Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Jastrzębski Węgiel ponownie lepszy od Skry Bełchatów

PP: Jastrzębski Węgiel ponownie lepszy od Skry Bełchatów

fot. jastrzebskiwegiel.pl

Ekipa Jastrzębskiego Węgla po raz drugi pokonała drużynę Skry Bełchatów w ćwierćfinale Pucharu Polski. Podopieczni Lorenzo Bernardiego tym razem wygrali 3:0, przypieczętowując w ten sposób swój awans do turnieju finałowego.

Obie ekipy do meczu rewanżowego przystąpiły osłabione. Zgodnie z zapowiedziami do Jastrzębia Zdroju nie przyjechał Mariusz Wlazły. Zaskoczeniem mógł być natomiast brak Matteo Martino w meczowej dwunastce gospodarzy. Już pierwsze akcje spotkania potwierdziły wysokim poziom koncentracji po obu stronach siatki. Skutecznym atakiem ze środka w wykonaniu Russella Holmesa rywalizację otworzyli podopieczni Lorenzo Bernardiego. Miejscowi nie musieli długo czekać na odpowiedź rywali. Wyrównał Cupković, popisując się skutecznym zagraniem na lewym skrzydle. Początki partii to przede wszystkim wymiana sił w ataku, przeplatana pojedynczymi błędami popełnianymi w polu serwisowym. Przy efektywnej grze w bloku, jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną jastrzębianie zdołali odskoczyć rywalom na dwa „oczka”. Dystans punktowy między ekipami utrzymywał się. Co prawda bełchatowianie ponownie doprowadzili do remisu, jednak przy stabilnej zagrywce Krzysztofa Gierczyńskiego, zespół z Jastrzębia Zdroju odzyskał kontrolę, prowadząc 14:10. Nieporozumienia w zespole ze Śląska i wykorzystywane przez Michała Winiarskiego kontrataki po raz kolejny przywróciły nadzieję sympatykom Skry Bełchatów (15:12, 16:14, 16:15). Chcąc uniknąć nerwowej końcówki i walki punkt za punkt, po raz kolejny do głosu doszli jastrzębianie. Ataki Holmesa i skuteczna gra na siatce Michała Kubiaka ponownie odwróciły losy rywalizacji (19:15). O tym, że bełchatowianie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, podopieczni Lorenzo Bernardiego przekonali się dość szybko, kiedy po asie serwisowym Michała Bąkiewicza na tablicy wyników widniał stan 23:22. Końcowe akcje partii to jednak ponownie popis gry Michała Łasko i ostatecznie wygrana gospodarzy 25:23.

W odsłonie premierowej uwagę zwracała przede wszystkim dominacja gospodarzy w elemencie bloku. Przy 6 oczkach zdobytych przez jastrzębian, przyjezdni punktowali w ten sposób tylko dwa razy. Skuteczność atakujących obu ekip utrzymywała się na zbliżonym poziomie (57% jastrzębian i 52% Skry Bełchatów). W polu serwisowym korzystniej zaprezentowali się podopieczni Jacka Nawrockiego (trzy asy serwisowe), co miało swoje odzwierciedlenie w notach oceniających przyjęcie. Utrzymując stabilność prezentowaną w pierwszym secie, obie ekipy drugą odsłonę rozpoczęły od walki punkt za punk (3:4, 5:5). Jednak wciąż o krok dalej byli goście, dzięki efektywnym zagraniom w ataku Atanasijevicia i Plińskiego (12:13). Wyrównana gra obu drużyn zapowiadała sporo emocji w decydującej fazie seta, jednak wymiany punkt za punkt trwały tylko do stanu 22:22. Odzyskując przewagę, po skutecznym bloku na Michale Łasko, to bełchatowianie mieli w górze pierwszą piłkę setową, prowadząc 24:22. Po błędzie przyjezdnych w polu serwisowym i skutecznym zagraniu Russella Holmesa ze środka, podopieczni Lorenzo Bernardiego wrócili do gry. Wyrównując (24:24) odwrócili losy rywalizacji. W decydującej fazie seta ponownie zafunkcjonował jastrzębski blok, dając gospodarzom pierwszą piłkę setową. Jako pierwszy szansę na zakończenie seta po jastrzębskiej stronie otrzymał Michał Kubiak. Ostatecznie jednak przyjmujący gospodarzy po ataku z drugiej linii, mijając blok przyjezdnych, posłał piłkę w aut (27:27). Kibice zebrani w hali przy al. Jana Pawła II byli świadkami emocjonującej końcówki, obfitującej w zacięte wymiany. Więcej koncentracji utrzymali gospodarze, rozstrzygając seta na swoją korzyść. Decydujący punkt dla swojego zespołu, efektywnym blokiem, zdobył Russell Holmes (32:30).

Podbudowani wygraną w partii drugiej gospodarze trzeciego seta rozpoczęli z wysokiego „c”. Dystansując rywali, dość szybko podopieczni Lorenzo Bernardiego mogli cieszyć się z czterech oczek zaliczki (8:4). Różnica punktowa między zespołami systematycznie wzrastała, a po skutecznym bloku Kubiaka na Atanasijeviciu prowadzenie zespołu z Jastrzębia Zdroju podwyższyło się do siedmiu punktów (11:4). Chwilowa dekoncentracja wkradająca się w szeregi jastrzębian znalazła swoje odzwierciedlenie w wyniku, bowiem bełchatowianie zniwelowali jeszcze stratę (11:8). Taki stan rzeczy nie utrzymywał się długo – kolejne ataki Michała Kubiaka i Russella Holmesa ponownie pozwoliły ekipie ze Śląska odzyskać kontrolę nad przebiegiem rywalizacji. Na drugiej przerwie technicznej to gospodarze cieszyli się z przewagi, prowadząc 16:11. Jastrzębianie, nie zwalniając tempa, do efektywnych zagrań w ataku dodali punktowe bloki, powstrzymując na skrzydłach atakujących gości. Podopieczni Jacka Nawrockiego podejmowali jeszcze kolejne próby przedłużenia swoich szans w tym meczu, jednak pojedyncze zagrania Atanasijevica nie wystarczały na nawiązanie wyrównanej walki z zespołem z Jastrzębia Zdroju. Po drugiej stronie siatki niemal nieomylny w ataku był Michał Kubiak, systematycznie zwiększając dorobek swojego zespołu (22:16). Końcówka seta to popis gry pewnych siebie gospodarzy, którzy nie dali sobie wyrwać zwycięstwa. Tym samym, wygrywając 3:0, to Jastrzębski Węgiel uzupełnia stawkę finalistów PP.



Jastrzębski Węgiel – Skra Bełchatów 3:0
(25:23, 32:30, 25:18)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel:
Łasko, Gierczyński, Czarnowski, Tischer, Holmes, Kubiak, Wojtaszek (libero) oraz Violas, Malinowski i Bontje
Skra Bełchatów: Pliński, Kooistra, Cupkovic, Woicki, Winiarski, Atanasijevic, Zatorski (libero) oraz Muzaj, Bonifante i Bąkiewicz

Zobacz również:
Wyniki ćwierćfinałów Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved