Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > K. Kaczorowska: Ta decydująca część sezonu wszystko zweryfikuje

K. Kaczorowska: Ta decydująca część sezonu wszystko zweryfikuje

fot. archiwum

Atom Trefl Sopot zajmuje obecnie czwarte miejsce w ORLEN Lidze. - Tak naprawdę do play-off można startować z ósmego miejsca i wywalczyć niezłą lokatę. Ta decydująca część sezonu wszystko zweryfikuje - mówi Klaudia Kaczorowska.

Jeszcze do niedawna o zespole z Sopotu mówiło się, że jest złożony z Rachel Rourke i całej reszty. W środkowej części sezonu do niezwykle skutecznej australijskiej atakującej dołączyły jednak koleżanki, na czele z Klaudią Kaczorowską. Przyjmująca Atomu jest podporą w przyjęciu i w ataku na skrzydle, co potwierdziła w poniedziałkowym meczu przeciwko drużynie BKS Aluprof Bielsko-Biała. Miała ona ogromy udział w zwycięstwie (3:2) nad zespołem Wiesława Popika, będąc najskuteczniejszą (17 punktów) zawodniczką Atomu Trefla. Według siatkarki o zwycięstwie w tym pojedynku zadecydowała dobra zagrywka i skuteczny blok. – Trochę zawaliłyśmy zagrywkę na początku. Po pierwszych dwóch setach miałyśmy dziesięć błędów, a to zdecydowanie za dużo jak na tę część meczu. Później zaczęłyśmy zdobywać bezpośrednie punkty z zagrywki i odrzuciłyśmy rywalki, a także ustawiłyśmy blok i to było chyba kluczem do sukcesu – powiedziała Klaudia Kaczorowska. Była siatkarka BKS-u nie ukrywa radości z wygranej i docenia wagę tego sukcesu. – To zwycięstwo naprawdę cieszy, bo pokonałyśmy zespół, który jest liderem i wygrywa praktycznie wszystko. My jako jedyne wygrałyśmy z nimi dwa mecze, a triumfować w bielskiej hali to naprawdę wyczyn. Każdy, kto tu przyjeżdża, ma spore problemy. Grałam tu przez rok i wiem, że to idealne miejsce do uprawiania siatkówki – dodaje.

Mimo iż Klaudia Kaczorowska z sentymentem wspomina pobyt w Bielsku-Białej, nie narzeka na przenosiny do ekipy mistrzyń Polski. – Jestem zadowolona z pobytu w każdym klubie, w którym do tej pory występowałam, choć w każdym jest inaczej, w każdym panuje inna atmosfera. W Sopocie jest mi dobrze. Jestem troszeczkę bliżej domu i to mnie cieszy, bo mogę się częściej widywać z rodzicami, ale – tak jak powiedziałam – nie narzekam na żaden klub, w którym występowałam – stwierdziła zawodniczka. Atom Trefl Sopot zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli. Początek sezonu w wykonaniu tego zespołu mógł być lepszy, ale wydaje się, że powoli wszystko wkracza na właściwe tory. – Czołowa czwórka jest bardzo wyrównana. Pokazałyśmy, że jako jedyny zespół z tej silnej grupy potrafimy dwukrotnie pokonać lidera, czego nie zrobiły zespoły z Muszyny i Dąbrowy Górniczej. Do zakończenia rundy zasadniczej zostało jeszcze trochę czasu, a tak naprawdę do play-off można startować z ósmego miejsca i wywalczyć niezłą lokatę. Ta decydująca część sezonu wszystko zweryfikuje. Jak na razie przegrałyśmy dwa mecze w tamtej rundzie i dwa mecze w tej. Jeśli udałoby się utrzymać taki rezultat – 4 porażki na 18 spotkań – to naprawdę byłby to duży sukces i krok do przodu – Klaudia Kaczorowska nie traci optymizmu.

Oprócz ligowych zmagań przed zawodniczkami z Sopotu kolejne starcie w Lidze Mistrzyń. Podopieczne Adama Grabowskiego zmierzą się z Vakifbankiem Stambuł, jednym z faworytów całych rozgrywek. Mistrzynie Polski nie zamierzają jednak tanio sprzedać skóry. – Na pewno będzie ciężko, ale nie ma co kalkulować. Na pewno podejmiemy walkę. Tak samo było, gdy graliśmy w grupie z Włoszkami (Villą Cortese – przyp. red.). Tam przegrałyśmy, a u siebie potrafiłyśmy wygrać 3:0, więc nie ma co zwieszać głów. Jeśli będziemy potrafiły zagrać tak dobrze jak w ostatnich meczach, a może nawet lepiej, to będzie ok – deklaruje siatkarka.



Cały wywiad w Przeglądzie Sportowym

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved