Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Mariusz Wiktorowicz: Skompletowaliśmy silny zespół

Mariusz Wiktorowicz: Skompletowaliśmy silny zespół

fot. Tomasz Tadrała

Siatkarki Chemika Police obecnie są wiceliderkami pierwszej ligi kobiet i zapewne walczyć będą o awans do ORLEN Ligi. Od tego sezonu zespół prowadzi Mariusz Wiktorowicz. - Poziom rozgrywek z roku na rok się podnosi - uważa szkoleniowiec polickiej drużyny.

Jak pan ocenia pół roku swojej pracy w Chemiku?

Mariusz Wiktorowicz: – Od podstaw budujemy silny zespół, którego celem jest awans do ekstraklasy. Już po pierwszych meczach było widać, że liga jest wymagająca i wyrównana. Gra tutaj sporo zawodniczek z doświadczeniem z ekstraklasy. Poziom rozgrywek z roku na rok się podnosi. Na początku sezonu mieliśmy małe wahania formy. Kontuzja Dominiki Sobolskiej sprawiła, że w kadrze zostały tylko dwie środkowe. Później dołączyły do nas Vesna Jovanović oraz rozgrywająca Agnieszka Rabka i udało się wszystko poukładać. Dobrze zakończyliśmy 2012 r. i udanie weszliśmy w 2013 [zwycięstwo 3:0 na wyjeździe z Wisłą Kraków – przyp. red]. Po dwóch spotkaniach pierwszej rundy mieliśmy na koncie 2 punkty, a w rewanżach zdobyliśmy z tymi samymi drużynami sześć. Jestem zadowolony z pracy, jaką wykonuje drużyna.

We wcześniejszych wywiadach mówił pan o specyfice I ligi: zespoły są złożone z niższych siatkarek, ale dobrze grają w obronie. Cztery ostatnie mecze wygrane bez straty seta pokazują, że policzanki sobie z tym radzą.



Ma na to wpływ dobre rozpoznanie przeciwniczek. Mamy za sobą już całą pierwszą rundę, poznaliśmy wszystkich rywali. Obrona rzeczywiście ma duże znaczenie. Każdy zespół gra ambitnie, z determinacją. My też kładziemy na to nacisk i wygląda to coraz lepiej. Dobrze układa się współpraca między blokiem a obroną. Często zatrzymujemy przeciwniczki nad siatką, albo podbijamy piłkę i wyprowadzamy skuteczne kontrataki.

Przez te pół roku zawodniczki zdążyły się zgrać?

Wygląda to coraz lepiej, choć nie jest jeszcze tak, jak wszyscy byśmy tego chcieli. Żeby grać w ciemno, trzeba spędzić ze sobą kilka sezonów. Mamy nowy zespół i cieszę się, że to, co wprowadzamy na treningach, coraz częściej udaje nam się wykonywać podczas meczów. Skompletowaliśmy silny zespół z wyrównaną kadrą. Mamy teraz kilka wariantów na każdej pozycji, a zawodniczki uzupełniają się w trudnych chwilach.

Jest pan spokojny, że uda się z optymalną formą trafić na najważniejsze mecze w fazie play-off?

Dziewczyny na każdym treningu podnoszą swoje umiejętności, robią to bardzo chętnie. Mamy w Policach dobry i świadomy celów zespół. Takie zaangażowanie całej drużyny powinno zaprocentować w play-off.

Na dziewięć kolejek przed końcem rundy zasadniczej tracicie cztery punkty do liderującej Jedynki Aleksandrów Łódzki. Odrobicie tę stratę?

Na pewno lepiej zacząć decydujące mecze na własnym parkiecie, ale nie myślimy teraz o tym. Przed nami jeszcze wiele spotkań i dużo może się zmienić. Skupiamy się na najbliższym meczu. Czas pokaże, które miejsce zajmiemy przed play-offami. Zresztą nieraz zdarzały się sytuacje, że drużyna z pierwszego miejsca przegrywała później w najważniejszych meczach z niżej notowanym przeciwnikiem.

Autor: Marcin Gigiel, więcej w serwisie szczecin.gazeta.pl

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved