Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Udany rewanż Czarnych Radom

I liga M: Udany rewanż Czarnych Radom

fot. archiwum

Siatkarze Czarnych Radom wzięli odwet na rywalu z Ostrołęki za porażkę w 2. kolejce I ligi mężczyzn. Grający we własnej hali radomianie w całym meczu nie stracili nawet seta. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu, najbardziej zacięta była druga partia.

Wygrana Czarnych sprawiła, że umocnili się oni na pozycji wicelidera tabeli z dorobkiem 26 punktów.  Pierwszego seta minimalnie lepiej rozpoczęli goście, którzy po dwóch błędach Kamila Gutkowskiego prowadzili 5:3. Nie byli jednak w stanie odskoczyć na więcej niż dwa punkty, co wykorzystali Czarni, doprowadzając do remisu po 9. Od tego momentu oba zespoły prezentowały niezwykle wyrównany poziom, choć to zespół z Radomia objął niewielkie prowadzenie (13:11, 14:12). Ostrołęczanom nie udało się jednak doprowadzić do remisu, pomimo skutecznie grających Tomasza Stańczuka i Jana Króla. Trzypunktowe (20:17) prowadzenie Czarni uzyskali w decydującej fazie seta, kiedy Karol Szczygielski nie skończył ataku, a Gutkowski bezwzględnie to wykorzystał. Chwilę później ponownie dał o sobie znać Król, bombardując Jakuba Wachnika silną zagrywką i prowadzenie Czarnych stopniało do jednego oczka. Radomianie nie dali sobie jednak wydrzeć zwycięstwa w tym secie. Doświadczenie Roberta Prygla sprawiło, że w kluczowym momencie gry nie zadrżała mu ręka, swoją cegiełkę dołożył także libero gości Adrian Mihułka, nie przyjmując zagrywki Gutkowskiego (24:21). Ostatnia akcja pierwszej partii to skuteczna kiwka Prygla.

Siatkarze Czarnych, podbudowani wygraną w premierowej odsłonie, rozpoczęli drugiego seta lepiej od gości z Ostrołęki. Świetnie grający w pierwszej partii Jan Król, tym razem miał problem z przebiciem się przez blok Wachnika (9:5). Czarni sukcesywnie zwiększali swoją przewagę nad rywalem, głównie za sprawą dobrze dysponowanych Prygla i Wachnika, a także lubiącego do czasu do czasu popisać się atakiem, rozgrywającego Bartłomieja Neroja (15:10). W środkowej fazie seta w szeregi gospodarzy wkradła się jednak dekoncentracja, spowodowana urazem, którego nabawił się Kamil Gutkowski. Rozproszeni radomianie zaczęli popełniać błędy, a zachęceni takim obrotem sprawy goście, zaczęli grać skuteczniej, doprowadzając do remisu 19:19. Czarni szybko się zmobilizowali, nie pozwalając ostrołęczanom wyjść na prowadzenie. Sami jednak nie potrafili zadać decydującego ciosu. Do głosu ponownie doszli Król ze Stańczukiem (24:24) i gra zaczęła toczyć się na przewagi. W wygraniu drugiej partii gospodarzom pomogli Tomasz Stańczuk i Maciej Krzywiecki, popełniając w decydującym momencie błędy (27:25).

Trzeci, a zarazem ostatni set w niczym nie przypominał dwóch poprzednich. Ostrołęczanom w tej partii udało się zdobyć jedynie siedemnaście punktów. I mimo iż to oni prowadzili jednym punktem (8:7) po obiciu bloku Czarnych przez Jana Króla, radomianom szybko udało się doprowadzić do remisu i budować punkt po punkcie swoją przewagę (12:9). Przez środkową fazę seta radomianie utrzymywali trzypunktową przewagę (16:13, 18:15), a dzięki skutecznemu atakowi Macieja Kałasza ze środka, gospodarze odskoczyli na cztery punkty (19:15). Czarni grali swobodnie, pozwalając gościom z Ostrołęki zdobyć w tym secie już tylko dwa punkty. Ostatnią odsłonę, a jednocześnie mecz, zakończył Janusz Gałązka, atakując z piłki przechodzącej. Czarni wygrali 25:17 i cały mecz 3:0.



MVP spotkania został Robert Prygiel.

Czarni Radom – Pekpol Ostrołęka 3:0
(25:21, 27:25, 25:17)

Składy zespołów:
Czarni: Wachnik, Gutkowski, Neroj, Kałasz, Gałązka, Prygiel, Filipowicz (libero) oraz Kocik i Radomski
Pekpol: Pietkiewicz, Król, Białek, Krzywiecki, Szczygielski, Stańczuk, Mihułka (libero) oraz Stanisławajtys

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabelę I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved