Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Anna Grejman: Gra w ORLEN Lidze to ogromne wyróżnienie

Anna Grejman: Gra w ORLEN Lidze to ogromne wyróżnienie

fot. Cezary Makarewicz

Nadzieja polskiego lewego skrzydła - tak mówią o niej kibice siatkówki. Anna Grejman wyrasta na bohaterkę drużyny Pałacu Bydgoszcz, a w rozmowie ze Strefą Siatkówki opowiada o obecnym sezonie i początkach przygody z siatkówką.

Można powiedzieć, że przebojem wdarłaś się do pierwszej szóstki Pałacu Bydgoszcz i jak na razie wykorzystujesz tę szansę w stu procentach…

Anna Grejman:Skład wyjściowy na mecz ustala trener. Ta, która z nas najlepiej będzie się prezentowała na treningu, dostanie szansę gry w meczu. W moim przypadku było tak, że weszłam na zmianę i dałam z siebie wszystko, aby pomóc drużynie. Starałam się tę szansę w pełni wykorzystać.

W sobotę odniosłyście bardzo ważne zwycięstwo nad Siódemką Legionowo, a ty zostałaś wybrana najlepszą zawodniczką spotkania. Jak oceniłabyś ubiegły mecz w waszym wykonaniu?



Mecz z Legionowem był dla nas bardzo ważnym spotkaniem, tak jak przeciwniczki potrzebowałyśmy wynieść z niego bardzo potrzebne nam punkty. Podeszłyśmy do meczu w pełni zmobilizowane i zdeterminowane. Na początku każdego z trzech setów miałyśmy problem, żeby „odpalić”, a przeciwniczki budowały dość znaczną przewagę, którą powoli nadrabiałyśmy. W końcówkach, przy dość wyrównanym wyniku, starałyśmy się grać konsekwentnie i bez błędów własnych. Walczyłyśmy do samego końca.

To już druga wygrana z rzędu, która dała wam trzy punkty do ligowej tabeli. Można więc powiedzieć, że wreszcie złapałyście ten odpowiedni rytm i teraz będzie już tylko lepiej.

Wygrana z Piłą za trzy punkty bardzo nas podbudowała, zmotywowała i zmobilizowała do dalszej i jeszcze cięższej pracy. To na pewno zaowocowało wygraną z Legionowem. Mamy nadzieję, że ciężka praca, mobilizacja i odpowiednie nastawienie przyniosą efekty i z meczu na mecz będzie już tylko lepiej.

Masz niespełna 20 lat, grasz w najwyższej klasie rozgrywkowej – można by zapytać: czego chcieć więcej? Spodziewałaś się, że w tak krótkim czasie twoja kariera nabierze takiego tempa?

Kiedy rok temu otrzymałam propozycję z zespołu PlusLigi, było to dla mnie ogromne wyróżnienie. Już samo trenowanie z tak doświadczonymi zawodniczkami to dla mnie szansa na rozwój i polepszanie swoich umiejętności. Każde moje wejście na parkiet, nawet jeśli miałoby to być tylko wejście na zagrywkę, było ogromnym przeżyciem. W tym sezonie miałam więcej możliwości grania, a wyjście w pierwszym składzie było niemałym zaskoczeniem i zarazem nagrodą za pracę wkładaną w treningi.

Niewielu kibiców zdaje sobie sprawę, że jesteś wychowanką Osiemnastki Szczecin. Jak wspominasz tamten okres swojego życia?

Bardzo miło wspominam czasy młodziczek i kadetek. Żeby mieć jakiekolwiek możliwości trenowania, już wieku 12 lat musiałam wyjechać z rodzinnego domu do szkoły z internatem. W taki sposób trafiłam do szczecińskiego Piasta, pod opiekę trenerki Danuty Cieślińskiej. Tam stawiałam pierwsze kroki w siatkarskim świecie, ogrywałam się i wiele się nauczyłam.

Do Pałacu Bydgoszcz trafiłaś w ubiegłym sezonie. Dla tak młodej dziewczyny było to na pewno ogromne przeżycie. Jak byś oceniła swój pierwszy sezon spędzony jeszcze wtedy w PlusLidze Kobiet?

Jak już wcześniej wspominałam, była to dla mnie okazja do nauki, brania przykładu z moich starszych, doświadczonych koleżanek i rozwijania się. Miałam okazję grać, mając po drugiej stronie siatki zawodniczki, które wcześniej mogłam oglądać tylko w telewizji, więc było to dla mnie spore przeżycie.

Tworzycie obecnie jedną z najmłodszych drużyn występujących w ORLEN Lidze. Młodość równa się szaleństwo, więc chyba Rafał Gąsior nie ma z wami łatwego życia?

Dobrze się dogadujemy w naszym gronie, zarówno z rówieśniczkami, jak i z tymi starszymi dziewczynami. Wiadomo, że młodsza część zespołu nie zawsze będzie tak zdyscyplinowana jak te starsze zawodniczki, ale dopiero się uczymy i staramy się brać z nich przykład. Owszem, zdarza się, że trener krzyknie, ale czasem tak trzeba. Atmosfera jest w porządku, bez problemów czy nieporozumień. Zawsze możemy na siebie liczyć i na sobie polegać, a to w zespole jest najważniejsze.

Mówią, że sport nie jest dla ludzi słabych. Jak ty radzisz sobie z presją wynikającą z uprawiania tej dyscypliny?

W sporcie, jak zresztą wszędzie, nie zawsze idzie jak z płatka, dlatego potrzebne jest wsparcie najbliższych, koleżanek z drużyny, rodziny. Również do wszystkiego trzeba mieć dystans, nie przejmować się niepowodzeniami.

Twoja postawa na boisku sprawiła, że stałaś się niemalże pierwszą kandydatką do kadry narodowej w oczach polskich kibiców. Jak podchodzisz do tego typu komentarzy na swój temat?

Gra w reprezentacji na pewno jest ogromnym wyróżnieniem i zaszczytem. Obecnie skupiam się na treningach i na kolejnym meczu.

Polski kibic jest jednak czasem okrutny – dziś cię uwielbia, jutro zmiesza z błotem…

Wiadomo, nie zawsze się wygrywa i wtedy kibic może być niezadowolony. Gramy dla kibiców, chcemy, żeby każda osoba była zadowolona z naszego występu i przyszła chętnie zobaczyć kolejne spotkanie.

Reprezentowałaś już Polskę w rozgrywkach młodzieżowych. Czym jest dla ciebie gra na swojego kraju i jak widzisz swoją przyszłość, jeśli chodzi o siatkówkę reprezentacyjną?

Reprezentowanie kraju jest zaszczytem, wtedy gra się nie tylko dla siebie i drużyny, ale dla całego narodu. Nie zastanawiam się nad tym. Kiedy zjawi się taka możliwość, skorzystam z niej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-01-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved