Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Maciej Dobrowolski: Kluczowy mecz będzie w domu

Maciej Dobrowolski: Kluczowy mecz będzie w domu

fot. Cezary Makarewicz

Asseco Resovia Rzeszów, oprócz walki w PlusLidze, ma przed sobą spotkania Pucharu Polski oraz Ligi Mistrzów. Na europejskim podwórku mistrzowie Polski zagrają z Lube Banką Macerata i właśnie to spotkanie coraz częściej pojawia się w myślach siatkarzy z Rzeszowa.

Trzy punkty zdobyte przez Asseco Resovię Rzeszów w meczu z Delectą Bydgoszcz mają dla mistrzów Polski wartość szczególną. Spotkanie z bardzo dobrze spisującymi się w tym sezonie bydgoszczanami, ekipa Andrzeja Kowala musiała zagrać bez swoich dwóch asów – Oliega Achrema oraz Zbigniewa Bartmana. Obaj siatkarze wypadli ze składu na skutek urazów. – Na pewno było zdenerwowanie, bo w czwartek wypadł nam Zbyszek Bartman, w piątek rano okazało się, że wypadł nam jeszcze Alek Achrem – powiedział Maciej Dobrowolski.Są to nasi dwaj podstawowi atakujący, ich siła ognia w ataku jest ogromna i na nich bazujemy. Limit obcokrajowców zmusił trenera do zmian na pozycji rozgrywającego i musiałem ja wystąpić. „Szóstka” została kompletnie zmiksowana, cieszy, że wygraliśmy za trzy punkty. Może sprawdzają się opinie, że Resovia ma dwunastu, a nawet trzynastu wyrównanych zawodników. Oby tak było w najważniejszej części sezonu – dodał rozgrywający Resovii.

Nieco wymuszona zmiana na pozycji playmakera okazała się strzałem w dziesiątkę, ponieważ etatowy rezerwowy Maciej Dobrowolski zdobył statuetkę MVP spotkania. Siatkarz z Podkarpacia był zadowolony ze zdobycia nagrody indywidualnej, ale przyznał, że na to wyróżnienie zapracowało też kilku jego kolegów. – Każdy człowiek jest trochę próżny. Takich statuetek w domu w Olsztynie mam kilkanaście. W ostatnim sezonie tych wyróżnień było mniej, ponieważ nie grałem. Oczywiście, świetny mecz rozegrali Jochen Schops i Paul Lotman, obaj mieli bardzo wysoką skuteczność w ataku. Świetną zmianę dał Rafał Buszek, który odciążył mającego problemy z ręką Nikolę Kovacevicia.

Zespół z Podkarpacia, po kilku bardziej lub mniej zaskakujących porażkach, powoli wychodzi na prostą i goni czołówkę tabeli. Wygrana z Delectą była jednym z pięciu ostatnich kroków, które mają wywindować Resovię na jak najwyższe miejsce przed fazą play-off. – Wiadomo, że jak się ma taką stratę jak my i cztery kolejki do końca rundy zasadniczej, optymistycznie to nie wygląda, ale z każdą kolejką strata ta będzie się zmniejszała. Wierzę, że nie odpuścimy już tego rytmu zdobywania punktów i w czterech najbliższych meczach zdobędziemy 12 punktów, co pozwoli znaleźć się w okolicach 2-3 miejsca, a byłaby to dobra pozycja przed play-offami – przyznał Dobrowolski.

Oprócz walki w PlusLidze mistrzów Polski czekają również spotkania w Lidze Mistrzów oraz bardzo prawdopodobna finałowa faza gry o krajowy puchar. Szczególnie ciekawie zapowiada się batalia w rundzie Play-off 12 Ligi Mistrzów, w której rzeszowianie zmierzą się z mistrzem Włoch – Lube Banką Marche Macerata. – Każdy z nas bardzo sobie życzy, abyśmy w ścisłym finale Pucharu Polski wystąpili. Fajnie by było zdobyć to trofeum dla Resovii. Na trasie mamy jeszcze Ligę Mistrzów i rywalizację z potężnym zespołem z Maceraty. Już zagranie w takich meczach to sama przyjemność, do Rzeszowa przyjadą gwiazdy światowej siatkówki. Jeżeli uda się wygrać pierwszy mecz, to wszystko będzie otwarte, bo przy porażce na wyjeździe, w złotym secie może się zdarzyć wszystko. Kluczowy mecz będzie w domu – zakończył Maciej Dobrowolski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved