Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Resovia Rzeszów zgodnie z planem

PP: Resovia Rzeszów zgodnie z planem

fot. archiwum

Tak jak się spodziewano, w rewanżowym spotkaniu Pucharu Polski drużyna Asseco Resovii Rzeszów ponownie okazała się lepsza od podopiecznych Dariusza Daszkiewicza. Mistrzowie Polski bez większych problemów pokonali Effector Kielce 3:0.

Początek pierwszej partii meczu upłynął pod znakiem rywalizacji punkt za punkt. Dopiero atak z drugiej linii Nikoli Kovacevicia i świetne zagranie na środku siatki w wykonaniu Wojciecha Grzyba dały rzeszowianom dwupunktowe prowadzenie (6:4). Goście nie pozostali jednak dłużni rywalom. W kolejnych akcjach popisali się Sebastian Warda i Armando Danger, doprowadzając tym samym do remisu. Na pierwszej przerwie technicznej nieznacznie prowadzili siatkarze Resovii (8:7). Po wznowieniu gry zagrywkę zepsuł Nikołaj Penczew, oddając dziewiąte oczko przeciwnikom. Kolejne akcje zdecydowanie należały do środkowego gospodarzy, Piotra Nowakowskiego. Zawodnik ten zdobył dwa kolejne punkty i umocnił dominację swojego zespołu (14:10). Po dobrym ataku Dangera i skutecznym bloku kielczanie zdołali odrobić część strat, jednak błąd przy zagrywce Piotra Orczyka sprawił, że rzeszowianie na drugiej przerwie technicznej prowadzili trzema punktami (16:13). Po powrocie pod siatkę miejscowa drużyna tylko powiększała swoją przewagę. Błędy po stronie rywali – atak Dangera w aut, zepsuty serwis Wardy – sprawiły, że w końcową fazę seta mistrzowie Polski weszli ze znacznym zapasem (20:15). Goście ze wszystkich sił starali się dogonić rywali, ale zadanie skutecznie utrudnił im Nowakowski, blokując Penczewa. Chwilę później asem serwisowym popisał się Jochen Schoeps. Pierwsza piłka setowa dla zespołu z Rzeszowa pojawiła się przy wyniku 24:17. Nie od razu udało się zakończyć partię. Najpierw sędzia odgwizdał błąd przejścia dołem po stronie Resovii, potem zaś asem serwisowym popisał się Danger. Odsłonę zakończył dopiero Schoeps, ustalając wynik na 25:20.

Drugą partię podopieczni Andrzeja Kowala rozpoczęli z wysokiego „c”. Czteropunktową przewagę już na początku dały gospodarzom ataki Nowakowskiego i Schoepsa (5:1). Choć siatkarze z Kielc starali się nawiązać wyrównaną walkę, mieli ogromne trudności z przebiciem się przez rzeszowski blok. Sztuka ta udała się dopiero Dangerowi. Chwilę później Warda zapisał trzecie oczko na koncie swojej drużyny. Ostatecznie na pierwszej przerwie technicznej rzeszowianie prowadzili 8:3. Po wznowieniu gry goście popisali się wzorowym blokiem na atakującym rywali – Rafale Buszku, a przewaga miejscowej drużyny stopniała do trzech punktów (8:5). Resovia szybko jednak pokazała kielczanom, kto rządzi na boisku. Mocne ataki Grzegorza Kosoka, sprytne zagrania Kovacevicia i błędy po stronie przyjezdnych sprawiły, że na drugiej przerwie technicznej rzeszowianie mogli cieszyć się siedmioma oczkami przewagi, utrzymując ten dystans już do końca partii. Atak po skosie Kosoka, skuteczny blok Nowakowskiego oraz pomyłki w zagrywce gości doprowadziły do pierwszej piłki setowej przy wyniku 24:16. Kielczanie zdołali obronić dwa kolejne setbole, ale ostatecznie odsłonę na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął Rafał Buszek. Mistrzowie Polski wygrali 25:18.

Trzeci set rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenia Resovii. Zmobilizowani przyjezdni nie pozwolili długo cieszyć się rywalom z prowadzenia. Skuteczny atak Tomasza Józefackiego i błąd po stronie drużyny z Rzeszowa dały remis 2:2. W dalszej części tej partii toczyła się rywalizacja punkt za punkt. Dopiero kolejne ataki m.in. Kovacevicia i Buszka  pozwoliły rzeszowianom wypracować trzy oczka przewagi na pierwszej przerwie technicznej. Po powrocie na boisko podopieczni Andrzeja Kowala zapisali kolejne punkty na swoim koncie. Zespół z Kielc nie dawał za wygraną. I choć pomagały im też błędy rywali, na drugiej przerwie technicznej to Resovia mogła cieszyć się aż sześcioma punktami przewagi. Po wznowieniu gry gospodarze starali się szybko wygrać tę partię i cały mecz. Atomowym atakiem ponownie popisał się Kovacević, a Grzegorz Kosok sprytnie zagrał po skosie. Kroku dotrzymywał im również Jochen Schoeps (21:15). Adrian Staszewski wraz z kolegami wciąż starał się zniwelować przewagę, jednak okazała się ona zbyt duża. Ostatecznie rzeszowianie zakończyli trzecią partię wynikiem 25:19, przypieczętowując tym samym swój awans do finału Pucharu Polski.



Asseco Resovia Rzeszów – Effector Kielce 3:0
(25:20, 25:18, 25:19)

Składy zespołów:
Resovia: Dobrowolski, Nowakowski, Grzyb, Lotman, Kovacević, Schoeps, Ignaczak (libero) oraz Pałka, Buszek, Tichacek i Kosok
Effector: Kozłowski, Orczyk, Zniszczoł, Warda, Danger, Penczew, Milczarek (libero) oraz Józefacki, Pająk i Kokociński

Zobacz również:
Wyniki ćwierćfinałów Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved