Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Bełchatowianie wierzą w awans do turnieju finałowego PP

Bełchatowianie wierzą w awans do turnieju finałowego PP

fot. archiwum

- Zespół Jastrzębskiego Węgla w tej chwili prezentuje się bardzo dobrze, ale to nie znaczy, że Skra się podda. Na pewno będziemy walczyć - mówi prezes Skry Bełchatów, Konrad Piechocki. - Siła zespołów jest tak wyrównana, że każdy rezultat jest możliwy.

Dopóki piłka jest w grze, to będziemy szukali swojej szansy, by podjąć walkę. Oczywiście nasza pozycja wyjściowa nie jest najlepsza, ale tak naprawdę trzeba po prostu wygrać spotkanie. Mamy jeden mały punkt mniej, więc każda wygrana powinna dawać awans, trzeba szukać swojej szansy – uważa prezes wicemistrzów Polski, Konrad Piechocki. Zespół jest zmobilizowany, pracowaliśmy normalnie, nie narzekając na swoje problemy. Oczekuję przede wszystkim determinacji i walki drużyny. Nic złego ze Skrą się jeszcze nie dzieje, ale oczywiście nie przechodzimy obojętnie obok porażek. Mam nadzieję, że sztab szkoleniowy wyciągnął właściwe wnioski i wierzę w to, że drużyna wyjdzie zmobilizowana. Oczywiście mamy świadomość siły przeciwnika, wiemy z kim gramy. Zespół Jastrzębskiego Węgla w tej chwili prezentuje się bardzo dobrze, ale to nie znaczy, że Skra się podda. Na pewno będziemy walczyć i myślę, że wynik jest sprawą otwartą – dodaje Piechocki.

Wszyscy chcą pokazać się jak najlepiej. To jest kolejna konfrontacja z bardzo mocnym zespołem, ale wiadomo, że takie mecze mogą tylko i wyłącznie nas wzmacniać. Mamy swoje kłopoty, ale mimo tego musimy próbować nawiązać walkę z tak trudnym przeciwnikiem, jakim jest w tej chwili Jastrzębie – twierdzi trener Skry, Jacek Nawrocki.Nie możemy myśleć o grze rywali, musimy się skupić na swojej grze. Koncentrowaliśmy się ostatnio nad wszystkimi elementami siatkarskimi. Na początku sezonu postawiliśmy na Mariusza, Michała i Aleksa w ataku, a tak naprawdę przez ostatni miesiąc ani razu nie mieliśmy do dyspozycji całej tej trójki. Mam nadzieję, że wyjdziemy z tych kłopotów, oni szybko wrócą i będziemy mogli prowadzić naszą grę – dodaje szkoleniowiec bełchatowian.

Nasza dyspozycja od pewnego momentu nie jest na najwyższym poziomie, ale cały czas walczymy ze swoją grą i swoimi umiejętnościami – przyznaje środkowy bełchatowskiej drużyny, Daniel Pliński.Myślę, że czas pracuje na naszą korzyść. Faworytem tego kolejnego spotkania jest oczywiście Jastrzębski Węgiel, ale jesteśmy w stanie jeszcze powalczyć i awansować do finału Pucharu Polski. Wierzymy w to bardzo mocno.



Bełchatowianie w tym sezonie przegrali już trzykrotnie z Jastrzębskim Węglem, w tym również ostatnie spotkania w Pucharze Polski i PlusLidze. – Po jednej czy drugiej serii w nasze poczynania wkradła się nerwowość i to zaważyło, że przegraliśmy to spotkanie. Przegraliśmy kolejną końcówkę i to boli najbardziej. Jak wyciągniemy wnioski, to wynik będzie sprawa otwartą i jesteśmy w stanie wywalczyć awans. My już nie mamy nic do stracenia. Wiemy, że jastrzębianie grają o wiele lepiej u siebie w hali, ale my po swojej stronie też mamy pewne atuty. Musimy je tylko wykorzystać i jeśli to nam się uda, to jesteśmy w stanie zwyciężyć. Psychika na pewno będzie ważna, ale chyba nie najważniejsza – mówi Pliński. – Nie ma co rozpamiętywać porażek, trzeba tylko wyciągnąć właściwe wnioski i podjąć walkę, bo liczy się tylko to, co przed nami. Nie sądzę, żeby w głowach zawodników to tak bardzo siedziało. Jesteśmy w trakcie sezonu, dość udanego dla nas, mamy swoje osiągnięcia. Nic złego się nie dzieje, Puchar Polski to jedno z trofeów, którego zdobycie sobie założyliśmy. Siła zespołów jest tak wyrównana, że każdy rezultat jest możliwy – dodaje Konrad Piechocki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved