Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Resovia zrewanżowała się akademikom z Częstochowy

PlusLiga: Resovia zrewanżowała się akademikom z Częstochowy

fot. archiwum

Nie udało się akademikom z Częstochowy powtórzyć wyniku i sukcesu z Rzeszowa. Mistrzowie Polski skutecznie zrewanżowali się podopiecznym Marka Kardosa za porażkę w pierwszej rundzie i wywieźli spod Jasnej Góry trzysetowe zwycięstwo.

Inauguracyjną odsłonę meczu rzeszowscy siatkarze rozpoczęli z wysokiego „C” i już po kilku akcjach goście wypracowali znaczącą przewagę (5:2). Na pierwszej przerwie technicznej siatkarze Resovii mogli pochwalić się już sześcioma oczkami prowadzenia. Po wznowieniu gry Resovia umacniała swoją dominację. Blok na Grzegorzu Boćku i świetny atak po skosie Nikoli Kovacevica dały rzeszowianom aż osiem punktów nadwyżki (18:10). Chwilę później skutecznym zagraniem popisał się Jochen Schoeps. Częstochowianie starali się wyjść z twarzą z zaistniałej sytuacji. Bociek skutecznie zaatakował ze skrzydła, a blok i dobre zagranie Miłosza Hebdy także poprawiły sytuację punkową gospodarzy. Mimo wszystko to Resovia utrzymała przewagę do końca partii. Set zakończył się po akcji Paula Lotmana, wynikiem 25:13.

Pierwszą akcję kolejnej odsłony zakończył Adrian Hunek. Kilka chwil po skutecznym ataku Grzyba, Jochen Schoeps popisał się asem serwisowym, dając dwa oczka przewagi Resovii (3:1). Częstochowianie nie pozostali jednak dłużni gościom. Świetnie poradzili sobie z rzeszowskim blokiem, doprowadzając do remisu 4:4. Dalsza część spotkania stała pod znakiem rywalizacji punkt za punkt. Dopiero na pierwszej przerwie technicznej rzeszowianie mogli cieszyć się jednym oczkiem przewagi. Po wznowieniu gry Resovia zapisała na swoim koncie kolejny punkt, a atomowe ataki Schoepsa sprawiły, że dominacja gości wzrosła do trzech oczek (11:8). Podobna sytuacja utrzymywała się do drugiej przerwy technicznej, podczas której rzeszowianie prowadzili 16:11. Niedługo później Miłosz Hebda zapisał trzynasty punkt na koncie akademików, a przewaga gości stopniowo topniała. Rzeszowianie nie pozwolili jednak odebrać sobie prowadzenia. Schoeps ponownie pokazał, na co go stać i kolejne akcje także należały do gości. Piąty punkt przewagi sprezentował swojej drużynie Paul Lotman, popisując się asem serwisowym (19:14). W końcówkę seta siatkarze weszli z wynikiem 21:16 dla mistrzów Polski. Gospodarze ze wszystkich sił starali się zatrzymać rywala i Grzegorz Bociek zablokował atak rzeszowskiej drużyny, zdobywając tym samym siedemnaste oczko. Mimo wysiłków częstochowian, pierwsza piłka setowa dla Resovii pojawiła się przy wyniku 24:17. Srećko Lisinać zdołał pokrzyżować plany rywalom, by szybko zakończyć drugą odsłonę, a chwilę później Miłosz Hebda popisał się asem serwisowym. Świetnie ustawiony blok gospodarzy sprawił, że rzeszowianie także za trzecim razem nie zdołali zapisać na swoim koncie dwudziestego piątego oczka. Dopiero za czwartym razem Resovia zdołała zakończyć drugą partię wynikiem 25:20.

Początek trzeciej partii, podobnie jak poprzedniej, stał pod znakiem wyrównanej rywalizacji punkt za punkt. Dopiero niedługo przed pierwszą przerwą techniczną Resovia zdołała wypracować czteropunktową przewagę. Po wznowieniu gry Marek Kardos starał się poprawić sytuację swojej drużyny, sięgając po zmienników. Nie przyniosło to jednak oczekiwanego rezultatu. Mimo zepsutej zagrywki Lotmana, rzeszowianie utrzymywali sześć oczek przewagi (12:6). Częstochowianie robili wszystko, by dać radość swoim kibicom. Marcin Janusz idealnie blokował rzeszowskiego atakującego – Kovacevicia, a chwilę później Srećko Lisinać popisał się skutecznym zagraniem ze środka. Mimo to, druga przerwa techniczna to siedem punktów przewagi Resovii. Po powrocie na boisko Nikola Kovaciević zepsuł zagrywkę, oddając dziesiąty punkt rywalom. Rozpoczęło to dobrą passę częstochowian, którzy zdołali zniwelować przewagę rzeszowskiego zespołu do czterech punktów (16:12). Jednak z akcji na akcje podopieczni Andrzeja Kowala uciekali siatkarzom spod Jasnej Góry. W końcówkę seta, a także meczu zespoły weszły z wynikiem 20:15 na korzyść drużyny z Podkarpacia. Dwa kolejne oczka, dzięki zagraniu Marcina Janusza, zapisali na swoim koncie częstochowianie (17:20). Mimo starań AZS-u pierwsza piłka meczowa dla Resovii pojawiła się przy wyniku 24:19. Podopieczni Andrzeja Kowala nie od razu mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Kovacević posłał piłkę w aut, udaremniając tym samym szybkie zakończenie meczu. Chwilę później identyczny błąd popełnili częstochowianie, kończąc trzecią odsłonę wynikiem 25:20 na korzyść rywali.



AZS Częstochowa – Resovia Rzeszów 0:3
(13:25, 20:25, 20:25)

Składy zespołów:
AZS: Janusz (2), Bociek (13), Hebda (8), Murek (3), Hunek (5), Lisinac (7), Bik (libero) oraz Piechocki (libero), Stelmach, Kaczyński (1), Wdowiak (3) i Marcyniak
Resovia: Dobrowolski (1), Lotman (6), Grzyb (7), Nowakowski (5), Schoeps (19), Kovacevic (11), Ignaczak (libero) oraz Kosok i Achrem

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved