Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: 13. kolejka szczęśliwa dla siedlczan

I liga M: 13. kolejka szczęśliwa dla siedlczan

fot. archiwum

Już w piątkowe popołudnie rozpoczęła się 13. kolejka I ligi siatkówki mężczyzn. Zmagania zapoczątkował mecz w Poznaniu. Tamtejszy AZS UAM nie sprostał wyżej notowanemu zespołowi KPS Jadar Siedlce, ulegając mu w czterech partiach.

Spotkanie rozpoczęło się wedle oczekiwań fachowców. Faworyci tego spotkania – zawodnicy KPS Jadar Siedlce – na otwarciu popisali się dwoma prostymi, skutecznymi zagraniami. W obu przypadkach w roli głównej wystąpili Jakub Kowalczyk oraz Jakub Bucki. Przy wyniku 2:0 dla gości drgnęło coś po stronie akademików. Najpierw świetnie w boisko trafił były zawodnik siedlczan, Mateusz Mędrzyk, a następnie w aut zaatakował wcześniej wspomniany Bucki. Na początku pierwszego seta mocno szwankował blok poznaniaków, a z przebiciem się przez niego najmniejszych problemów nie mieli przyjezdni. Nie prezentowali się oni najlepiej jednak za linią dziewiątego metra, co spowodowało, iż podopieczni Damiana Lisieckiego nie tracili z nimi kontaktu punktowego. Oba zespoły grały punkt za punkt, a wyróżnić można było takich siatkarzy jak Martin Vlk oraz Mateusz Mędrzyk. Po stronie Jadaru zaś świetnie spisywał się Bucki, Kamil Długosz, czy też doświadczony Witold Chwastyniak. Przy stanie 10:9 bardzo przytomnie pod siatką zachował się Adam Józefczak, w wyniku czego gospodarze odskoczyli rywalom na dwa punkty. Ich gra w bloku nie uległa jednak poprawie, a chwilę później dwie piłki z rzędu zepsuł Schulz, dzięki czemu goście objęli prowadzenie 14:13. Wówczas w miejsce Schulza pojawił się Tomasz Rutecki, co wniosło nieco ożywienia w grę gospodarzy. Ataki akademików ze skrzydeł zaczęły przynosić punkty, a nieporadność siedlczan w polu zagrywki i w ataku spowodowała, iż na tablicy wyników widniał rezultat 20:17. Goście jednak szybko zorientowali się, że pali się pod ich stopami grunt. Mocne ataki Długosza oraz Chwastyniaka zniwelowały stratę do jednego punktu, jednak w końcówce szczęście dopisało gospodarzom. Vlk do końca pierwszej odsłony nie zszedł już z pola zagrywki i popisując się dwoma asami, ustalił wynik pierwszej partii na 25:20.

Kolejna odsłona rozpoczęła się od skutecznych ataków akademików. Gospodarze objęli prowadzenie 5:1, a o przerwę poprosił trener gości, Dominik Kwapisiewicz. Była to słuszna decyzja, ponieważ tuż po niej siedlczanie wrócili do gry. Nadal dobrze radził sobie Długosz i przewaga poznaniaków stopniała do jednego oczka. Wtedy postanowił o sobie przypomnieć Vlk, który zatrzymał atak siedlczan pojedynczym blokiem. W kolejnej akcji fatalnie pomylił się Bucki, którego zmienił Arkadiusz Żakieta. Tuż po tym gubić zaczęli się gospodarze, a siatkarze Jadaru Siedlce cieszyli się z prowadzenia 12:9. Mimo wielu zmian po stronie miejscowych, przewaga Siedlczan wciąż rosła, w głównej mierze za sprawą dobrej gry kapitana zespołu gości, Chwastyniaka oraz środkowego Kowalczyka. Dopiero Łukasz Ożarski wprowadził nieco więcej ożywienia w grę poznaniaków, ale nawet to nie pomogło w odrobieniu trzypunktowej straty (14:17). W końcówce zrobiło się jednak nerwowo, bowiem miejscowi najpierw doprowadzili do remisu 19:19, a chwilę później asem popisał się Vlk. Zmusiło to trenera Kwapisiewicza do dokonania kilku zmian, a na parkiecie pojawił się m.in. Dawid Bułkowski. To głównie za jego sprawą goście odskoczyli rywalom i przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając 25:22.

Początek trzeciego seta to nieco bojaźliwa gra ze strony akademików. Najwyraźniej wynik poprzedniej odsłony podciął im skrzydła. Kolejny raz przydało się doświadczenie Vlka, który swoją dobrą grą pobudził partnerów do podjęcia walki, co znów poskutkowało tym, że na tablicy wyników widniał remis 6:6. Kilka akcji później to jednak poznańscy siatkarze mieli dwa oczka zapasu (10:8),  a tę ich dobrą passę przerwał dopiero, będący w wysokiej formie, Jakub Kowalczyk. To jednak nie koniec emocji, bowiem obie drużyny nie dawały za wygraną, tocząc zacięty bój (18:18). W końcówce partii jednakże akademicy mieli problem z komunikacją i choć fatalnie w polu zagrywki spisywali się siedlczanie, to oni zachowali więcej zimnej krwi, wygrywając trzeciego seta do 23.



Początek czwartego seta był bardzo wyrównany, ale w głównej mierze za sprawą fatalnej postawy w polu serwisowym obu ekip, a po nieporozumieniu pomiędzy Krystianem Pachlińskim a libero Bartoszem Mischke, zespół gości miał dwupunktową przewagę. Z czasem i Schulz zaczął grać na miarę swoich możliwości i ponownie rozgorzała walka punkt za punkt, lecz nawet pomimo to przyjezdni utrzymali trzy oczka przewagi (13:10). Przy rezultacie 14:12 doszło do kuriozalnej sytuacji: jeden z arbitrów tego spotkania przypadkowo użył gwizdka, przerywając trwającą akcję siedlczan. Zadziałało to motywująco dla siatkarzy Jadaru, którzy z minuty na minutę swoją dobrą grą przypominali, dlaczego obie drużyny dzieli taka duża różnica punktowa w tabeli I ligi. Słabo w tej części meczu spisywali się Łukasz Makowski, a także Rutecki. Momentem przełomowym tego seta był potrójny blok zastawiony na Ruteckiego, który zadziałał deprymująco nawet na świetnie grającego Vlka, który także zaczął się mylić. Ostatnią akcję spotkania skończył Chwastyniak, 25:21.

AZS UAM Poznań – KPS Jadar Siedlce 1:3
(25:20, 22:25, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
AZS: Vlk, Schulz, Mędrzyk, Makowski, Józefczak, Wojdyński, Mischke (libero) oraz Bukowski, Pachliński, Rutecki, Ożarski i Walendzik
KPS: Chwastyniak, Gorzkiewicz, Kowalczyk, Długosz, Bucki, Jasiński, Kaniowski (lilbero) oraz Rejowski, Żakieta, Bułkowski i Kowalski

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela I lig mężczyzn

źródło: ksuam.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved