Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Vakifbank liderem ligi tureckiej na półmetku rundy zasadniczej

Vakifbank liderem ligi tureckiej na półmetku rundy zasadniczej

fot. archiwum

Po rozegraniu jedenastu spotkań liderem ligowej klasyfikacji jest Vakifbank, który nie przegrał jeszcze żadnego spotkania. Tuż za ekipą Małgorzaty Glinki plasuje się Eczacibasi. Trzecia pozycja należy do kolejnej drużyny ze Stambułu, Galatasaray.

W meczu pomiędzy TED Ankara Kolejlileri a Eczacibasi zdecydowanym faworytem była drużyna mistrzyń Turcji. Niespodzianki nie było i mecz zakończył się zwycięstwem zawodniczek ze Stambułu, które nie oddały nawet jednego seta, zwyciężając w kolejnych partiach z dużą różnicą punktową. Najwięcej ich na swoim koncie uzbierała Senna Usic – 17, notując przy tym 73% skuteczności w ataku.

TED Ankara Kolejliler – Eczacibasi Stambuł 0:3
(18:25, 17:25, 15:25)

Niewiele do powiedzenia miała również drużyna Sariyer, która na wyjeździe zmierzyła się z Vakifbankiem. Dominacja podopiecznych Giovanniego Guidettiego nie podlegała jakiejkolwiek dyskusji. Wszystkie trzy sety toczyły się pod wyraźne dyktando ekipy gospodarzy, w której najczęściej punktowała Jovana Brakocevic – 17 razy. Małgorzata Glinka-Mogentale nie pojawiła się w tym meczu na boisku.



Vakifbank Stambuł – Sariyer Stambuł 3:0
(25:13, 25:17, 25:12)

W kolejnym spotkaniu, czwarta w ligowym rankingu ekipa Fenerbahce, podejmowała na własnym boisku Besiktas. Gospodynie w dwóch pierwszych setach miały wyraźną przewagę, co zaowocowało wygranymi do 19 i 14. Drużyna gości próbowała odwrócić losy spotkania w trzeciej partii, objęła nawet pięciopunktowe prowadzenie, jednak nie zdołała zakończyć jej na własną korzyść. Najskuteczniejszą zawodniczką tego meczu była siatkarka Fenerbahce, Seda Tokatlioglu, która zdobyła 19 punktów. Po raz kolejny poza meczową dwunastką znalazła się Berenika Okuniewska.

Besiktas Stambuł – Fenerbahce Stambuł 0:3
(19:25, 14:25, 23:25)

W spotkaniu dwóch ligowych sąsiadów z dołu tabeli zabrakło emocji. Mecz zakończył się po rozegraniu trzech krótkich partii, w których triumfowała drużyna z B.Sehir Belediye, rehabilitując się w ten sposób kibicom za porażkę poniesioną kilka dni wcześniej w meczu ćwierćfinałowym Pucharu Turcji. Swój zespół do zwycięstwa w tym spotkaniu poprowadziła Mia Jerkov, która zdobyła 21 punktów.

Bursa B.Sehir Belediye – Nilufer Bursa 3:0
(25:16, 25:21, 25:17)

Podobnym wynikiem zakończył się mecz Ilbanku Ankara z Galatasaray. Drużyna ze stolicy Turcji nie była w stanie nawiązać równorzędnej walki z zajmującą aktualnie trzecią pozycję w ligowej tabeli drużyną ze Stambułu. Wysoka skuteczność w ataku Simony Gioli (71%), Neriman Ozsoy (62%) oraz 21 punktów Rosir Calderon sprawiły, że mecz trwał jedynie trzy sety.

Ilbank Ankara – Galatasaray Stambuł 0:3
(19:25, 19:25, 14:25)

Jedyne spotkanie, które nie zakończyło się po trzech partiach, rozegrane zostało pomiędzy Yesilyurt a Eregli. Drużyny na zmianę wygrywały poszczególne sety, doprowadzając w ten sposób do remisu. W tie-breaku bliżej zwycięstwa była drużyna Eregli, która prowadziła przez większą część tej odsłony (5:1, 10:6, 12:7), jednak nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i ostatecznie przegrała 13:15. I choć siatkówka jest grą błędów, a wygrywa mecz ten, który mniej ich popełni, to w tym przypadku ta zasada nie miała zastosowania, gdyż drużyna Yesilyurt popełniła aż o 15 błędów własnych więcej od przeciwniczek. Karolina Kosek zdobyła 13 punktów w ataku (43% skuteczności), jeden w bloku oraz trzy zza linii dziewiątego metra. 39 razy (najwięcej z całej drużyny) przyjmowała zagrywkę przeciwniczek, notując 33% przyjęcia pozytywnego i 23% doskonałego. Najskuteczniejszą zawodniczką tego spotkania była koleżanka klubowa Polki, Kristin Richards. Amerykanka zapisała na swoim koncie 22 punkty.

Bakirkoy Yesilyurt – Eregli Konya 3:2
(25:11, 18:25, 25:12, 21:25, 15:13)

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki oraz tabela tureckiej ekstraklasy siatkarek

Na początku stycznia rozegrano również mecze rewanżowe w ramach rozgrywek o puchar Turcji. Faworytki nie miały żadnych problemów, aby pokonać swoje przeciwniczki i awansować do turnieju finałowego. Jedyną niespodziankę sprawiła drugoligowa Karsiyaka, która pokonała grającą w wyższej klasie rozgrywek Bursę B.Sehir Bld. W „polskim” meczu górą był Vakifbank, który nie dał żadnych szans ekipie Yesilyurt. Obie Polki rozegrały całe spotkanie i zdobyły po pięć punktów dla swoich drużyn. Małgorzata Glinka-Mogentale cztery w ataku (44% skuteczności) i jeden w bloku, natomiast Karolina Kosek 3 w ataku (30% skuteczności) i dwa w bloku.

Salihli Belediye – Galatasaray 0:3
(21:25, 16:25, 13:25)
Yesilyurt – Vakifbank 0:3
(20:25, 14:25, 8:25)
Karsiyaka – Bursa B.Sehir Bld. 3:2
(22:25, 22:25, 25:21, 25:13, 17:15) złoty set 15:13

Stawkę finalistek zamyka zespół Eczacibasi, który oba swoje mecze ćwierćfinałowe rozegrał jeszcze w grudniu. Zawodniczki ze Stambułu pokonały dwukrotnie Eregli Bld.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved