę później trzecią partię zakończył Hietanen (25:18).



Gospodarzy nie podłamał przegrany trzeci set. Co prawda po zbiciu Bartosza Gawryszewskiego na prowadzeniu byli gdańszczanie (5:4), ale udane ataki Grzegorza Kokocińskiego oraz Tomasza Jóżefackiego i błąd Pawła Mikołajczaka dały kielczanom dwupunktowe prowadzenie (7:5). Po skutecznym bloku Miłosza Zniszczoła na Wojciechu Żalińskim przewaga Effectora była już dwukrotnie większa (11:7). Miejscowi nie zwalniali tempa, natomiast przyjezdni przeżywali wyraźny kryzys. Dwie udane akcje z rzędu autorstwa Tomasza Józefackiego oraz błąd Matti Hietanena dały gospodarzom siedmiopunktowe prowadzenie (17:10). Tak wysoka przewaga rozluźniła kielczan, którzy wyciągnęli do rywali pomocną dłoń, pozwalając im odrobić straty. Dwa udane bloki na Józefackim oraz as serwisowy Mikołajczaka sprawiły, że przewaga Effectora zmniejszyła się do dwóch oczek (20:18). Błąd Adriana Staszewskiego doprowadził do tego, że prowadzenie kielczan stopniało do zaledwie punktu (21:20). Skuteczny atak z szóstej strefy Żalińskiego dał przyjezdnym remis (23:23), natomiast kolejny błąd Staszewskiego – piłkę meczową (25:24). Czwartą partię (26:24), jak i całe spotkanie zakończył Wojciech Żaliński. Trefl z Kielc wyjeżdżał z trzema punktami, natomiast kielczanie sami do siebie mogą mieć pretensje, że nie doprowadzili do tie-breaka.

MVP spotkania: Paweł Rusek (Trefl Gdańsk)

Effector Kielce – Trefl Gdańsk 1:3
(25:23, 23:25, 18:25, 24:26)

Składy zespołów:
Effector: Zniszczoł (10), Staszewski (9), Kokociński (8), Danger (11), Penczev (13), Kozłowski (2), Milczarek (libero) oraz Orczyk (3), Józefacki (6) i Pająk (1)
Trefl: Łomacz (3), Gawryszewski (7), Kaźmierczak (6), Mika, Mikołajczak (21), Żaliński (25), Rusek (libero) oraz Hietanen (11) i Kamiński

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved