Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Szpital w AZS Politechnice Warszawskiej

Szpital w AZS Politechnice Warszawskiej

fot. Cezary Makarewicz

Ciężkie dni szykują się w AZS Politechnice Warszawskiej. Przetrzebiony kontuzjami zespół w sobotę przegrał z Effectorem Kielce, a trener Jakub Bednaruk z jeszcze większym niepokojem wyczekuje wyników kolejnych badań swoich zawodników.

Na treningach gram jako libero, a Przemek Michalczyk [drugi trener] jako atakujący i jest całkiem skuteczny – uśmiechał się trener Politechniki Jakub Bednaruk, ale tylko przez chwilę.

Bo Bednarukowi nie jest do śmiechu od kilku dni. Doskonale zdaje sobie sprawę, że sytuacja jest poważna, bo oprócz Krzysztofa Wierzbowskiego, nie będzie mógł korzystać z kontuzjowanych Pawła Adamajtisa i Macieja Zajdera.W sobotę zadebiutował Maksymilian Szuleka, który zdobył punkt, ale zmianę można nazwać wielkim szaleństwem – nie ukrywał trener Politechniki po porażce 2:3 z Effectorem. – Ale nie przegraliśmy przez kontuzje. Nie będę się tym tłumaczył.

Gramy nierówno i to jest problem. Zgubiliśmy dobrą formę, którą prezentowaliśmy wcześniej, a teraz każdy z nas jest na innym biegunie, jeśli chodzi o dyspozycję – wytłumaczył rozgrywający Fabian Drzyzga.



Zajder wytrwał tylko seta w pucharowym meczu w Bydgoszczy. 24-letni środkowy w poniedziałek przejdzie badania, które wykażą na jak długo wykluczy go z gry pęknięta kość w stopie. Możliwe, że wróci do treningów w najbliższych dniach, ale nie można też wykluczyć pesymistycznego scenariusza, który zakłada kilka tygodni odpoczynku.

Pod nieobecność Zajdera z cienia wychodzi Dawid Dryja. Zawodnik wypożyczony z Asseco Resovii nieźle zagrał przeciwko Delekcie. Nie zawiódł z Effectorem, bo zdobył 13 punktów przy wysokiej 67-proc. skuteczności. – Nie będę bał się postawić na niego w przyszłości – chwalił podopiecznego Bednaruk.

Zmiennika stracił Grzegorz Szymański, który mógł liczyć na wsparcie Adamajtisa. W przypadku 22-letniego atakującego istnieje zagrożenie zerwania więzadeł w stopie, a to oznacza przerwę około sześciu tygodni.

Wcześniej kłopoty ze zdrowiem dotknęły kapitana Wierzbowskiego. To od niego zaczęło się całe nieszczęście drużyny, która straciła kapitana. Tę funkcję w dwóch ostatnich meczach pełnił Drzyzga. 25-letni przyjmujący ma zerwane więzadło między palcami w stopie.

Niby mała sprawa, bo zrobił się mały wylew, coś pękło, ale problem olbrzymi, bo prawie w ogóle nie mogę chodzić – opowiadał Wierzbowski.Krzysiek ma taką kontuzję, o której w siatkówce nigdy nie słyszałem – dodał Bednaruk.

Autor: Krzysztof Zaborowski, więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved