Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Kurek nie pomógł, kolejne porażki Polaków

Kurek nie pomógł, kolejne porażki Polaków

fot. archiwum

W rozegranej w środę dwunastej kolejce rozgrywek rosyjskiej Superligi żaden z polskich zespołów nie odniósł zwycięstwa. Najbliżej tego celu był Fakieł Nowy Urengoj, który rywalom z Biełgorodu uległ dopiero po tie-breaku.

Podopieczni szkoleniowca Ferdinando De Giorgiego stanęli wczoraj przed wyjątkowo trudnym zadaniem, bowiem w spotkaniu wyjazdowym podejmowali triumfatorów niedawno rozegranego turnieju o puchar Rosji, siatkarzy Biełogorie Biełgorod. Partia inaugurująca całe spotkanie już od samego początku układała się po myśli gospodarzy, którzy przejęli inicjatywę nad wydarzeniami na boisku. Zespół z Nowego Urengoja dopiero od drugiego seta zaczął prezentować to, na co tak naprawdę go stać. Ostatecznie gościom udało się doprowadzić do tie-breaka, jednak w nim to ekipa Giennadija Szypulina zachowała więcej zimnej krwi. – Bardzo źle weszliśmy w ten pojedynek. Na początku popełnialiśmy wiele błędów technicznych, które nie pozwalały nam prowadzić równorzędnej walki z naszymi rywalami. Później jednak odbudowaliśmy swoją grę i powróciliśmy do walki o zwycięstwo. W piątej partii gospodarze okazali się jednak lepsi i zasłużenie zwyciężyli – podsumował całe spotkanie szkoleniowiec Fakiełu, Ferdinando De Giorgi. W podobnym tonie wypowiedział się również Łukasz Żygadło.Generalnie rzecz biorąc, nie było to dobre widowisko w naszym wykonaniu. Cieszę się jednak, że udało nam się złapać odpowiedni rytm po parotygodniowej przerwie. Teraz patrzymy już wyłącznie w przyszłość – powiedział polski rozgrywający.

Na placu gry po stronie Biełogorie ze znakomitej strony zaprezentował się Dmitrij Muserskij. Mistrz olimpijski z Londynu kończył piłki ze skutecznością 71%, a do tego popisał się aż pięcioma punktowymi blokami oraz trzema asami serwisowymi. Z prawego skrzydła wspomagał go również Georg Grozer. Niemiec był najczęściej punktującym zawodnikiem na boisku, w elemencie ataku uzyskując skuteczność 59%. – Jesteśmy wyczerpani fizycznie i dzisiaj praktycznie nie mieliśmy siły do gry. Zwycięstwo w rozgrywkach o puchar Rosji bardzo dużo nas kosztowało. Dobrze jednak, że pokazaliśmy swój charakter i dwa punkty zostały w Biełgorodzie – podsumował sytuację panującą w zespole Siergiej Makarow. W ekipie z Nowego Urengoja ciężar gry spoczywał natomiast na Konstantinie Bakunie. Rosyjski atakujący zamienił na punkt 53% posłanych do niego piłek, dokładając do tego jedno oczko w elemencie zagrywki. Warta odnotowania jest również postawa Witalija Mosowa, który na siatce aż siedmiokrotnie powstrzymywał blokiem ataki swoich rywali. Przez całe spotkanie w pierwszym składzie swojego zespołu obecny był także Łukasz Żygadło. W tym czasie polski rozgrywający zdobył dwa punkty w polu ataku oraz jeden blokiem.

Biełogorie Biełgorod – Fakieł Nowy Urengoj 3:2



(25:19, 28:26, 16:25, 20:25, 15:12)

Składy zespołów:

Biełogorie: Makarow (1), Kuzniecow (2), Grozer (26), Fomenko (7), Muserskij (23), Ilinych (9), Jermakow (libero) oraz Kosariew, Chtiej (4), Tietiuchin (2), Chanipow (1), Żigałow (1) i Chamuckich

Fakieł: Melnik (18), Titicz (8), Żygadło (3), Mosow (13), Bakun (27), Kritski (8), Sokołow (libero) oraz Sziszkin i Roca

Już szóstą porażkę w tym sezonie rozgrywek ponieśli siatkarze Dynama Moskwa, którzy tym razem w spotkaniu wyjazdowym musieli uznać wyższość Gazpromu-Jugra Surgut. Pojedynek ten zakończył się co prawda w zaledwie trzech setach, jednak był bardzo emocjonującym widowiskiem. Gospodarze w każdej partii wygrywali różnicą zaledwie dwóch małych punktów, przechylając szalę zwycięstwa na swoją korzyść dopiero w samych końcówkach. Kluczowy dla ich ostatecznego triumfu okazał się równomierny rozkład ataku oraz dobra dyspozycja wszystkich zawodników. – W tym meczu nie należy patrzeć na końcowy wynik, a na przebieg każdej z partii. Wszystkie one były niezwykle wyrównane i stały na naprawdę wysokim poziomie. Naszym rywalem był klasowy zespół, który zaprezentował dobrą siatkówkę – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego szkoleniowiec gospodarzy, Andriej Toloczko.Podobało mi się dzisiaj, że moi zawodnicy nawet przegrywając, starali się grać swoje. Nie odpuszczali i nie bali się podejmować koniecznego ryzyka. Jest to niezwykle istotny czynnik w nowoczesnej siatkówce – dodał.

Po stronie Dynama Moskwa ciężar gry spoczywał przede wszystkim na Aleksandrze Markinie oraz Pawle Krugłowie. Obaj oni kończyli jednak piłki ze skutecznością w granicach zaledwie 35%, nie unikając przy tym wielu błędów własnych. Po dłuższej przerwie na parkiet wrócił natomiast Bartosz Kurek. Polski przyjmujący pojawił się na boisku podczas pierwszego seta i został na nim praktycznie do samego końca. W tym czasie zamienił na punkt 50% posłanych do niego piłek, jednak znacznie słabiej spisał się w polu zagrywki, w którym na siedem prób aż pięciokrotnie się pomylił.

Gazprom-Jugra Surgut – Dynamo Moskwa 3:0

(30:28, 25:23, 25:23)

Składy zespołów:

Gazprom: Mysin (8), Smolar (8), Leontiew, Todorow (7), Chabibulin (2), Rodiczew (11), Graszkow (libero) oraz Alexiew, Parchuta, Snegirew i Szulga (1)

Dynamo: Grankin (3), Szadiłow (6), Markin (9), Szczerbinin (10), Krugłow (11), Kriwiets (12), Bragin (libero) oraz Kurek (7) i Bezrukow

Zgodnie z przewidywaniami ekspertów potoczyło się spotkanie w Kemerowie, w którym miejscowy Kuzbass w czterech setach rozprawił się z rywalami z Soligorska. Białorusini w tej chwili mają na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo i są uznawani za najsłabszą ekipę w całych rozgrywkach. Polskich sympatyków siatkówki cieszyć może jednak dobra postawa Łukasza Kadziewicza, który okazał się jednym z nielicznych pozytywnych bohaterów swojego zespołu. W elemencie ataku uzyskał on skuteczność 73%, a do tego popisał się również dwoma punktowymi blokami. – Miałem nadzieję, że zaprezentujemy nieco lepszą siatkówkę, jednak mimo wszystko udało nam się powalczyć z Kuzbassem. Jest to naprawdę bardzo mocny zespół, który ma w swoim składzie wielu zawodników z przeszłością reprezentacyjną – podsumował cały pojedynek polski środkowy. Dobre zawody rozegrał również grający po przekątnej z rozgrywającym Paweł Awdoczenko. 22-latek skończył 54% posłanych do niego piłek, dzięki czemu został najlepiej punktującym zawodnikiem na placu gry. – Przede wszystkim chciałbym pogratulować naszym przeciwnikom. Zagrali naprawdę dobrze i zasłużenie zwyciężyli. Naszym największym mankamentem okazało się natomiast przyjęcie, które nie pozwoliło nam grać swojej siatkówki – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Szachcioru, Denis Matusiewicz.

Kuzbass Kemerowo – Szachcior Soligorsk 3:1

(25:18, 25:18, 21:25, 25:22)

Składy zespołów:

Kuzbass: Poroszin (9), Andrae (16), Tuia (13), Szczerbakow (7), Tarasow (24), Bagrej (4), Galatow (libero), Lipezin (libero) oraz Kurguzow (2) i Uszakow

Szachcior: Awdoczenko (25), Nemer (3), Simeonow (11), Kadziewicz (13), Boula (3), Lewczenko (10), Dosewicz (libero) oraz Goremjikin, Morozow i Aplewicz (4)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved