Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Udany debiut na ławce trenerskiej, przegrana lidera

ORLEN Liga: Udany debiut na ławce trenerskiej, przegrana lidera

fot. archiwum

Trzynasta kolejka ORLEN Ligi obfitowała w wiele ciekawych wydarzeń. Uwagę kibiców przyciągały zwłaszcza mecze w Dąbrowie Górniczej i Bielsku-Białej. We Wrocławiu miejscowy Impel poprowadził nowy trener, a w Pile kibice obserwowali powrót po latach.

Trzynasta kolejka była debiutem na ławce trenerskiej ORLEN Ligi Tore Aleksandersena. Norweski szkoleniowiec w tygodniu poprzedzającym mecz z AZS-em Białystok objął Impel Wrocław. Efekt „nowej miotły” w przypadku zespołu z Dolnego Śląska zadziałał. Wrocławianki na własnym parkiecie bez żadnych problemów uporały się z targanym problemami finansowymi i organizacyjnymi AZS-em Białystok. Podopieczne Czesława Tobolskiego w żadnej z trzech partii nie były w stanie przekroczyć granicy dwudziestu zdobytych punktów. Po stronie przyjezdnych wyróżniały się jedynie Natalia Kurnikowska i Krystle Esdelle, które łącznie zapisały na swoim koncie dwadzieścia trzy oczka. Z kolei najlepiej punktującą siatkarką w Impelu Wrocław była Bogumiła Pyziołek, która zdobyła dla swojej drużyny jedenaście punktów i za swój występ otrzymała statuetkę MVP. Udany pojedynek rozegrała również Maja Ognjenović, która z powodzeniem gubiła blok przeciwniczek. Komplet punktów wywalczony w starciu z akademiczkami sprawił, iż wrocławianki aktualnie plasują się w tabeli na ósmym miejscu z przewagą trzech oczek nad zespołem z Legionowa. Z kolei białostoczanki zamykają tabelę rozgrywek i ich szanse na uniknięcie baraży coraz bardziej maleją.

Drugie zwycięstwo bez straty seta odniósł zespół Pałacu Bydgoszcz. Podopieczne Rafała Gąsiora w sobotni wieczór zmierzyły się we własnej hali z Siódemką Legionovia Legionowo. Mecz, mimo rozstrzygnięcia w trzech setach, był bardzo emocjonujący, a o triumfie drużyny gospodarzy zadecydowała skuteczniejsza gra w końcówkach poszczególnych partii. Pomimo iż sety rozstrzygały się wynikiem „na styk”, to większa część meczu nie przebiegała w myśl zasady punkt za punkt. Zespoły zdobywały wiele punktów seriami, a przewidzieć końcowy wynik rywalizacji było czasami trudniej, niż trafić szóstkę w totolotka. Sobotnia rywalizacja po raz kolejny pokazała, jak dużym wzmocnieniem bydgoszczanek w sezonie 2012/2013 jest Rachael Adams. Środkowa ze Stanów Zjednoczonych w kluczowych momentach meczów brała ciężar zdobywania punktów na swoje barki i czyniła to bardzo skutecznie. MVP spotkania została natomiast wybrana Anna Grejman, która także potwierdziła swoją wysoką formę z poprzednich pojedynków. Trzy punkty zdobyte w starciu z beniaminkiem sprawiają, iż drużyna Pałacu Bydgoszcz zajmuje w tabeli siódme miejsce z dorobkiem czternastu oczek. Ich sobotnie rywalki plasują się dwie pozycji niżej z dziewięcioma punktami. Wśród podopiecznych Wojciecha Lalka w meczu w Łuczniczce z dobrej strony zaprezentowała się Marta Łukaszewska, ale zabrakło jej większego wsparcia ze strony koleżanek.

W sobotę zmierzyły się również zespoły PTPS-u Piła i Budowlanych Łódź. Podopieczne Mirosława Zawieracza do starcia z łodziankami przystępowały po zawirowaniach w klubie na pozycji rozgrywającej. Z powodu problemów zdrowotnych klub „podziękował” za współpracę Marinie Katić, a jej miejsce zajęła Irina Archangielska. Chorwacka rozgrywająca nie zgadza się z taką decyzją klubu, twierdząc, iż jest całkowicie zdrowa. O ile tę kwestię prawdopodobnie będzie musiał rozstrzygnąć sąd polubowny przy Polskim Związku Piłki Siatkowej, o tyle sprawa wyniku pomiędzy PTPS-em a Budowlanymi rozstrzygnęła się w sobotę na parkiecie. Do wyłonienia zwycięzcy tego pojedynku potrzebny był tie-break, który ułożył się po myśli pilanek. Jedną z bohaterek rywalizacji była Irina Archangielska. Rosyjska rozgrywająca, posiadająca również polskie obywatelstwo, zanotowała udany powrót do klubu, w którym występowała już w latach 1998-2003 oraz 2010-2011. Główna zainteresowana pojawiła się na parkiecie jeszcze w pierwszej partii za Emilię Kajzer i poprowadziła swoją drużynę do zwycięstwa. Za swój występ rozgrywająca otrzymała statuetkę MVP, a o jej udanym występie świadczy równomiernie rozkładający się atak wśród zawodniczek PTPS-u. Po drugiej stronie siatki na uwagę zasługuje aż dwadzieścia zdobytych punktów przez środkową Sylwię Pycię. Jednakże podopieczne Macieja Kosmola z Piły wywiozły tylko punkt, co pozwala im aktualnie plasować się na szóstym miejscu w tabeli. Oczko wyżej znajdują się Tijana Malesević i jej koleżanki.



Na deser kibicom żeńskiej siatkówki zostały dwa pojedynki na szczycie ORLEN Ligi. W niedzielę w Dąbrowie Górniczej miejscowy Tauron MKS podejmował Bank BPS Muszyniankę Fakro Muszyna. Oba zespoły w sezonie 2012/2013 nie ukrywają, że ich głównym celem jest walka o mistrzostwo Polski. W bezpośrednim spotkaniu w ramach trzynastej kolejki swoją wyższość wykazały podopieczne Bogdana Serwińskiego. Aktualne wicemistrzynie Polski w czterech setach pokonały dąbrowianki na terenie przeciwniczek. Warty podkreślenia jest występ w niedzielne popołudnie środkowych „mineralnych”. Agnieszka Bednarek-Kasza i Eleonora Dziękiewicz zdobyły wspólnie dwadzieścia pięć oczek. Z kolei nagrodę dla najlepszej zawodniczki spotkania otrzymała Paulina Maj. W drużynie z Dąbrowy Górniczej mecz w podstawowym składzie rozpoczęła Katarzyna Zaroślińska. Osiemnaście punktów zdobyte przez byłą atakującą Budowlanych Łódź nie pomogło jednak miejscowym w wywalczeniu chociażby punktu w starciu z rywalkami z Muszyny. Niedzielne rozstrzygnięcie sprawiło, iż Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna z dwudziestoma dziewięcioma punktami na koncie plasuje się na pozycji wicelidera rozgrywek ze stratą zaledwie punktu do bielszczanek. Co więcej, Anna Werblińska i jej koleżanki mają do rozegrania zaległy mecz z AZS-em Białystok, co sprawia, iż w przypadku zwycięstwa obejmą przodownictwo w ligowej tabeli. Siatkarki MKS-u rozegrały wszystkie trzynaście spotkań i z dwudziestoma ośmioma oczkami zajmują trzecią pozycję.

Ciekawie było również w poniedziałek w Bielsku-Białej. O godzinie 18:00 na zakończenie trzynastej kolejki ORLEN Ligi spotkały się zespoły BKS-u Aluprofu oraz Atomu Trefla Sopot. Bielszczanki chciały zrewanżować się rywalkom z porażkę w czwartej kolejce pierwszej rundy fazy zasadniczej 1:3, natomiast mistrzynie Polski przystępowały do starcia osłabione brakiem kontuzjowanej Eriki Coimbry oraz z nie będącą w stu procentach gotową do gry Rachel Rourke. Australijka w ostatnich dniach zmagała się z zatruciem, ale mimo problemów rozegrała wczoraj cały pojedynek. Siatkarka z Antypodów wraz z Klaudią Kaczorowską były jednymi z głównych bohaterek przyjezdnych. Rachel Rourke, która przez trzy sety nie najlepiej spisywała się na boisku, od czwartej odsłony meczu wzięła na siebie ciężar zdobywania punktów, a w ostatecznym rozrachunku otrzymała statuetkę MVP. Z kolei przyjmująca sopocianek mocno dawała się we znaki przeciwniczkom swoimi trudnymi zagrywkami. Podopieczne Wiesława Popika w rundzie rewanżowej rozegrały już trzeci pojedynek pięciosetowy. Tylko jeden z nich (w starciu z Pałacem Bydgoszcz) potrafiły rozstrzygnąć na swoją stronę. Już druga porażka w drugiej części fazy zasadniczej sprawia, iż BKS nadal lideruje rozgrywkom, ale z przewagą zaledwie punktu nad drużyną Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna. Z kolei sopocianki zajmują czwartą pozycję, ale ich strata do liderek to zaledwie trzy punkty. W poniedziałek bielszczankom nie pomogła wysoka dyspozycja w ataku Heleny Horki i bardzo dobra gra w bloku Gabrieli Wójtowicz. Mecz, mimo iż był bardzo emocjonujący, obfitował, zwłaszcza na początku, w wiele błędów własnych, co zaniżało poziom widowiska.

Zobacz również
Wyniki 13. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved