Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Paulina Rolińska: Drużyna z Ozorkowa jest nieobliczalna

Paulina Rolińska: Drużyna z Ozorkowa jest nieobliczalna

fot. lksfans.pl

ŁKS Łódź już w sobotę rozegra kolejny mecz ligowy, w wyjazdowym spotkaniu zmierzy się z UKS Ozorków i zamierza odnieść kolejne zwycięstwo. - Drużyna z Ozorkowa jest nieobliczalna, można się po niej spodziewać wszystkiego - przestrzega Paulina Rolińska.

Siatkarki Łódzkiego Klubu Sportowego zajmują 2. miejsce w tabeli gr. 3 II ligi kobiet. W niedzielę powiększyły swój dorobek punktowy, pewnie wygrywając 3:0 z AZS AWF UKSW Warszawa. – Był to przeciwnik, którego już znałyśmy. One też nas znały, ale grało nam się chyba trochę łatwiej niż w Warszawie – przyznała po meczu najskuteczniejsza w łódzkim zespole Paulina Rolińska. Po dwóch szybkich i wysoko wygranych setach, w trzeciej partii łodzianki miały jednak chwilę kryzysu. – W trzecim secie chyba za szybko chciałyśmy skończyć ten mecz, wkradła się jakaś dekoncentracja. A może chciałyśmy dostarczyć trochę więcej emocji licznie zgromadzonej publiczności? – śmieje się Paulina.

Przy stanie 24:21 dla rywalek na wysokości zadania stanęli kibice, którzy ponieśli zespół do wygranej. – Takie końcówki są w naszym stylu, coraz pewniej i lepiej gra nam się w takich sytuacjach. Wiedziałyśmy, że trzeba wygrać, nie mogłyśmy się poddać i chciałyśmy walczyć do ostatniej piłki – przyznaje środkowa ŁKS Commercecon Łódź. Taki doping i liczna publiczność to dla niej nie nowość. – Miałam okazję już grać przy takiej ilości kibiców w I lidze w Piaście Szczecin. Przy takim dopingu mnie gra się łatwiej, to mocno mobilizuje do walki. Od razu lepsza jest też atmosfera na boisku – dodaje Rolińska.

Łódzka środkowa zdobyła w tym meczu 12 punktów, najwięcej z całej drużyny ŁKS. To, że środkowa jest najskuteczniejsza w zespole, nie zdarza się często. – Na pewno był to dla mnie udany mecz pod względem bloku i zagrywki. Ataków nie było tak bardzo dużo, przeciwniczki popełniały sporo błędów – mówi skromnie Paulina Rolińska.



Już w najbliższą sobotę łodzianki po raz kolejny wyjdą na ligowe parkiety, by walczyć o punkty. Tym razem ich przeciwnikiem będzie zespół UKS Ozorków, który w Łodzi musiał uznać wyższość ŁKS i przegrał 1:3. Podopieczne trenera Michała Cichego jednak bardzo dobrze pamiętają to spotkanie. – To nie był prosty mecz. Drużyna z Ozorkowa jest nieobliczalna, można się po niej spodziewać wszystkiego. Grają na dużym luzie i z takimi zespołami gra się najtrudniej – przyznaje Paulina Rolińska. UKS Ozorków w lidze spisuje się nieźle i gdyby nie kilka spotkań przegranych w końcówkach, na pewno miałby dużo więcej punktów. Po 11 kolejkach ozorkowianki z 10 punktami na koncie zajmują 5. miejsce w tabeli. Mają tylko jeden punkt straty do czwartej Perły Złotokłos, ale tylko dwa więcej niż ostatni zespół Łaskovii. Podopieczne trenera Grzegorza Zawieruchy w przeciwieństwie do łodzianek mają problemy z wygrywaniem w końcówkach setów. – My ostatnio jesteśmy mistrzyniami w wygrywaniu końcówek i mam nadzieję, że to w sobotę nam pomoże w meczu z Ozorkowem – mówi środkowa ŁKS i zapowiada walkę o jak najwyższe miejsce po rundzie zasadniczej. – Na pewno będziemy walczyć o 1. miejsce po rundzie zasadniczej. Z każdym kolejnym meczem mamy na to coraz większą ochotę i jeśli nawet nam się to nie uda, to drugie już musimy zająć – kończy Paulina Rolińska.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved